CHROBRY – Moto-Jelcz 2:2 (1:1)

Drugi domowy mecz przy sztucznym oświetleniu za nami. Po porażkach z Gryfem Wejherowo i Rozwojem Katowice oraz remisie z Lechem Rypin, piłkarze Chrobrego zmierzyli się z ostatnim beniaminkiem ligi, Moto-Jelczem Oława. Relacja z tego meczu w dalszej części newsa.

Moto-Jelcz Oława to jedna z czterech dolnośląskich ekip w II lidze zachodniej i patrząc na działalność kibiców beniaminka, to mogło być jedno z ciekawszych spotkań rozegranych przy Wita Stwosza w tym sezonie. Niestety, już jakiś czas temu PZPN nałożył na oławskich kibiców trzymeczowy zakaz wyjazdowy, a akurat ostatni z tych trzech wypadł do Głogowa…

Drugi wieczorny mecz rozegrany przy Wita Stwosza (początkowo spotkanie z MJO miało być pierwszym w blasku jupiterów) nie przyciągnął już tak licznej widowni, jak w przypadku meczu z Zagłębiem Sosnowiec. Z wysokości trybun boiskową rywalizację śledziło ponad 800 widzów, z czego ok. 200 kibiców wybrało sektor Y, skąd od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty prowadzony był doping dla naszego zespołu. Od strony wokalnej zaprezentowaliśmy się całkiem przyzwoicie, a spory wpływ na jakość dopingu miała szybko strzelona bramka, bowiem już w 3. minucie gry pomarańczowo-czarni objęli prowadzenie. Na płocie wieszamy 5 flag i trzeba przyznać, że z powodu silnego wiatru nie miały one zbyt łatwego życia podczas tego spotkania.

W drugiej połowie meczu prezentujemy skromną oprawę składającą się z pomarańczowych i czarnych flag na kijach. Wcześniej nasi piłkarze zdobywają bramkę na 2:1 i kontrolują przebieg boiskowych wydarzeń, co pozwala wierzyć w to, że komplet punktów zostanie w Głogowie. Niestety, mimo przewagi i kilku sytuacji bramkowych, w końcówce jeden z obrońców Chrobrego pakuje piłkę do własnej bramki i mecz kończy się remisem 2:2… Jak więc widać, beniaminkowie to zbyt trudni przeciwnicy dla podopiecznych Ireneusza Mamrota; na 4 mecze z nowymi zespołami w lidze, dwa z nich przegraliśmy, a dwukrotnie padł remis.

Mimo zakazu, w drugiej połowie meczu na stadionie pojawiło się ok. 30 fanów Moto-Jelcza, którzy oglądali spotkanie z sektorów gospodarzy. PIŁKA NOŻNA DLA KIBICÓW!