Chrobry-Moto-Jelcz: doping kibiców

Przedstawiamy dwuczęściowy materiał filmowy obejmujący urywki z dopingu niosącego się po stadionie przy Wita Stwosza podczas meczu z oławskim Moto-Jelczem. Tym meczem zakończyliśmy pewien etap. Choć sportowo kończy się to bardzo smutno, to patrząc z innej strony, możemy mówić o sezonie przełomów w naszym wykonaniu. Rekordowe wyjazdy w ponad 300 osób, historycznych rozmiarów młyn zahaczający o okrągły tysiąc, powrót na scenę ultras, szerząca się moda na Chrobrego, co widzimy na ulicach miasta, a przede wszystkim na trybunach stadionu, gdzie coraz więcej osób, bez względu na wiek, zakłada na siebie szal bądź pomarańczową koszulkę czy wreszcie obudzenie ogółu publiczności, która coraz śmielej włącza się do dopingu. Kto by pomyślał, że uda nam się osiągnąć coś, naprawdę duże coś w tak niskiej lidze… I choć musimy zacisnąć zęby, jeszcze przynajmniej przez rok działając w otoczeniu trzeciej klasy, mamy swój cel. Pozostaje nam wszystkim utrzymać wzrostową tendencję, aby kiedyś, jak już znajdziemy się wyższej lidze, móc dać jej coś od siebie. Bo nie ulega wątpliwości, że przy tak obranym kierunku klubu, prędzej czy później zagościmy na wyższym szczeblu. Musimy.