Chrobry przymierza się do ligi. Jako jej wielki faworyt

Od inauguracji dzielą nas już tylko dni, piłkarze nie trenuję tak intensywnie, jak do tej pory, myślami wybiegają do rozgrywek, więc w klubie pora na bardziej przyjemne rzeczy. We wtorek w otoczeniu stadionu głównego odbyła się sesja zdjęciowa zawodników i sztabu szkoleniowego, a później konferencja prasowa z udziałem trenera Janusza Kubota i nowych twarzy w pomarańczowo-czarnych szeregach. Humory dopisywały, więc nic dziwnego, że każdy z optymizmem podchodził do ruszającego w najbliższy weekend sezonu.
– Atmosfera w zespole jest elegancka. Ciężko przepracowaliśmy okres przygotowawczy i myślę, że to zaowocuje – powiedział Łukasz Ochmański, napastnik głogowian, którzy raz jeszcze zrobią podejście do drugiej ligi.

Po zakończeniu poprzedniej edycji rozgrywek, w głogowskiej drużynie doszło do wcale nie tak małego tąpnięcia. Odeszło dziewięciu zawodników, a w ich miejsce przyszło ośmiu.
– Myślę, że nowi piłkarze nie będą słabsi od tych, którzy od nas odeszli, a wręcz przeciwnie. Uważam, że stworzymy dobry zespół i pełni nadziei przystępujemy do ligi. Wierzę, że ta runda będzie dla nas bardzo pozytywna – przekonuje Janusz Kubot.

Cel na ten sezon jest jasno sprecyzowany: awans do drugiej ligi. Nie mówi się jednak o nim tak głośno, jak przed rokiem, choć sytuacja kadrowa wydaje się być dużo lepsza. Mimo tego, w oczach innych Chrobry urósł do roli wielkiego faworyta trzecioligowych rozgrywek.
– Nie wiem dlaczego, ale już w rundzie jesiennej poprzedniego sezonu musieliśmy udźwignąć presję, z jaką zmaga się każdy faworyt – mówił trener Janusz Kubot. – Mieliśmy dużo punktów straty, a jednak cały czas graliśmy w roli faworyta. To nie było łatwe, a jednak udźwignęliśmy ciężar. Myślę, że tym razem będzie podobnie i jakoś sobie poradzimy. Tym bardziej, że część z nas te obciążenia ma za sobą, wie jak to jest. Zachowujemy jednak spokój, wiedząc, że sport bardzo szybko uczy pokory. Zdajemy sobie sprawę z tego, że będzie bardzo ciężko, że takie zespoły, jak Polonia Trzebnica czy Motobi Kąty Wrocławskie nie osłabiły się. Nie wiemy jak zaprezentują się beniaminkowie, a przecież zawsze jakaś drużyna bardzo dobrze trafia z formą. Jesteśmy jednak bardzo dobrze przygotowani i sami mamy wobec siebie wielkie oczekiwania. Jako faworyt, musimy spełnić pokładane w nas nadzieje.

Jak ciężko rywalizować jako faworyt, gdy rywale od początku murują dostęp do własnej bramki, a trybuny naciskają wielkimi oczekiwaniami, pokazały poprzednie rozgrywki. Teraz, te oczekiwania w stosunku do drużyny są jeszcze większe, ale, jak wspomniał J. Kubot, wielu piłkarzy ma już w tej kwestii pewien bagaż doświadczeń. A już na pewno wspomniana presja nie powinna stanowić żadnego problemu dla takich zawodników, jak choćby ograny mimo młodego wieku Mateusz Machaj.
– Grałem przecież w wyższych ligach, gdzie na trybunach zasiadało dużo więcej ludzi. Na stadionie w Głogowie będą moi znajomi, będzie moja rodzina. Ich wsparcie pomoże mi w tym, abym i ja mógł pomóc Chrobremu w awansie – powiedział M. Machaj.

Równie optymistycznie do sprawy podchodzą inni piłkarze.
– Jestem przekonany, że ten zespół już teraz jest w stanie poradzić sobie w drugiej lidze – zapewnił Maciej Kononowicz.


Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć