CHROBRY – Zagłębie Sosnowiec 1:0 (1:0)

Inauguracyjny mecz Chrobrego przy sztucznym oświetleniu już za nami. Spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec obejrzało ponad 2300 widzów, z tego ok. 400 przez cały mecz brało aktywny udział w dopingu naszej drużyny. Nie zabrakło również kilku opraw, a w drugiej połowie pojawiła się pirotechnika. Ze swojego zadania wywiązali się także piłkarze, którzy wygrali 1:0.

Na ten historyczny moment czekali wszyscy. Termin rozegrania pierwszego meczu przy jupiterach początkowo ustalono na 5 października, jednak pod koniec sierpnia pojawiła się informacja, że inauguracja oświetlenia nastąpi podczas pojedynku z Zagłębiem Sosnowiec. Niecały tydzień przed meczem ruszamy więc z akcją reklamującą to wydarzenie. Na mieście pojawiło się kilka transparentów, plakaty oraz ulotki. Trzeba jednak przyznać, że pierwszy mecz przy sztucznym oświetleniu był wydarzeniem, którego nie trzeba było specjalnie reklamować, bo wysoka frekwencja była tu niemal pewna. Pierwszy gwizdek sędziego miał zabrzmieć o godzinie 19.46, ale atrakcje dla zgromadzonych widzów przygotowano już od godziny 19. Już wtedy na stadionie pojawiła się całkiem spora widownia, a do rozpoczęcia meczu były jeszcze trzy kwadranse. Z minuty na minutę stadion przy Wita Stwosza zapełniał się, a ostatnie osoby wchodziły na obiekt już w trakcie trwania meczu. To tylko pokazuję, że warto zakupić karnet i tym samym ominąć kolejki przy kasach. Zwłaszcza radę do serca powinny sobie wziąć osoby, które zostały pod stadionem i nie było im dane obejrzeć pojedynku z Zagłębiem.

Sporo pracy tego dnia miała grupa ultras, bowiem tak ważny mecz nie mógł się odbyć bez odpowiedniej oprawy. W tym miejscu należą się podziękowania wszystkim tym, którzy pomogli w przygotowaniach do tego spotkania, wielkie dzięki! Im bliżej do pierwszego gwizdka sędziego, tym tempo przygotowań w sektorze było szybsze i ostatecznie większość wyszła zgodnie z planem. Na płocie wieszamy 8 flag, w tym fanę Białołęki, dla której był to debiut. Poważnie do całej sprawy podeszli kibice Chrobrego z tej miejscowości, którzy na meczu z Zagłębiem pojawili się w 27 osób! Oprócz nich obecne były pozostałe FC oraz 5 fanów ze Strzelec Krajeńskich. Aktywny udział w dopingu od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty brało udział ok. 400 kibiców (w tym 32 Stilonowców – dzięki!), a momentami podłączał się cały stadion, co dawało naprawdę fajny efekt. Ogółem nasz doping był niezły, ale na pewno stać nas na więcej.

Jako, że mecz z Zagłębiem Sosnowiec był sporym wydarzeniem, nie mogło zabraknąć odpowiedniej prezentacji ultras. Na samym początku spotkania rozwijamy sektorówkę-koszulkę. Pod koniec pierwszej połowy prezentujemy oprawę związaną ze zbliżającą się rocznicą agresji ZSRR na Polskę. Na płocie ląduje więc trans „IV rozbiór Polski – 17.09.1939 + przekreślony sierp i młot”, a w sektorze utworzona zostaje flaga z białych i czerwonych szarf. Trzeba przyznać, że tu nie wszystko wyszło idealnie, ale najważniejszy jest przekaz. Podczas tej prezentacji goście skandują razem z nami „Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę”, a także śpiewamy „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”oraz „Polska biało-czerwoni” i machamy szarfami. Chwilę potem cały stadion świętował bramkę dla Chrobrego, bowiem w 42. minucie na listę strzelców wpisał się Krzysztof Kaliciak. W przerwie meczu na boisko wyszli najmłodsi piłkarze Chrobrego, którzy mogli poczuć się jak seniorzy, grając przy żywiołowej reakcji trybun. Z pewnością było to dla nich wielkie przeżycie i miejmy nadzieję, że zmotywuje ich to do dalszej pracy 😉

Dwie oprawy w pierwszej połowie to nie wszystko, co przygotowano na ten wieczór. Kilka minut po wznowieniu meczu prezentujemy oprawę w nieco oldschoolowym stylu. Rozwijamy sektorówkę z motywem buldoga, a całość dopełniły pomarańczowe i czarne balony. Nieznani sprawcy odpalili również skromną ilość pirotechniki. Gwoździem programu była jednak prezentacja numer cztery. W sektorze rozwinięta zostaje duża sektorówka „Szlachta z Głogowa”, a do tego rozdane zostały duże i małe flagi oraz transparenty na dwóch kijach. Ponownie pojawiły się świecidełka + petardy hukowe i pomarańczowa oraz czarna świeca dymna. Jak więc widać, historia lubi się powtarzać, bo podczas wczorajszego meczu z Zagłębiem, podobnie jak w listopadzie 2003 roku, na trybunach pojawiły się spore ilości pirotechniki.

W sektorze gości pojawiło się 73 kibiców Zagłębia Sosnowiec (w tym 9 Legia) z dwiema flagami oraz transparentem, od czasu do czasu zaznaczają swoją obecność.

Mecz kończy się naszym zwycięstwem 1:0. Piłkarze podchodzą po spotkaniu do naszego sektora, gdzie przybijamy piątki i wspólnie świętujemy kolejne zwycięstwo. Pierwszy mecz przy sztucznym oświetleniu wypadł więc bardzo dobrze zarówno od strony kibicowskiej, jak i sportowej. Oby więcej takich spotkań! TYLKO CHROBRY!

fot. chrobry-glogow.pl
facebook.com/onroadfussballemotionenleidenschaft

Po weekendzie na stronie pojawi się obszerna fotorelacja z tego spotkania.