Co ze stadionem?

Od dłuższego już czasu domniemany remont stadionu przy Wita Stwosza i podległych mu płyt stoi w miejscu. No, może nie do końca. Wszak przez ostatnie 2 miesiące na obiekcie głównym… wycięto kilka drzewek. Zawsze coś. Może nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie fakt, że za lekko ponad miesiąc pierwszy ligowy mecz Chrobrego na własnym terenie.

Początkowo zakładano, że piłkarzom i kibicom posłuży wiosną malutki obiekcik na osiedlu Piastów. Niegdyś wydano na niego sporą kasę, później tragicznie zaniedbano nie robiąc przy nim praktycznie nic przez dłuższy okres czasu. Zamiast biegających po płycie zawodników, widzieliśmy mieszkańców wyprowadzających na spacer swoich czworonożnych przyjaciół. Nic więc dziwnego, że stan płyty jest jaki jest. Pamiętamy zresztą czerwcowy mecz z Lechem Poznań. Zawodnicy I-ligowca zagrali raz, za drugim stanowczo podziękowali.

Później zakładano, że w grę wejdzie 2. płyta obiektów sportowych. Może i by weszła, gdyby zaczęto na niej cokolwiek robić. Na dzień dzisiejszy jest tak, jak było miesiąc, rok, 2 lata temu. Prezes GOS-u, Robert Musiał, tłumaczy Radiu Elka, że dopiero teraz uzyskali odpowiednie pozwolenia, dopiero teraz w ruch pójdą odpowiednie maszyny. Zaznacza jednocześnie, że pierwsze spotkania drużyna rozegra na stadionie głównym, a dopiero później przeniesie się na płytę obok. Stadionie głównym, którego stan na chwilę obecną nie pozwala organizować imprez masowych z udziałem publiczności. Odpowiedzmy sobie na pytanie czy będzie pozwalał za te 30 dni. Czyżby powtórka z rozrywki?

Wszyscy widzimy jak się u nas wykonuje poważne inwestycje. Ostatnio idealnym tego przykładem była budowa targowiska na Piastowie, teraz do tego grona może dołączyć kompleks sportowy przy Wita Stwosza.