Do jaskini lwa

Kto wie czy sobotni pojedynek w Jastrzębiu, który rozpocznie się o godz. 17:00, nie będzie tym najtrudniejszym dla Chrobrego w całej rundzie. Teoretycznie na taki właśnie się zapowiada. Gramy przeciwko drużynie, która rozpędziła się na tyle, że póki co nikt nie jest w stanie jej powstrzymać. Tym bardziej wyjazdowa potyczka da nam idealnie konkretną odpowiedź na pytanie – na ile stać zawodników MZKS-u?

GKS Jastrzębie kontynuuje passę 7 ligowych meczów, w których inkasowali komplet punktów. Mowa o jeszcze jesiennym spotkaniu z Rakowem i tych z obecnej rundy – minimalnie poległ Stilon na własnym terenie, to samo Skalnik, słubickiej Polonii zabrakło w Jastrzębiu tylko jednej bramki, by zremisować, za to nic do powiedzenia nie miały goszczący na obiekcie GKS-u Rozwój oraz Dozamet, a pojedynek ostatniej kolejki dodał jeszcze większych skrzydeł podopiecznym Piotra Rzepki. Jeszcze większych, bowiem zawody w Jaworznie w wykonaniu jastrzębian idealnie oddają hasło „od zera do bohatera”. Jeszcze na kwadrans przed końcowym gwizdkiem sędziego przegrywali 1:2. 180 sekund później było już wręcz odwrotnie – to goście z GKS-u prowadzili 3:2, dobijając miejscowych golem nr 4 po kolejnych kilku minutach. Spotkania o takim przebiegu, które ostatecznie kończą się po myśli danej ekipy, są dla zwycięzców prawdziwym „powerem” i to nie podlega wątpliwości. Nasz sobotni rywal idzie jak burza po II ligę. Po to, co uciekło im dosłownie sprzed nosa w poprzednich rozgrywkach. Trzeba przyznać, w dążeniu do swojego celu są najlepsi spośród innych kontrkandydatów do awansu. Mają odpowiednią atmosferę, mają wyniki, radzą sobie z pokładanymi przez otoczenie oczekiwaniami i presją. Po prostu, są mocni i uczciwie trzeba przyznać, że 1 punkt wywieziony z ich terenu będzie sporym sukcesem. O zwycięstwie nie wspominając… Ale jeśli już i taką opcję przywołaliśmy, to przyznajmy, że po cichu, ale jednak wierzymy w taki rozwój sytuacji. Wierzymy, bo tak trzeba zawsze. Nawet w beznadziejnych chwilach. Od tych na szczęście uciekliśmy i przede wszystkim to nowe oblicze Chrobrego Głogów karze nie przekreślać z góry szans na ugranie czegokolwiek przez nasz zespół. Przecież w rundzie wiosennej jesteśmy jedną z najlepszych ekip w całej lidze. 5 meczów, 10 punktów i pozycja w ścisłej czołówce. Identycznym rezultatem może poszczycić się Gawin i Lechia, lepszym naturalnie GKS Jastrzębie.

Kadra GKS-u przywołuje na pierwszy plan doświadczonego Roberta Żbikowskiego, który z 11 trafieniami na koncie jest aktualnie najlepszym strzelcem w całej grupie. W ataku bardzo dobrze poczyna sobie również doskonale nam znana postać – Marcin Narwojsz. Dotychczas 7-krotnie wpisywał się na listę strzelców, a pod tym względem w drużynie musi ustąpić miejsca w/w koledze. Swoją drogą szkoda, że podczas ostatniego pobytu w Głogowie aż tak nie błyszczał.

Nie zamierzamy pouczać jak mają zagrać nasi piłkarze, co robić, a czego nie, by nie pozwolić zamknąć się na własnej połowie itp. itd. „Grać na całego i walczyć do upadłego” – fragment jednej z kibicowskich przyśpiewek. Fragment, który miejmy nadzieje przerodzi się w postawę głogowian na atrakcyjnym stadionie w Jastrzębiu. Powodzenia!

W pozostałych meczach 23. kolejki bardzo nas interesujący mecz w Jaworznie, gdzie Szczakowianka podejmie Dozamet. Równie ciekawie w Graczach, do których udają się rezerwy Zagłębia. Lechia wyrusza do Katowic na mecz z Rozwojem, a Pogoń sprawdzi u siebie Walkę Zabrze.

fot. www.gksjbie.info