Emocje, jakich w Głogowie nie było całymi latami

Przed nami mecz, jakiego w Głogowie nie było latami. Całymi latami. Od 1996 roku głogowskim kibicom nie towarzyszyły takie emocje, jakie zbierze wokół siebie ostatnia kolejka trzeciej ligi. To chyba najważniejsza dla Chrobrego seria w nowym tysiącleciu. Wszystkie mecze zaległej 16 kolejki rozpoczną się o godz. 17:00. Nas interesują dwa. Chrobry musi wygrać z Moto-Jelczem Oława i liczyć, że Dozamet Nowa Sól pokona bądź zremisuje z Górnikiem Wałbrzych. Przy takim obrocie sprawy znajdziemy się w drugiej lidze. Promocję do wyższej klasy dam nam też remis z oławianami, ale tylko w przypadku klęski Górnika i remisu bądź przegranej Polonii Trzebnica w Świebodzinie. Chyba nikt z nas nie przewidział, że tak to wszystko może się skończyć…

Nie bez powodu przywołaliśmy tu rok 1996. Wtedy po raz ostatni fanom MZKS-u towarzyszyły podobne emocje. Wówczas Chrobry walczył o pozostanie na zapleczu ekstraklasy. Musiał zwyciężyć w trzech ostatnich meczach. Pokonał więc Polonią Gdańsk 2:0, Bałtyk Gdynia 3:0 i o wszystkim decydował kończący rozgrywki bój o życie ze Ślęzą Wrocław. Przegrany w tej rywalizacji żegnał się z drugą ligę. Przy ponad 3-tysięcznej publice pomarańczowo-czarni pokonali wrocławian 3:2 (bramki Jacka Chromińskiego, Emila Nowakowskiego i Mariusza Wawrowa), tym samym dokonując rzeczy mało realnej i pozostając na tym szczeblu na kolejny rok.

Choć gracze Moto-Jelcza Oława wcześniej zapewnili sobie ligowy byt, to już teraz wiemy, że w Głogowie nie będą przypominać drużyny, która nie walczy o nic. Nie bez powodu będą gryźć trawę od pierwszej o ostatniej minuty. Naszych piłkarzy czeka bardzo trudne zadanie, nie tylko ze względu na rywala, ale także presję, a właściwie to prawdziwe epicentrum presji. Pomóżmy im swoją obecnością i dopingiem. Dokładnie tak, jak miało to miejsce 24 kwietnia przy okazji starcia z Górnikiem Wałbrzych, a nawet dwa razy mocniej. WSZYSCY, WSZYSCY, WSZYSCY!!!