Gdybając…

Korzystając z chwili oddechu postanowiliśmy wybiegnąć myślami w przyszłość, przedstawiając Wam sytuację z poszczególnych grup, lig, z których to spadkowicze bądź zwycięzcy zasilą szeregi naszej. Bynajmniej słowo „zasilą” nie musi być w tym wypadku na wyrost. W przyszłym sezonie możemy mieć mały zalążek II ligi, będąc jednocześnie najsilniejszym pod względem kibicowskim szczeblem rozgrywek na tym i niższym poziomie!Póki co, są to jedynie gdybania, może życzenia, ale sytuacja w przypadku kilku, nie byle jakich, ekip jest w tym momencie co najmniej jasna.

IV LIGA

Grupa dolnośląska:
Po 23. kolejkach, w tabeli liderują rezerwy… Zagłębia Lubin. Zaledwie 1 punkt mniej i co najważniejsze – 1 rozegrany mecz mniej, ma zespół MKS-u Oława, którego kibice sympatyzują z wrocławskim Śląskiem, będąc jednocześnie jego fan-clubem. Swoje zaległe spotkanie rozegrają w najbliższą środę w Nowej Rudzie, a ich przeciwnikiem będzie ostatnia drużyna tej grupy – tamtejszy Piast. Teoretycznie powinni wygrać ten pojedynek i wskoczyć na szczyt tabeli, ale nie od dziś wiadomo, że teoria nie idzie w parze z praktyką, a już na pewno nie w piłce nożnej. Jako tako dystansu dotrzymuje im Górnik Wałbrzych – 5 miejsce ze stratą 4-ech „oczek” do aktualnego lidera z Lubina. „Dziurę” pomiędzy tymi trzema ekipami wypełniają team’y z Ząbkowic Śląskich i Wrocławia (jeden z ostatnich III-ligowych spadkowiczów – Inkopax). Reszta całkowicie się nie liczy.

Grupa lubuska:
Awans Stilonu jest co najmniej bardzo prawdopodobny. W ich grupie występuje co prawda 18 zespołów, przez co większości drużynom do zakończenia ligi pozostało 9 serii spotkań, ale przewaga, jaką wypracowali sobie Gorzowianie jest dosyć wyraźna – 9 punktów nad 2. (Czarni Witnica) i… 17 punktów nad 3. ekipą w tabeli. Fakt, że część klubów ma zaległości w postaci 2-óch, 3-ech kolejek, ale ewentualnie zmiany w tabeli wynikające z ich odrobienia nie będą istotne dla końcowego układu.

Grupa opolska:
Czyli ta, która, poprzez swą egzotykę, najmniej nas interesuje. Lideruje Swornica Czarnowąsy, którą kojarzymy z sezonu 2003/2004. 2 punkty i 1 mecz mniej ma TOR Dobrzeń Wielki, na którego terenie przegrywaliśmy jeszcze rok temu. Obie drużyny do wysiłku zmusza depczący im po piętach Motor… chciałoby się napisać „Lublin”, jednak trzeba „Praszka”. O tej lidze można powiedzieć chyba tylko tyle, że się odbywa…

Grupa śląska I:
Nie ma innej opcji, aniżeli zwycięstwo GKS-u Katowice. 14 punktów przewagi nad 2. ŁTS-em Łabędy (dzielnica Gliwic), którą mogę powiększyc nawet do 17-stu, jeśli tylko zainkasują komplet „oczek” w zaległym spotkaniu. Końca ligi nie widać, bowiem jeszcze 12 kolejek do mety, ale czy istnieje osoba, która neguje końcowy sukces Katowiczan?

Grupa śląska II:
W przypadku tej grupy mamy do czynienia z najmniej klarowną sytuacją. Liderują Ci, którzy najlepiej finiszowali w ubiegłym sezonie – zawodnicy Koszarawy Żywiec. Kroku dotrzumują im BKS Bielsko Biała oraz Grunwald Ruda Śląska, tracąc, kolejno – 1 i 2 punkty do lidera stawki. Oba zespoły mają jednak o 1 rozegrany mecz mniej, aniżeli żywieccy piłkarze. Jeszcze bardziej w tył pod tym względem są reprezentanci Victorii Jaworzno – kwestia aż 2-óch zaległych pojedynków, więc śmiało mogą odrobić te 6 „oczek”, które aktualnie tracą do najwyższej lokaty. Pisząc już całkowicie na marginesie – nie wszyscy zapewne wiedzą, że ostatnia wymieniona tutaj drużyna posiada swoich fanów, którzy zdecydowanie lepiej prezentują się na tle kibiców II-ligowej Szczakowianki.

Przypomnijmy, że zwycięzcy obu śląskich grup muszą stoczyć ze sobą bezpośredni bój o III ligę – spotkanie na własnym terenie i wyjeździe.

II LIGA

Spośród ekip nas interesujących, w najgorszej sytucji jest bytomska Polonia, której 5-punktowa strata do miejsc barażowych nie pozwala z przesadnym optymizmem zapatrywać się w przyszłość. Troszeczkę lepiej ma się Ruch Chorzów, jednak również bez rewelacji wychodzą im próby opuszczenia lokat zagrożonych bezpośrednim spadkiem. W zeszłym sezonie „Niebiescy” szczęśliwie uniknęli degradacji do niższej klasy rozgrywkowej, tym razem mogą go już tyle nie mieć… Gdyby liga zakończyła się dziś, w barażach zagrałyby zespoły z Bielska Białej, Jaworzna oraz Gliwic. Trwa jednak dalej i wszystko jest możliwe, bowiem pewna swego nie ma prawa być nawet 7. drużyna w tabeli. Mowa tu o Zagłębiu Sosnowiec, których 5-punktówa przewaga może przecież zostać szybko roztwoniona. Za nimi jest jeszcze Górnik Polkowice.
O czym to wszystko świadczy? – ano o tym, że jest więcej niż pewne, iż z naszej grupy polecą nie tylko ostatnie 2 ekipy. Mamy nadzieję, że nasi piłkarze zdają sobie z tego sprawę, bo póki co ich wysoka lokata mydli oczy.

Sami widzicie, że grzechem byłoby opuscić tę ligę, spadając niżej. Nie teraz, kiedy może zrobić się tak ciekawie…

foto: www.gks.katowice.pl