Głogów w hołdzie majorowi Dekutowskiemu

Twórcy akcji „Godzina dla Polski” zachęcają do oddania hołdu kolejnemu bohaterowi. W piątek (7 marca) o godzinie 17.00 na cmentarzu przy ul. Legnickiej uczczona zostanie 65. rocznica śmierci majora Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora”. Serdecznie zapraszamy.Twórcy akcji „Godzina dla Polski” zachęcają do oddania hołdu kolejnemu bohaterowi. W piątek (7 marca) o godzinie 17.00 na cmentarzu przy ul. Legnickiej uczczona zostanie 65. rocznica śmierci majora Hieronima Dekutowskiego, ps. „Zapora”. Serdecznie zapraszamy.

Partyzanci nazwali go „Starym”, choć nie miał jeszcze trzydziestu lat. Był cichociemnym, „znakomicie wyszkolony w posługiwaniu się bronią ręczną i maszynową, niepozorny, ale obdarzony wielkim czarem osobistym, umiał być wymagający i utrzymywał żelazną dyscyplinę w podległych mu oddziałach”, ale troszczył się o każdego żołnierza.

„Zapora” rozbił wiele placówek MO i UB. Schwytanym komunistom na ogół wymierzał kary chłosty, a następnie puszczał ich wolno. Jeśli zabijał, to nie za samą przynależność do PPR czy bezpieki, ale za wyjątkowo szkodliwą działalność, choć wielu ubeków oszczędził. Odbijał też więzienia, wypuszczając aresztowanych.

Został Aresztowany przez UB wraz z sześcioma podwładnymi 16 września 1947 roku. Podczas niejawnej rozprawy, od 3 do 15 listopada 1948 roku, przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie, mjr Dekutowski dostał siedem wyroków śmierci.

W dniu śmierci mjr Hieronim Dekutowski „miał trzydzieści lat, pięć miesięcy i 11 dni. Wyglądał jak starzec. Siwe włosy, wybite zęby, połamane ręce, nos i żebra. Zerwane paznokcie”. Na koniec powiedział: „Przyjdzie zwycięstwo”. Według protokołu z egzekucji został zamordowany 7 marca 1949 roku o godz. 19.00 przez kata Piotra Śmietańskiego, ale znany jest też inny przebieg wydarzeń. Ubowcy mieli wepchnąć majora „Zaporę” do worka, który powiesili pod sufitem i strzelali do niego bez opamiętania.