Ireneusz Mamrot: przed nami jeszcze wiele pracy

– Generalnie dotychczas zespół nie ma kłopotów z realizacją założeń. Jedynie końcówka pierwszej połowy w spotkaniu z Pogonią Świebodzin potoczyła się zupełnie nie tak, jak powinna. Nie znaczy to jednak wcale, że jest już dobrze. Tak naprawdę czeka nas jeszcze sporo pracy. Głównie w przypadku taktyki i mentalności – powiedział po wygranym meczu w Kątach Wrocławskich trener Chrobrego Ireneusz Mamrot.

Ireneusz Mamrot, trener Chrobrego: To nie tak, że mecz wygraliśmy za wysoko, bo jeszcze przy stanie 0:0 mieliśmy dwie sytuacje, które powinny zakończyć się bramkami. Z Motobi grało nam się trudno do momentu zdobycia pierwszego gola. Cieszy, że drużyna zrealizowała przedmeczowe założenia. A mieliśmy grać typowo pod stałe fragmenty gry, nastawiając się przede wszystkim na mecz walki, do czego zmuszało boisko. Wiedzieliśmy, że jest ono fatalne, ale z naszej strony miało nie być żadnych komentarzy na ten temat. Zamiast tego staranie się o pogranie piłką. Generalnie dotychczas zespół nie ma kłopotów z realizacją założeń. Jedynie końcówka pierwszej połowy w spotkaniu z Pogonią Świebodzin potoczyła się zupełnie nie tak, jak powinna. Nie znaczy to jednak wcale, że jest już dobrze. Tak naprawdę czeka nas jeszcze sporo pracy. Głównie w przypadku taktyki i mentalności. Choć wszystko zmierza we właściwym kierunku, to cały czas jeszcze nie to. Przed nami mecz z Ilanką Rzepin, do którego przygotowania zaczynamy od wtorku. Już Pogoń nas zaskoczyła, bo myślałem wtedy, że zagra z kontry, a zrobiła co innego. Należy więc nastawić się na dwa warianty ze strony gości. Koncentracja musi być więc jeszcze większa, niż do tej pory. To zarazem ostatnie z trzech spotkań, które wiele miały wyjaśnić. Jeśli wygramy, odpadnie jeden z rywali w walce o awans. Z kolei niekorzystny rezultat spowoduje, że w grze wciąż będą trzy drużyny.