Jak co środę – Głos Kibola [odc. 3]

Przed Wami trzecia część cośrodowego felietonu „Głos Kibola”. Jak zwykle autor poruszył wiele ważnych i interesujących spraw, w tym będącą ostatnio numerem jeden w mediach, awanturą na gdyńskiej plaży. Zapraszamy do lektury!

Jak co środę – GŁOS KIBOLA!

Dziwne to były czasy. Mając po siedemnaście, osiemnaście lat decydowaliśmy o kibicowskim życiu na stadionie Chrobrego. „Starzy” nagle sobie odpuścili. Musieliśmy radzić sobie sami. Organizowaliśmy wyjazdy, zawieraliśmy zgody, zrywaliśmy układy. Czasy były naprawdę ciężkie. Większość z nas jeszcze się uczyła. Telefony komórkowe mięli tylko wybrani, nie było Internetu. Wyzwanie zatem było ogromne. Chrobry to była przecież uznana marka.
Pomysł stworzenia gazetki klubowej przyszedł nagle. Pierwszy numer pisany był na maszynie do pisania. Na dzień przed wydaniem udało się jednak załatwić komputer i drukarkę – jak na tamte czasy wyszło całkiem profesjonalnie.

Wiosna 96 roku, gramy u siebie z Ruchem Chorzów. Na stadionie pojawia się pierwszy numer „CHROBRY FANATYK”. Mamy 40 sztuk fanzina. Podchodzimy z gazetką pod wypełniony sektor kibiców Ruchu. Po chwili musimy szybciutko dokserować gazetki, niebiescy wykupili cały nakład… Na meczu z Ruchem sprzedaliśmy ok. 80 numerów pisemka. To był „strzał w dziesiątkę”!

Ostatni numer CHROBRY FANATYK wyszedł 14 listopada 1999 roku. Przez 4 lata pojawiał się na każdym meczu Chrobrego przy Wita Stwosza. Wyszło 70 numerów. CHROBRY FANATYK stał się częścią historii ruchu kibicowskiego w Głogowie.
W roku 1998 nasze pismo uznane zostało za najlepszy wewnątrzklubowy fanzine w Polsce. Plebiscyt przeprowadziła redakcja ogólnopolskiego pisma „POLISH HOOLS”.

„Na pierwszym miejscu znalazł się „CHROBRY FANATYK” . Według mnie jest to chyba obecnie najlepszy zine tego typu w kraju. Co przemawia na jego korzyść. Na pewno objętość – 12 stron nie jest wcale sklecić tak łatwo. Są wprawdzie zdjęcia i rysunki to jednak czcionka jest mała. Na pewno bardzo bobra jest szata graficzna, zróżnicowanie czcionek i graficzne bajery to duży plus tej gazetki” – pisze redakcja POLISH HOOLS.

***

Na szlaku kibicowskim już wiele lat. Różne były momenty. Jak w życiu. Były monety triumfu – kiedy mając ograniczone możliwości byliśmy szanowani w całej Polsce, i monety kryzysu – kiedy ciężko było zebrać ludzi na wyjazd do Legnicy. Przetrwały jednak wspomnienia, niezapomniane historie. Zostały wartości i zasady. No i Przyjaźnie – na całe życie!

***

Na ostatnim meczu Chrobrego z Rakowem pojawiła się nowa flaga. Patriotyczne przesłanie. Flaga stworzona przez grupę twórców akcji „GODZINA DLA POLSKI”. Myślę, że to nowe rozdanie w dziejach kibiców Chrobrego.

Chrobry musi być Narodowy, Chrobry musi być Patriotyczny, Chrobry musi być Katolicki!

O taką Polskę nasi przodkowie walczyli, Taka jest tożsamość Narodu naszego. Narodowa, Patriotyczna, Katolicka była POLSKA w momentach jej największej chwały! Nie dajcie sobie wmówić, że nie powinno się mieszać polityki ze stadionem, że mecz piłkarski to nie miejsce to manifestowania swojej historii. Nie o politykę przecież tutaj chodzi! To Walka o prawdę, walka o pamięć, walka z zakłamaną historią którą media głównego nurtu przy aprobacie polskiego rządu próbują nam wmawiać! To bitwa o Wolną, Piękną i Niepodległą Ojczyznę. To wojna o nasze umysły. To nie Magda Gessler czy Kuba Wojewódzki mają być naszymi wzorcami. Oni chcą abyśmy byli NIJACY, abyśmy przyjmowali państwo takie jakie nam oferują.

Państwo bez wartości, bez tożsamości, bez idei. Naród bez historii jest łatwy do manipulacji! A My? Staliśmy się odpowiedzialni za setki osób, które na stadionie szukają swojej tożsamości. Nie możemy zawieść tych młodych ludzi, nie możemy zawieść szansy jaka przed nami stoi. Jest nas setki, w całej Polsce setki tysięcy. Wszystko zależy od nas. Stadion –jedna z ostatnich niezależnych instancji niech będzie wyznacznikiem NASZYCH PRAGNIEŃ! Bez kompromisu, bez przebaczania, bez sentymentów! CHCEMY i ŻĄDAMY prawdy o Polsce, CHCEMY i ŻĄDAMY rozliczenia zbrodniarzy, CHCEMY i ŻĄDAMY Państwa dla którego dobro Ojczyzny będzie RACJĄ STANU, w którym premier rządu będzie mężem stanu a nie lokajem!

Pilecki, Rój, Łupaszko, Inka, Nil… JESTEŚMY im to winni!

***

Kibice z Poznania byli ustach całej Polski w zeszłym tygodniu. Tym razem na tapecie sympatycy Ruchu Chorzów. Niebiescy jak przystało na mężczyzn prawdziwych dali parę klapsów nieumiejącym się zachować gościom z Meksyku – w chamski sposób obmacujących polskie dziewczyny. Dla mainstreamu to doskonała okazja do kolejnej aktywności! Lamenty i płacze! Znów stadionowi bandyci dali znać o sobie, znów wstyd na cały świat! Oczywiście głośne PRZEPRASZAM z ust rządzących padło jeszcze za nim okazało się, że sprawa pobyty fanów z Chorzowa na gdyńskiej plaży nie jest wcale taka oczywista. Wręcz przeciwnie, okazało się, że to meksykanie sprowokowali całe zajście.

Marynarze z Meksyku mięli po prostu pecha. Do chwili przyjazdu fanów z Chorzowa na plaży rozrabiali bezkarnie…

***

Afera z kibicami z Chorzowa jest oczywiście nadmuchana do granic możliwości. Ot, bijatyka jakich wiele (jak śpiewał Perfect „ktoś dostał w nos, to popłakał się ktoś”). Tuskowe państwo znów ma jednak pole do popisu. Ojczyzna zagrożona. Faszyści w natarciu! Kibole Idziemy po Was – krzyczy wściekły Minister Spraw Wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz na konferencji prasowej.

Telewizyjną relację z gdańskiej plaży oglądałem z kolegą. Na ekranach psycholodzy, psychiatrzy, socjologowie, minister spraw zagranicznych, minister spraw wewnętrznych, premier… Nasza współpraca gospodarcza z Meksykiem zagrożona, ambasady obu krajów w gotowości…
Obserwuję kolegę, trochę chłopina znudzony. Po chwili bierze do ręki pilot, przełącza kanał. „nie będzie meksykaniec pluł nam w twarz” zadowolony mruczy pod nosem…

***

Gdy grupa pijanych Anglików sikała do wrocławskiej fontanny – wnoszono zachwyty nad wolnymi obywatelami Europy, którzy wprawdzie trochę niegrzeczni ale jacy weseli. Wspaniali. No i nikogo przecież nie biją, a mogliby.

Jak w Izraelu wyzywano Agnieszkę Radwańską od „katolickiej kurwy” MSZ siedziało cichutko. Mówiono nawet o prowokacji Agnieszki, która niepotrzebnie w mediach odnosi się do swoich chrześcijańskich tradycji. A tych wszystkich którzy próbowali interweniować, nazwano – tradycyjnie – antysemitami!

Kiedy w II rocznicę Beatyfikacji Błogosławionego Jana Pawła II, Kibice Zawiszy Bydgoszcz, w centrum miasta rozwiesili piękną flagę z podobizną Papieża zainterweniowała policja. Zatrzymano prowokatorów i wlepiono im mandaty. W tym samym czasie w Warszawie trwały komunistyczne 1-majowe marsze. Na czele Miller, Oleksy – cała śmietanka lewicy. Wokół nich flagi na drzewcach, a na nich sierp i młot. Znak systemu totalitarnego, w Polsce zabronionego, za którego szerzenie grozi do dwóch lat więzienia. Cały pochód komunistów obstawiały setki policjantów. Nikt nie interweniował, nikt mandatu nie dostał za szerzenie zbrodniczego systemu!

Kiedy jakieś meksykańskie chamidło obmacuje polską dziewczynę na plaży, mówi się, że to norma – marynarze tak mają!

Syn marszałek sejmu Wandy Nowickiej z Ruchu Palikota Michał Nowicki działający w organizacji wychwalającej Stalina mówi, że Stalin miał rację mordując 20 tysięcy Polaków w Katyniu, gdyż nie miał pieniążków na żywienie darmozjadów. A poseł Roman Kotliński z tej samej partii zatrudnia w swoim paszkwilu fakty i mity Grzegorza Piotrowskiego skazanego za zamordowanie Ks. Jerzego Popiełuszkę.

Narodowa tożsamość to przeżytek, Miłość do ojczyzny to faszyzm, a duma narodowa to ciemnogród twierdzą polscy celebryci (m.in. Malajkat, Niedźwiecki, Michnik) licznie stawiając się na buraczanej akcji „orzeł może”…
Oto Polska Tuska, mająca znamiona Państwa!

Módlmy się,
abyśmy w zatrważającym amoku wściekłych lewackich ataków
na język, historię i wiarę, na wszystko co prawdziwie Polskie,
wśród drwin i szyderstw kierowanych pod naszym adresem,
żebyśmy byli dumni, że jesteśmy Polakami.
Boże,
przez krzyż swój, przez męczeńskie krzyże po polskiej ziemi rozsiane
otaczaj nas i Matkę Ojczyznę nieustanną opieką
i daj nam potężną moc by ZWYCIĘŻYĆ!
CIEBIE BOŻE PROSIMY…

Z Pozdrowieniami B.