Jeden wielki znak zapytania

Wizytacja przedstawicieli władz miasta, Głogowskich Obiektów Sportowych oraz policji na stadionie przy Wita Stwosza tylko potwierdziła to, o czym mówiono od dłuższego czasu. W związku z cyrkiem, jaki przypisać należy budowie obiektów sportowych, przez co 2. płyta, która pierwotnie miała być oddana do użytku już w marcu, a która jeszcze długo nie będzie całkowicie „sprawna”, na pewno nie zobaczymy meczów z udziałem Chrobrego na własnym obiekcie, nawet jeśli na nim piłkarze będą rozgrywać swoje spotkania, co i tak nie jest jeszcze przesądzone.

Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie prezydent miasta Jan Zubowski kierując się przede wszystkim opiniami Komendy Wojewódzkiej oraz Powiatowej. Albo Chrobry otrzyma możliwość walki o utrzymanie przy Wita Stwosza bez publiki, albo swoją batalię będzie toczyć tylko i wyłącznie na wyjeździe, czyli tak, jak miało to być dokładnie rok temu. Wówczas pod uwagę brano Wschowę i Polkowice. I tym razem w tej sprawie toczyły się rozmowy, scenariusz bardzo podobny. Policja w tej pierwszej miejscowości w żadnym wypadku nie dopuszcza takiej możliwości, natomiast stadion w Polkowicach również poddawany jest przebudowie. Nawet gdyby nie trwały na nim prace remontowe, za jego wynajęcie zażądano by zapewne kwoty nie do przekroczenia jak na nasze warunki, co miało już miejsce przed 12 miesiącami. W związku z takim obrotem spraw można się spodziewać jeszcze innych rozwiązań wykraczających poza obręb Głogowa.

Winnych daleko szukać nie trzeba, ale o tym już pisaliśmy…