Jest atmosfera, będą wyniki?

Kibice, piłkarze, sztab szkoleniowy oraz działacze klubowi zgromadzili się na piątkowym spotkaniu w Em-Pubie. Trener Mandziejewicz zapewnił nas, że atmosfera w zespole jest bardzo dobra, zawodnicy są świadomi powagi sytuacji i każdy da z siebie wszystko, aby osiągnąć upragniony cel. Słowa szkoleniowca Chrobrego potwierdzają sami gracze, m.in. Radosław Druciak, o czym przekonuje jego rozmowa dla Tygodnika Głogowskiego. W związku z wystawieniem wszystkich do wiatru przez Pawlaka, to właśnie na jego osobę liczymy najbardziej, jeśli chodzi o skuteczność pod bramką rywala.

Pierwszy mecz ligowy z Pogonią Świebodzin lada moment. Powiedz, w jakiej jesteście formie?
Nasza forma z dnia na dzień rośnie. Liczę, że już w pierwszym meczu z Pogonią zaprezentujemy się przyzwoicie i odniesiemy pewne zwycięstwo. Ja osobiście czuję się bardzo dobrze. Zarówno pod względem kondycyjnym jak i psychicznym.

W spotkaniach towarzyskich nie prezentowaliście się zbyt dobrze. Ostatnio przegraliście wysoko 1:4 z rezerwami Zagłębia Lubin. Jaka jest szansa, że w lidze będzie lepiej?
Sparingi do końca nie są w stanie pokazać, w jakiej dyspozycji jest drużyna. Trener eksperymentuje ze składem i szuka optymalnego ustawienia. Wyniki tych spotkań nie są najważniejsze. Prawdziwym sprawdzianem naszych umiejętności będą mecze mistrzowskie.

Czym się różnią przygotowania pod wodzą trenera Zbigniewa Mandziejewicza w porównaniu z poprzednimi szkoleniowcami?
Radykalnych różnic nie ma. Wiadomo, że każdy trener ma swój własny plan przygotowawczy i swoją koncepcję prowadzenia zespołu. Najważniejsze, że na treningach jest rywalizacja. Każdy z nas walczy o miejsce w pierwszej jedenastce. Wszystko zweryfikuje liga.

Jesienią z atmosferą w zespole bywało różnie. Jak jest teraz?
Atmosfera jest bardzo dobra. Wszyscy zdajemy sobie sprawę o co walczymy. Musimy utrzymać Chrobrego w III lidze i wszystkie nasze działania są temu podporządkowane.

W kadrze drużyny zaszło kilka zmian. Niektórzy mówią o wzmocnieniu składu, ale słychać też zupełnie przeciwne głosy. Czy nie macie obaw, że zadanie jakim jest utrzymanie się w III lidze może nie zostać zrealizowane?
Nie da sie ukryć, że Piotrek Błauciak, Grzegorz Murat i Henryk Cackowski byli ważnymi ogniwami w tym zespole. Ale tak to już jest. Jedni odchodzą, a drudzy przychodzą. Uważam, że nowi gracze są w stanie szybko wkomponować się w tą drużynę. Mają na pewno duże umiejętności i powinni być wzmocnieniem.

A czy postawiłeś sobie jakieś cele przed tą rundą?
Specjalnie o tym nie myślałem. Najważniejsze jest to, żeby Chrobry uniknął degradacji.

W poprzedniej strzeliłeś 6 bramek. Do prowadzących w klasyfikacji najskuteczniejszych Burskiego i Janoszki tracisz tylko dwie. Myślisz o koronie króla strzelców?
Nie zaprzątam sobie tym głowy. Chcę grać jak najlepiej dla drużyny i realizować zadania nałożone przez trenera Mandziejewicza. Z racji tego, że jestem napastnikiem, moim zadaniem będzie zdobywać bramki. A czy będzie ich na tyle, żeby wywalczyć tytuł króla strzelców czas pokaże. Najważniejsze jest dobro całego zespołu, a kto będzie strzelał gole nie jest istotne.

Jeszcze rok temu interesowały się tobą kluby z wyższych lig. Czy teraz miałeś jakieś propozycje transferowe?
Nie. W tym okresie transferowym nie miałem żadnych propozycji. Jednak nie ukrywam, że chciałbym w niedalekiej przyszłości spróbować swoich sił w wyższej lidze. To jest chyba marzenie każdego piłkarza. Najlepiej jakby było to z Chrobrym. Uważam, że ten klub i to miasto zasługuje na drugą ligę. Jednak to czy dane mi będzie grać w wyższej klasie rozgrywkowej zależy tylko ode mnie i od mojej dyspozycji na boisku.

Do kiedy masz kontrakt z Chrobrym i co zamierzasz robić po jego wygaśnięciu?
Umowę z głogowskim klubem mam do czerwca tego roku. Chciałbym ją przedłużyć, ale na razie zarząd nie podjął ze mną rozmów na ten temat. To czy zostanę w Głogowie wyjaśni się dopiero po zakończeniu tego sezonu.

źródło: Tygodnik Głogowski