Kamera przy kamerze na stadionie

Większość z nas pamięta specyficzny obrazek tak charakterystyczny dla starego stadionu przy Wita Stwosza, gdy potężna grupa widzów, nie fanatycznych kibiców a zwykłych sympatyków klubu, zbierała się na łuku i żegnała schodzących tuż przy nich piłkarzy drużyny przeciwnej, a szczególnie sędziów wiadomymi okrzykami, gwizdami, monetami, kamieniami, a nawet… opluwaniem. Po co to przypominamy? Poniekąd sentymentalnie wracając do specyfiki starego obiektu, ale przede wszystkim obrazując, jak wiele od tamtego czasu się zmieniło. Stadion, który debiutu doczeka się już w najbliższą sobotę, to miejsce, gdzie każdy z nas musi się liczyć z tym, co robi. Wszyscy musimy mieć świadomość, że później pewne czyny mogą zostać wykorzystane przeciwko nam.

Na samym obiekcie i w jego najbliższym otoczeniu zamontowano aż 17 kamer najwyższej jakości. Nie tylko przy trybunie głównej i sektorach z naprzeciwka, ale również w takich miejscach, jak wejście główne, parking czy łuki. Wszystkie kamery na bieżąco przekazują obraz z terenu, a ponadto, z tego co udało nam się dowiedzieć, podczas imprez masowych, a więc meczów Chrobrego, mają być obsługiwane za pośrednictwem komputerów przez pracowników policji.

Jedna kamera zawiera w sobie wiele możliwości. Zamontowane przy niej mikrofony pozwalają na odbiór dochodzących z otoczenia dźwięków. Samym sprzętem można dobrowolnie sterować, obkręcać go, podnosić w górę, kierować w dół, a także przybliżać w określony punkt. Mówi się o zasięgu rzędu kilkudziesięciu metrów bez drastycznej straty jakości.


To także kamera. Szklana osłona sprawia, że nie widzimy w którą stronę jest akurat skierowana.