Kibicowskie podsumowanie weekendu (8-10 listopada)

Podobnie jak w dwóch ostatnich tygodniach, tak i teraz, w poniedziałek przedstawiamy Wam krótkie podsumowanie kibicowskiego weekendu. W naszej lidze najciekawszym wydarzeniem był mecz Odra Opole – Górnik Wałbrzych. Zapraszamy do lektury!

II Liga, grupa zachodnia:

Polonia Bytom – Ruch Zdzieszowice
Gości oczywiście 0. Polonia wywiesza transparent upamiętniający odzyskanie niepodległości.

Ostrovia 1909 Ostrów Wielkopolski – Zagłębie Sosnowiec
W Ostrowie tradycyjnie już kibice gości nie są mile widziani i z powodu zamkniętego sektora dla przyjezdnych Zagłębia 0. Ostrovia formuje ok. 100 osobowy młyn i dopinguje przez całe spotkanie.

Odra Opole – Górnik Wałbrzych
135 wałbrzyszan w Opolu. Tego dnia wspomagało ich 2 kibiców GKS Tychy, 2 Arkowców, 2 osoby z Zawiszy, 1 fanatyk Gwardii Koszalin oraz fani Polonii Świdnica. Odra zaprezentowała oprawę patriotyczną.

Warta Poznań – Błękitni Stargard Szczeciński
W Poznaniu 22 najwierniejszych sympatyków Błękitnych. Wywieszają transparent z okazji Dnia Niepodległości. Dzień po meczu do historii przeszła zgoda na linii Warta-Obra Kościan.

III Liga dolnośląsko – lubuska:

Promień Żary – KS Bystrzyca Kąty Wrocławskie
Promień zbiera się w ok. 20 osób. Przed meczem fani Promienia zbierali żywność i inne artykuły dla zwierząt, które przekażą żarskiemu schronisku.

Piast Żmigród – Bielawianka Bielawa
Tego dnia w młynie Piasta zjawia się ok. 110 osób. Kibice miejscowych prezentują efektowną oprawę z okazji Dnia Niepodległości. Gości 0.

Stilon Gorzów Wlkp. – Polonia Świdnica
62 kibiców Polonii w Gorzowie. Wspiera ich Górnik Wałbrzych.

IV Liga dolnośląska:

Karkonosze Jelenia Góra – BKS Bolesławiec
W młynie „Karków” 150 osób. Gospodarze prezentują oprawę patriotyczną. Gości 0.

IV Liga lubuska:

Orzeł Międzyrzecz – Lubuszanin Drezdenko
Orzeł zbiera się na tym meczu w 30 osób, w tym 6 osób z Lubniewic i 4 z Gorzowa. Prowadzą sporadyczny doping, który ożywia się na ostatnie 10 minut. W sektorze dla przyjezdnych pusto.

Dozamet Nowa Sól – Polmo Kożuchów
W młynie Dozametu stawia się 40 osób. Wieszają 2 flagi i dopingują przez cały mecz, w drugiej połowie odpalają świece dymne. Na wyjazd do Nowej Soli wybiera się ok. 30 osób z Kożuchowa z jedną flagą. Goście w drugiej połowie odpalają pirotechnikę w postaci świec dymnych i rac.

Sprotavia Szprotawa – Piast Czerwieńsk
Na meczu z Piastem Sprotavia formuje kilkunastoosobowy młyn. Wywieszają 1 flagę.

Ligi okręgowe:

Grupa Wałbrzych:

Pogoń Pieszyce – Piast Nowa Ruda
Na wyjeździe w Pieszycach pojawia się ok. 30 osobowa grupa kibiców Piasta wspomaganych przez kilka osób z Bielawianki Bielawa.

Grupa Gorzów Wlkp.:

Polonia Słubice – Zjednoczeni Przytoczna
Gospodarzy w młynie ok. 50 osób z pirotechniką.

Grupa Zielona Góra:

Start Płoty – Falubaz Zielona Góra
Falubazu 0 (?).

Wieści z Polski:

Jagiellonia Białystok – Zawisza Bydgoszcz (Ekstraklasa)
W Białymstoku cały czas trwa budowa stadionu i kibice gości nie są wpuszczani. Jaga prezentuje efektowną oprawę zapraszającą na Marsz Niepodległości.

Podbeskidzie Bielsko – Biała – Lechia Gdańsk (Ekstraklasa)
Na ten w 9 osób postanowili wybrać się kibice BKSu Bielsko – Biała. Półtorej godziny przed meczem zasiadają w młynie gospodarzy. Kibice Podbeskidzia widząc to skarży się stewardom, którzy sprawdzają nieproszonym gościom bilety jednak nie mając się do czego przyczepić odchodzą. W związku z rozwojem wydarzeń Podbeskidzie… odpuszcza wejście na swój własny młyn. Po 1 połowie fani BKSu opuszczają stadion.

Gryf Słupsk – Pogoń Lębork (IV Liga pomorska)
Nie ma tygodnia, w którym nie popisaliby się dzielni stróże prawa zwani policją. Tym razem cyrk w Słupsku. Pogoni 180 osób pod stadionem. Niżej opis meczu obu ekip:

Gryf Słupsk:

„31 spokojnych kibiców zostało aresztowanych przez gdańskich milicjantów – bo tak trzeba ich nazywać. Do interwencji doszło w sektorze kibiców, którzy prowadzili doping. Zatrzymano kibiców którzy po prostu zostali na sektorze, nie biegali, byli spokojni, znaleźli się na stadionie bo chcieli obejrzeć zwycięski mecz przy fantastycznej atmosferze. Za nieuzasadnioną interwencję służb i bicie niewinnych ludzi też są odpowiednie paragrafy.

Dzisiaj, podczas meczu Gryfa Słupsk i Pogoni Lębork doszło do interwencji milicji, w wyniku której zatrzymano 31 kibiców. Do interwencji doszło pod sam koniec meczu. O wiele wcześniej, milicjanci, w trakcie eskortowania spod stadionu kibiców gości, przy okazji ostrzelali z broni kasy stadionowe za którymi stali spokojni kibice. Kibice ci będąc pod ostrzałem musieli uciekać z punktu gastronomicznego i z pod sklepiku z pamiątkami, w trybuny. Samo prowadzenie kibiców gości pod kasami jest już prowokacją, a ostrzelanie zwykłych kibiców na stadionie bandytyzmem. Kibice odpalili także race, od których podpaliły się serpentyny leżące na murawie, pod stadionem nie było serpentyn bo i skąd, kibice rzucali też petardami aż doszło do podpalenia banerów reklamowych stojących na murawie a nie pod stadionem. Nie istniało realne zagrożenie życia i zdrowia osób będących na stadionie, ponieważ feralnie podpalona reklama stoi na murawie gdzie nie było kibiców, a płomień zajął 2 metry kwadratowe powierzchni.

Wobec „bezprawia” oraz na skandaliczną prośbę działaczy Gryfa Słupsk, których ochrona już dawno ugasiła płomienie, milicjanci podjęli brutalną interwencję aby przywrócić „prawo” na stadionie. Milicjanci ani razu nie wezwali kibiców werbalnie do czegokolwiek, ale ponownie oddali strzały z broni długiej w ludzi przebywających na trybunie prostej i VIP. Kibice zaczęli uciekać ze stadionu co powodowało zagrożenia dla zdrowia i życia. Użyto więc gazu pieprzowego i broni długiej. Milicjanci wykorzystując pododdział zwarty, szybko przywrócili w ich mniemaniu porządek tzn. zostawili po sobie pobojowisko. W wyniku interwencji skatowali ponad setkę normalnych kibiców.

Nikt nie stanie przed sądem w trybie przyspieszonym, bo w takowym nie działa funkcja obrońcy oskarżonego, a w przypadku zarzutów czynnej napaści na funkcjonariusza państwowego przy wydarzeniach dzisiejszych było by to działanie rodem z Korei Północnej.

Za nieuzasadnione użycie środków przymusu bezpośredniego, spowodowanie zagrożenia dla zdrowia i życia zwykłych obywateli nie raz karano już funkcjonariuszy państwowych. Zastanawiające jest, jak na meczu piłkarskim na którym było 800 kibiców można złamać komunistyczny przepis o nielegalnym zgromadzeniu?”

Pogoń Lębork:
„Od dawna było wiadomo, że nas tam nie wpuszczą, ale to nie powód by tam nie jechać, tym bardziej, że dotychczas psy nie robiły problemów z podejściem pod stadion innym ekipom (Gwardia, Cartusia) w takiej samej sytuacji. Dodatkowo z zza płotu widać też kawałek boiska, więc koneserzy czwarto ligowego futbolu mogli być spokojni.

W Lęborku na dworcu sporo psów, którzy początkowo robią małe problemy, ale ostatecznie w około 180 osób wsiadamy do pociągu, PKP nawet specjalnie doczepiło dla nas wagon. W Słupsku bez problemu wychodzimy z dworca, ale po paru metrach słupskie wściekłe psy zaczynają swój teatrzyk. Mandaty, problemy, ale idziemy. Prowadzą nas tak okrężną drogą, że w dali było już widać wieżowce w Koszalinie. Docieramy pod sektor przyjezdnych, gdzie jesteśmy otoczeni kordonem bez możliwości przesunięcia się choćby o metr.

Widoczności żadnej, bo słupskie kurwy na płocie powiesiły transparent, który całkowicie zasłonił boisko i trybuny. To chyba pierwszy taki przypadek, że kibole kibolom utrudniają obejrzenie meczu na zakazie. Znani są z kurewskich numerów, ale tym przebili wszystko i wyznaczyli nowe standardy. Jebać was. Następnym razem naślijcie na nas kanarów.

W takich warunkach doping nie był konkretny. Wręcz słaby. Wściekłe psy, którym rano na pewno dosypano coś do karmy cały czas spięte, widać było, że tylko czekają na aferę. I ta wybuchła, przy próbie „poprawienia widoczności”. Napierdalanie pałami na oślep, jeden kundel machał pałą niczym Sylwia Gruchała na planszy czy inny Zorro.

Parę minut przed końcem meczu wracamy na dworzec. Gdy mijamy kasy pokazówkę robi kilkunastu szarpi płotów. Stajemy, co wywołuje wściekliznę gamoni w hełmach i napierdalanie na oślep pałami przez kilkaset metrów. W dali słychać było strzały, czyli na stadionie też były igrzyska.

Dochodzimy na stację, na peronie odpalił się granat dymny i nastała ciemność. Bez problemów dojeżdżamy do Lęborka.

Podsumowując to było nas około 180, co jest bardzo dobrym wynikiem jak na wyjazd pod stadion. A kurewski numer kurew na pewno będzie zapamiętany. Jebać was.”

Koniec zgody Elany z Jeziorakiem:
Po 5ciu latach zakończona została zgoda między Elaną Toruń i Jeziorakiem Iława. Oświadczenie Elany:

„Z dniem dzisiejszym zgoda między Elana Toruń i Jeziorakiem Iława zostaje zakończona. Rozstajemy się w zgodzie i we wzajemnym szacunku, jednocześnie dziękujemy za 5 wspólnie spędzonych lat.„