Krótko o meczu

W ten sposób Remigiusz Smolin wypowiedział się na temat pierwszej sytuacji, która spotkała się z natychmiastową reakcją arbitra:

„Co tu dużo mówić, sędzia gwizdnął karnego i tyle. Był czy nie? – ja uważam, że nie, ale skoro arbiter zareagował inaczej…”

… i drugiej, która nie jednego ze zgromadzonych na stadionie postawiła na nogi:

„Zupełnie moja głupota. Tylko i wyłącznie głupota! Grzesiek Murat praktycznie już był za mną, co sobie tłumaczyliśmy w szatni, więc całkowicie niepotrzebnie wyciągnąłem rękę. Nie wiem co mnie do tego skusiło. Chyba emocje i fakt, że za bardzo nam zależało na tym zwycięstwie. Każdy z nas był tak bardzo naładowany, że doszło do tak bezmyślnego czynu z mojej strony. Na szczęście udało się dowieźć wygraną do końca dzięki Sławkowi, który obronił karnego. Cieszę się, że zdobyliśmy te trzy punkty.”

O spotkaniu trener głogowian Wojciech Drożdż:

„Mecz był atrakcyjny dla kibiców. Było dużo sytuacji podbramkowych dla jednej i drugiej drużyny, dwa karne – na szczęście ten drugi niewykorzystany przez przeciwnika. To cieszy, Sławek zrehabilitował się za tą pierwszą bramkę, którą, szczerze trzeba powiedzieć, zawalił. Miał prostą piłkę do złapania i niestety nie zrobił tego. Straciliśmy dużo nerwów i zdrowia zostawionego na boisku. Zresztą było widać, że pod koniec spotkania zawodnicy w zasadzie nie mieli sił. Taka jest piłka. Tym bardziej cieszę się, że udało nam się ten rezultat utrzymać, chociaż zagrożenie było spore. Wreszcie dopisało nam szczęście, którego nie mieliśmy wcześniej w prowadzonych przeze mnie meczach.”

źródło: Radio Elka Głogów