LDJ: drużyna, nad którą wisi fatum

Juniorzy starsi Chrobrego Głogów przegrali w Świdnicy z miejscową Polonią 0:1 i także oni mocno skomplikowali swoją sytuację w lidze. – Nad tą drużyną wisi jakieś fatum – spuentował Tomasz Ficner, który pod nieobecność Lucjana Stelmacha poprowadził obie drużyny. Mecz tej młodszej zakończył się wygraną Chrobrego 2:1.

Tomasz Ficner o meczu JS: W juniorach starszych debiut zaliczyli od dwa lata młodsi Kacper Belica i Arkadiusz Golec. Biorąc pod uwagę wysokie miejsce rywali, w pierwszej połowie nastawiliśmy się na grę z kontry i fajnie to wyglądało. Rywal nie miał nas nawet jak podejść, ponieważ zawodnicy tak dobrze się ustawiali. Z kolei nam brakowało z przodu szczęścia. Nad tą drużyną wisi jednak jakieś fatum, bo jak wytłumaczyć utratę bramki na sekundy przed końcem po rzucie rożnym? Na drugą wyszliśmy więc z bardziej ofensywnym usposobieniem. Graliśmy wysoko pressingiem, atakowaliśmy i ta część to nasza całkowita dominacja. Gra toczyła się w zasadzie tylko na połowie Polonii. Zabrakło zimnej krwi, może jakiegoś doświadczenia, jakości z przodu. Zespół na brawa może nie zasłużył, bo porażka to porażka, ale z drugiej strony, biorąc pod uwagę postawę w meczu, nie można go ganić. Ci zawodnicy łatwo przyswajają odmienny styl grania, zachowując się na boisku dokładnie tak, jak się od nich tego oczekuje.

Tomasz Ficner o meczu JM: Warte pokreślenia są ładne bramki autorstwa Adriana Maksymczuka i Jakuba Gruszeckiego. W tym meczu byliśmy wyraźnie lepszą i przede wszystkim lepiej zorganizowaną drużyną. Naszym głównym celem była gra na wąskiej przestrzeni i cieszy, że to się udało.



LDJS: Polonia Świdnica – Chrobry Głogów 1:0 (1:0)
Chrobry: Zieleziński – Ryś, Jakubiak, Szewczyk, Golec (82 Niedośpiał), Łysowski, Ratajewski, Przymus J., Tetłak, Kycej (75 Rudnicki), Belica.

LDJM: Polonia Świdnica – Chrobry Głogów 1:2 (0:0)
Bramki (Chrobry): Maksymczuk, Gruszecki,
Chrobry: Góra – Gruszecki, Haniecki, Kuczer, Rudnicki (60 Przymus P.), Drewnowski, Fidah, Maksymczuk, Rutkowski, Zieliński, Zdobylak.