LDJ: juniorzy kończą przekonująco

Podwójnym zwycięstwem juniorzy Chrobrego Głogów zakończyli pierwszą część sezonu. Starsi pokonali Wratislavię Wrocław 4:1, a o nieoszczędzaniu się świadczy choćby złamany nos Marka Ciureja, natomiast młodsi 5:0 (jedną z bramek zdobył nawet… broniący Damian Góra). Na finiszu humory więc dopisywały. Raz, że podopieczni Lucjana Stelmacha wreszcie opuścili ostatnią lokatę, mocno zbliżając się nawet do pierwszej dziesiątki.
– Pod względem technicznym mamy jednych z lepszych zawodników w lidze. Wcześniej brakowało tylko jedności. Teraz mogę powiedzieć, że w końcu jesteśmy drużyną – powiedział Stelmach.
Dwa, bo juniorzy Tomasza Ficnera przypieczętowali wysokie, piąte miejsce w LDJM, choć samego szkoleniowca ten fakt… niespecjalnie cieszy.
– Z czołówki przegraliśmy tylko z Zagłębiem i Oławą. Pokonaliśmy Miedź i zremisowaliśmy ze Śląskiem. Gdyby nie kilka czynników, moglibyśmy powalczyć nawet o mistrzostwo – mówi.

LDJS: Chrobry Głogów – Wratislavia Wrocław 4:1 (2:0)
Bramki (Chrobry): Kycej x2, Tetłak, Ratajewski.
Chrobry: Zieleziński – Łysowski, Gil, Szewczyk, Ciurej (46 Jaworski), Ratajewski, Piotrowski (80 Walicki), Przymus J., Tetłak, Morawski (20 Grzesiński), Sanojca (46 Kycej).
Żółte kartki (Chrobry): Gil, Piotrowski, Jaworski, Ciurej.

Lucjan Stelmach o rundzie juniorów starszych: Tą rundę rzeczywiście można podzielić na lepszą i gorszą. Na rundę wykorzystanych i rundę niewykorzystanych sytuacji. Nigdy nie byliśmy zespołem słabym. Przegrywaliśmy mecze, ale przegrywaliśmy pokazując przy tym kawałek dobrej piłki. Przeważaliśmy, a niszczyły nas kontry. Swoje robiło to, że ci chłopcy przeważnie są młodsi od rywali. Brakuje im koncentracji i jeszcze nie mogą odnaleźć się w tym wszystkim. Powtarzałem, abyśmy poczekali do momentu, w którym znajdą więcej spokoju i doczekaliśmy się. Wierzyłem, że jeden wygrany mecz pozwoli ruszyć z górki, a niektórzy robili ze mnie przesadnego optymistę. Tymczasem za nami cztery spotkania, w którym tylko raz straciliśmy punkty poprzez remis. Tak powinno być od początku sezonu, jednak dopiero przed meczem z Parasolem Wrocław wszyscy zaczęli trenować w jednej grupie. Wcześniej dochodziło do sytuacji, że junior młodszy raz szkolił się w swoim roczniku, innym razem z juniorami starszymi, a jeszcze innym w rezerwach. Zagubili się i w pewnym momencie nie wiedzieli, w którym miejscu są. W końcu zapadła decyzja, że zaczynamy trenować razem, co, jak się później okazało, było początkiem dobrej serii. Wcześniej co prawda spotykaliśmy się, rozmawialiśmy, starając się znaleźć wyjście z patowej sytuacji, ale kluczowym aspektem była właśnie ta decyzja. Potrzebowaliśmy być jedną drużyną. Pod względem technicznym mamy jednych z lepszych zawodników w lidze. Brakowało tylko tej jedności.

LDJM: Chrobry Głogów – Wratislavia Wrocław 5:0 (3:0)
Bramki (Chrobry): Belica, Zdobylak, Oborski, Góra (k), Wojciechowski.
Chrobry: Mazur (65 Góra) – Kozak, Drewnowski, Wojciechowski, Golec, Fidah, Żelazowski (45 Jaworski), Oborski (60 Przymus P.), Belica (60 Zieliński), Karcz (45 Kozołubski), Zdobylak (60 Rutkowski).
Żółte kartki (Chrobry): Golec.

Tomasz Ficner o rundzie juniorów młodszych: Piąte miejsce. Brzmi dobrze, choć byłem przekonany, że stać nas na więcej. Drużyna przeszła jednak sporą transformację, bo z początkiem sezonu zasilono ją dwunastką chłopaków spoza Głogowa. Trzeba było wkomponować ich w ten zespół, poukładać to wszystko, poeksperymentować, poznajdować pozycje dla poszczególnych osób. To parokrotnie kosztowało nas utratę punktów, które, jak się okazuje, teraz są cenne w kontekście końcowego rozliczenia. Ponadto zabrakło stabilności składu, zwłaszcza w obronie, bo chłopacy częstokroć trenowali w pierwszej bądź drugiej drużynie czy w juniorach starszych. U nas jeszcze jakoś to nie współgra ze sobą. A więc brak zgrania i wszelkie eksperymenty ostatecznie zadecydowały o tym, że mamy piąte miejsce. Tylko piąte. Jestem zdania, że tą drużynę stać nawet na pierwszą trójkę. Gdybyśmy przez całą jesień dysponowali jednym składem, tak podczas zajęć, jak i w spotkaniach ligowych, walczylibyśmy z Zagłębiem Lubin o mistrzostwo województwa. Tym bardziej, że po meczu z Zagłębiem, który przegraliśmy 0:2, trener lubinian sam przyznał, że mamy bardzo silną ekipę. Cieszy za to praca z pełnym zaangażowaniem u zawodników. Mają świadomość swoich braków, ale ciężko pracują, by niwelować błędy. To owocuje.

16 kolejka LDJ-ki:

Górnik Wałbrzych – Nysa Zgorzelec 8:1 ll odwołany
Zagłębie Lubin – Lechia Dzierżoniów 5:1 ll 7:0
Polonia/Sparta Świdnica – Parasol Wrocław 3:1 ll 1:3
Pogoń Oleśnica – Zjednoczeni Żarów 4:0 ll 3:0
Chrobry Głogów – Wratislavia Wrocław 4:1 ll 5:0
Motobi Kąty Wr. – Polar Wrocław 1:0 ll 1:7
Śląsk Wrocław – Moto-Jelcz Oława 27.11.
Orzeł Ząbkowice – Miedź Legnica wiosna 2011