Łukasz Zaremba kontuzjowany. Wielka szansa przed Łukaszem Stepokurą

Jeśli informację, że podstawowy bramkarz Chrobrego, Łukasz Zaremba, jest kontuzjowany i nie zagra w najbliższych spotkaniach, napisalibyśmy w dniu 1 kwietnia, zapewne część z Was pomyślałaby, że zachciało nam się głupich i mało śmiesznych żartów na popularne prima-aprillis. Żartów jednak nie robimy. Chrobry ma poważny kłopot z bramkarzami. Podczas rozpoczynającego rundę wiosenną pojedynku z Pogonią Oleśnica 26-letni goalkeeper z Warszawy nabawił się urazu i choć tamte zawody dograł do końca, to okazało się, że ma zerwany mięsień. To oznacza nawet kilkunastodniową pauzę numeru 1 głogowskiej bramki.

Przy dopiero powoli dochodzącym do pełnej sprawności po nieco dłuższym urazie Pawle Łużnym, sami widzimy, że sytuacja do kolorowych nie należy. W sobotnim starciu z Motobi w Kątach Wrocławskich bramki Chrobrego będzie więc strzegł Łukasz Stepokura. Jako, że jeszcze nigdy nie dostąpił takiej okazji w meczu ligowym, dość przypadkowo stanął przed swoją wielką szansą, która nieprędko może się powtórzyć. Wszyscy życzmy powodzenia i miejmy nadzieję, że ją należycie wykorzysta.

W rezerwie siądzie zapewne 19-letni Paweł Kwiatkowski z zespołu rezerw i juniorów, który, wobec kłopotów z bramką, w ostatnim czasie trenuje z pierwszą ekipą.

Pewnym pocieszeniem może być to, że cała reszta jest do dyspozycji trenera Kubota, a od kilku dni udział w normalnych zajęciach bierze Michał Bała. Zagrał też w środowej gierce wewnętrznej drużyny.

Schodząc z tematu goalkeeperów, ciekawostką jest, że na czwartkowe zajęcia strzeleckie trenerzy Janusz Kubot i Jarosław Wielgus zaprosili… 14-letniego Łukasza Kuczera z młodszej drużyny trampkarzy Chrobrego, co dla samego zawodnika musiało być sporą nobilitacją i ogromnym zastrzykiem motywacji do dalszej pracy nad sobą.