Mamy duży potencjał, świetnych kibiców i tradycję

Wojciech Drożdż, w wywiadzie dla Słowa Sportowego, nie ukrywa radości z przedłużenia umowy i dalszej pracy z zespołem. Mówi o koniecznych wręcz zmianach w kadrze, sprzymierzaniu z diabłem i zapewnia, że utrzyma Chrobrego w III lidze.
Zanim jednak przytoczymy rozmowę ze szkoleniowcem, cytat ostatnich tygodni! Za pośrednictwem tej samej gazety prezentujemy słowa prezesa klubu, Henryka Pawlaka: „Złożę rezygnację. To brudne gierki i nikt nie będzie mnie w nie wplątywał.

Wojciech Drożdż, w wywiadzie dla Słowa Sportowego, nie ukrywa radości z przedłużenia umowy i dalszej pracy z zespołem. Mówi o koniecznych wręcz zmianach w kadrze, sprzymierzaniu z diabłem i zapewnia, że utrzyma Chrobrego w III lidze.
Zanim jednak przytoczymy rozmowę ze szkoleniowcem, cytat ostatnich tygodni! Za pośrednictwem tej samej gazety prezentujemy słowa prezesa klubu, Henryka Pawlaka: „Złożę rezygnację. To brudne gierki i nikt nie będzie mnie w nie wplątywał. Wiem, że jest spora grupa osób, która chce zmiany zarządu, a przede wszystkim prezesa. Uważam, że mam czyste ręce, bo w ciągu czterech lat przestaliśmy generować straty. Nie mam nic do ukrycia i chętnie poddam się weryfikacji. Chcę tylko zastrzec, że nie pozwolę sobie na to, żeby w imię partykularnych interesów politycznych doprowadzić do walki o władzę w klubie. Na samym początku zjazdu razem z zarządem najprawdopodobniej złożymy dymisję. Potem okaże się, czy są osoby, które chcą nas ewentualnie zastąpić. Wiem, że to nie będzie takie proste”. Wypowiedź udzielona po czwartkowym zebraniu zarządu, a przed kolejnym, tym razem wszystkich członków MZKS-u, która w zasadzie nie wymaga komentarza.


Zarząd klubu pozytywnie ocenił pana pracę i poprowadzi pan Chrobrego w rundzie wiosennej.
Wojciech Drożdż: Dostałem kredyt zaufania i muszę go teraz spłacić. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Ponadto mam budować drużynę już pod kątem następnego sezonu. Wszyscy w Głogowie jesteśmy przekonani, że nie spadniemy i zaczniemy kolejny sezon w III lidze.

Obrady zarządu były jednak bardzo burzliwe i nie wiadomo, jakie będą dalsze losy obecnych władz klubu.
Tak to się rzeczywiście ułożyło, ale nie mam na to wpływu. Odpowiadam za sprawy sportowe i z nich jestem rozliczany. Na razie ta ocena wypadła pozytywnie, choć uważam, że mogło być jeszcze lepiej.

Podobno przedstawił pan już listę zawodników, z którymi nie wyobraża pan sobie dalszej współpracy.
Trudno mówić o liście, ale rzeczywiście jest kilku piłkarzy, którzy psuli atmosferę. Uprzedzę następne pytanie i od razu powiem, że nie podam personaliów. Chodzi o to, żeby zawodnicy nie dowiadywali się o tym za pośrednictwem prasy. Skończyliśmy właśnie treningi i w ciągu dwóch tygodni powiem, kto musi się zmienić. Nikogo nie przekreślam, ale jeśli usłyszę, że ktoś nie akceptuje moich warunków, to musi sobie szukać nowego klubu.

Ma pan już pomysły, jak odmienić oblicze drużyny? Teraz wreszcie będzie pan miał wpływ na przygotowania.
W każdym zespole, który prowadziłem, dbałem o dobrą atmosferę. W Chrobrym jest podobnie, ale napotykam na mur, który jest ciężki do przebicia. Wiem, że sytuacja finansowa w klubie jest trudna, ale może przy pozyskaniu sponsorów udałoby się zrealizować krótki, kilkudniowy obóz przygotowawczy. Wtedy mógłbym bliżej poznać chłopaków i myślę, że oni też lepiej by się dopasowali. Takie wyjazdy cementują zespół.

Przydałyby się też pewnie nowe transfery?
Każdy, nawet najlepszy klub potrzebuje wymiany kadry. Stagnacja jest wrogiem tego co dobre i zimowa przerwa jest najlepszym momentem na przewietrzenie zespołu. Wtedy można w spokoju naładować akumulatory na cały sezon. Po rundzie wiosennej trudniej jest przeprowadzić takie zmiany, dlatego jeśli chcemy coś zrobić, to nie wolno się bać radykalnych decyzji. Aby wygrać, sprzymierzę się z diabłem, ale trzeba zaryzykować i my to ryzyko podejmiemy.

Plany to jedno, a rzeczywistość to drugie. Prawie wszyscy piłkarze mają ważne kontrakty. Takie zmiany ciężko będzie przeprowadzić.
Oczywiście, że tak może być, ale z drugiej strony chodzi o uczciwe postawienie sprawy. Przecież dla kilku zawodników gra w rezerwach i do tego w klasie okręgowej to nie byłoby żadne wyzwanie sportowe. Poza tym kontrakty się kiedyś kończą, a potem z okręgówki trudno jest trafić do dobrego klubu.

Na jakie pozycje będzie pan szukał zawodników?
Musimy znaleźć bramkarza, bo w tej chwili zostaliśmy tylko z dwoma zawodnikami na tej pozycji. Ideałem byłby młodzieżowiec, ale na razie nie ma takiego kandydata. Przydałby się też skrzydłowy i napastnik. Trzeba jednak patrzeć na nasze możliwości finansowe. Co innego plany, a co innego rzeczywistość.

Zagwarantuje pan, że Chrobry utrzyma się w III lidze?
Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Mamy duży potencjał, świetnych kibiców i wspaniałą tradycję. Taki klub jak Chrobry powinien grać co najmniej w III lidze, a takie miasto jak Głogów zasługuje na piłkę na dobrym poziomie.

rozmawiał: Łukasz Dudkowski
źródło: Słowo Sportowe