Mateusz Machaj i jego 16 punktów karnych

Na pytania między innymi o aktualną sytuację w kraju na linii kibice-rząd, przepowiednie o zbliżającym się końcu świata i fotki, które lubią wykonywać fotoradary odpowiada Tygodnikowi Głogowskiemu czołowy strzelec Chrobrego Mateusz Machaj.

Polscy szalikowcy – psują widowisko czy je tworzą?
Przede wszystkim tworzą. Przy ich dopingu i oprawach gra się lepiej.

Zamykanie stadionów – słuszna walka czy o krok za daleko?
Gramy dla kibiców, więc powinni być obecni na stadionie. Muszą jednak trzymać się moralnych reguł, by nie dochodziło to takich zdarzeń, jak w Bydgoszczy, choć z drugiej strony to nie tylko ich wina.

Po sezonie nadal w Głogowie czy zmiana otoczenia?
To zależy. Jeśli awansujemy, to na pewno Głogów. W innym przypadku raczej zmienię otoczenie.

Książka czy jej filmowa adaptacja?
Tylko film. Nienawidzę czytać i robię to bardzo rzadko.

W kuchni czy z dala od niej?
Troszeczkę pichcę. Moją specjalnością jest spaghetti.

Urlop w górach czy nad morzem?
Zdecydowanie nad morzem.

Tydzień na Lazurowym Wybrzeżu czy dwa nad Bałtykiem?
Chyba jednak zagranica, nawet kosztem czasu.

Bardziej szczęście w miłości czy hazardzie?
(śmiech) Raczej w miłości, bo ostatnio nie bardzo mi w niej wychodzi.

Przepowiednie o końcu świata na ten i kolejny rok – coś w tym jest czy bzdury?
Jestem osobą wierzącą, więc często zastanawiam się nad tym wszystkim. Może coś rzeczywiście w tym jest?

Bardziej z bratem czy siostrą?
Z bratem gramy w jednej drużynie, więc to z nim mam lepszy kontakt.

Komentarze na swój temat – czytam czy unikam?
Lubię poczytać, co inni o mnie myślą. Czasami są to miłe opinie, ale nie zawsze. Krytykę jednak przyjmuję i wtedy pracuję nad sobą, by ktoś nie miał kolejnego powodu do mniej przyjemnego komentarza.

Za dziecka strach przed burzą czy stworami?
Zawsze bałem się burzy i nawet do teraz trochę mi z tego zostało.

Trwonienie pieniędzy czy ich staranne oszczędzanie?
Nie mam talentu do oszczędzania. Idą w mig.

Własne auto traktowane jak oczko w głowie czy rzecz nabyta?
Raczej nie przywiązuję do niego szczególnej wagi. Tak szczerze, to samochód, który kupiłem, przez ostatnie dwa lata może dwukrotnie był przeze mnie wyczyszczony.

Zdjęcie w fotoradarze za czy przede mną?
Fotoradar mnie nie złapał, ale i tak uzbierałem 16 punktów karnych. Wszystkie za przekroczenie prędkości. Lubię szybszą jazdę.

Lepsza zabawa przy świeższej muzyce z zachodu czy starych polskich przebojach?
Wolę te polskie.

Lepiej usłyszeć kłamstwo czy najgorszą prawdę.
Musi to być prawda, obojętnie jaka.

W ludziach bardziej drażni fałsz czy arogancja.
Często spotykam się z tym drugim typem człowieka. Nie lubię cwaniaków.

źródło: Tygodnik Głogowski