Miało być inaczej…

Już w sobotę GKS Katowice… Pojedynek, który nie tak miał wyglądać – zarówno w Katowicach, jak i u nas, w Głogowie. Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, gdy już wiadome było, że nasze szeregi zasilą katowiczanie, wybiegano myślami w przyszłość. Myślano nad efektownością oprawy, dodatkowymi atrakcjami, ściągnięciu na stadion tysięcy głogowian. Tak, tysięcy, a to chyba nie byłoby przesadnie trudne, zważając na rangę nie tylko kibicowską, ale i sportową tego widowiska. Takiego spektaklu, istotnego pod każdym względem, w Głogowie nie było dawno. Czy ta zaprzepaszczona m.in. nieudolnością pewnych osób szansa doczeka się jeszcze kiedyś swojej powtórki?


GKS w Gorzowie


GKS w Nowej Soli


Niestety, GieKSa w Głogowie…

Pozostaje kwestia czysto sportowa. Zwyciężą ci, którzy okażą większą determinację. No właśnie… Która będzie tą silniejszą? Determinacja związana z chęcią pozostania w III lidze czy wręcz przeciwnie – żądza awansu do wyższej klasy? Liczymy, że ta pierwsza. Łatwo nie będzie, kto wie czy nie czeka nas najtrudniejszy piłkarsko mecz w całym sezonie. Głogowianie jednak udowodnili, że w takich pojedynkach gra im się lepiej, wygodniej, czego idealnym przykładem jest właśnie jesienna potyczka na Bukowej:
Dlatego wierzymy! Dlatego wszystkich, mimo okoliczności, zapraszamy w sobotę na Wita Stwosza! To już ostatni mecz w Głogowie bieżącego sezonu, więc trzeba się godnie pożegnać. Nie z ligą, takiej opcji po prostu nie ma, a z sezonem 2006/2007.

Nigdy nie spadnie…

fot.: www.gks.katowice.pl / www.gieksiarze.pl / własne