Młodzicy radzą sobie coraz śmielej

Coraz śmielej poczyna sobie w Lidze Dolnośląskiej drużyna młodzików starszych Chrobrego. Po trudnej jesieni, podopieczni Przemysława Mazana kompletują punkty i pną się w górę tabeli. Teraz są na 9. pozycji, a na pięć wiosennych meczów, przegrali tylko dwa, z wrocławską Akademią 2:4 i zdecydowanym liderem grupy Śląskiem Wrocław 0:1. Obecnie mają za sobą dwa zwycięstwa z rzędu. W środę z kompletem oczek wrócili ze Dzierżoniowa, pokonując tamtejsze UKS-9 1:0, a przed tygodniem, po golu Amadeusza Żaka, wygrali z faworyzowanym Górnikiem Wałbrzych, także w stosunku 1:0, tym razem po bramce Eryka Bandury.

Trenerem grupy jest 29-letni Przemysław Mazan.
– Lubię pracę z młodzieżą, z którą, także jako nauczyciel w szkole, mam do czynienia od sześciu lat. To osobisty sposób realizowania się – mówi o swojej pasji głogowski szkoleniowiec.
Jego zespół trenuje trzy razy w tygodniu. We wtorki i czwartki o godz. 16 oraz w środy o godz. 17.30. Wszystkie zajęcia odbywają się na trawiastym boisku na osiedlu Piastów Śląskich, jednak młodzi chłopcy nie ograniczają się do samych treningów. Zazwyczaj podczas weekendów walczą o ligowe punkty w Lidze Dolnośląskiej Młodzików, która funkcjonuje dopiero drugi sezon i skupia w swych szeregach najlepsze ekipy województwa.
– W lidze rywalizujemy rocznikami 1998 i 1997, a więc młodszymi od innych drużyn – mówi trener grupy Przemysław Mazan.
I to zdaje się być główną przyczyną tego, że drużyna nie ma łatwej przeprawy.
– Liga bardzo szybko nas zweryfikowała. Dopiero po pierwszych pięciu kolejkach chłopcy uwierzyli w siebie, w to, że oni też mogą, i zaczęliśmy gromadzić punkty – opowiada trener Mazan, mając na myśli wysokie porażki z początkiem sezonu.
Obecnie zespół plasuje się na 9 pozycji mając w swym dorobku 18 punktów zebranych w 16 spotkaniach i poczyna sobie coraz śmielej. W rundzie wiosennej m.in. przywiózł cenny punkt z Wrocławia, gdzie grał z Top Talentem, pokonał 1:0 wyżej plasowanego Górnika Wałbrzych czy stawiał solidny opór liderującemu Śląskowi Wrocław, choć przegrał 0:1. Dla porównania, jeszcze jesienią Śląsk był lepszy od głogowian o sześć goli. W najbliższy weekend młoda ekipa MZKS-u jedzie po kolejne oczka.
– Oczywiście chłopcy w każdym meczu dążą do zwycięstwa, ale z punktu szkoleniowego nie wyniki są najważniejsze. Liczy się przede wszystkim ogólny rozwój tych spontanicznie podchodzących do swoich obowiązków osób. Pracuję z nimi drugi rok, od sierpnia 2008 roku, i gołym okiem widać czynione przez każdego postępy i poprawę umiejętności. To cieszy najbardziej – kontynuuje Przemysław Mazan.
Jak w każdym zespole, jest trzon, od którego dyspozycji zależy najwięcej.
– Warto zwrócić uwagę między innymi na Jakuba Małuckiego, który ma za sobą konsultacje kadry Dolnego Śląska w roczniku 1998, Wiktora Kobielę, Mateusza Tkacza, Damiana Delestowicza czy pełniącego funkcję kapitana Kacpra Osucha – chwali swoich podopiecznych Przemysław Mazan.
Przed każdym jednak jeszcze lata pracy i wyrzeczeń, by do czegoś dojść.