Młodzieżowiec nie do 21, a 23 lat

– Uwzględniając propozycję klubów ligowych, Komisja ds. Nagłych PZPN określiła limit wieku piłkarza młodzieżowego w nowym sezonie do lat 23 (urodzeni w roku 1987 i młodsi). Dotychczas obowiązujące przepisy, mówiące, że piłkarzem młodzieżowym może być zawodnik, który nie ukończył 21 lat, będą obowiązywały nadal w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy – czytamy na oficjalnej stronie związku.
Wydaje się, że trochę kontrowersyjne, zacofane, ale jednak w znacznym stopniu ratujące nam skórę. I nie tylko nam. Przypomnijmy bowiem, że do tej pory nie pozyskano żadnego młodzieżowca do gry w polu (a jedynie na bramkę, Łukasza Stepokurę), a po sezonie Chrobry stracił trzech takich piłkarzy, którzy zarazem byli podstawowymi graczami w zespole: Damiana Ałdasia, który przeszedł do Górnika Polkowice, którego barwy reprezentował już przez 85 minut pierwszego meczu w II lidze, Kamila Szczęśniaka oraz Łukasza Filipiaka, którzy przekroczyli granicę określającą status zawodnika młodzieżowego wg. starych wytycznych. Opierając się o nowe, nadal są młodzieżowcami. Identycznie ma się sytuacja w przypadku Pawła Łużnego i Mariusza Smolińskiego, jednak obaj zdają się być jeszcze dalej pierwszej drużyny, aniżeli miało to miejsce do tej pory. Do grupy mającej nie więcej niż 23 lata załapał się także Mateusz Herbuś.
Wg. przepisów dotyczących rozgrywek tego szczebla w wyjściowym składzie winno znaleźć się trzech takich zawodników.