Opłakany stan murawy na bocznym obiekcie

Śnieg już prawie w całości odkrył murawę na bocznym obiekcie, ale jakie było zdziwienie pracowników Głogowskich Obiektów Sportowych, gdy okazało się, że właściwie to tej murawy… nie ma. Ogromny teren płyty pokrywają dziesiątki dość szerokich dziur, które, przylegając do siebie, całkowicie zniszczyły rosnącą tam trawę. Tak naprawdę do końca niewiadomo co jest tego przyczyną, choć jako jedną z nich wymienia się niszczycielską działalność żyjących w ziemi organizmów. Na szczęście szkodniki oszczędziły murawę na stadionie.

Wcześniej stan systematycznie pielęgnowanej poprzez wałowanie i aerację specjalistycznym sprzętem murawy drugiej płyty był określany jako bardzo dobry, a grający na niej piłkarze poszczególnych drużyn wychwalali jej przygotowanie. Jeszcze przed obfitymi opadami śniegu wyglądała dobrze. Wydawało się też, że nic jej nie grozi wobec silnych mrozów, skoro jest pokryta grubą warstwą białego puchu. A teraz, tak doszczętnie zniszczona, może utrudnić sprawę korzystającym z niej do tej pory piłkarzom, tym bardziej, że pojawiają się głosy o wymianie jako jednym z ratunków, bo główna płyta jest przeznaczona tylko i wyłącznie na potrzeby spotkań ligowych trzeciej ligi i ewentualnie jednego w tygodniu treningu.
Według wstępnych planów murawa bocznego obiektu miała służyć pierwszej drużynie (treningi) oraz tej drugiej (spotkania ligowe).