Po meczu z Zagłębiem

Za nami mecz z Zagłębiem Sosnowiec. Sektor Chrobrego to ok. 350 osób, które zaprezentowały jedną oprawę. W podobnej ilości dopingowali fani Zagłębia Sosnowiec, jednak mimo tego nie było to najlepsze pod względem otoczki spotkanie.

Przygotowana na pierwsze po zimowej przerwie spotkanie oprawa nawiązywała do położenia, w jakim znalazło się środowisko kibicowskie w Polsce („Niewolnik Systemu Nowoczesnej Demokracji”). Od pewnego czasu to zresztą chyba główny temat kibicowskich prezentacji. Ta była szykowana w krótkim czasie, więc pod względem estetyki nie należała do takich, którymi moglibyśmy się chwalić, ale tu bardziej chodziło o przesłanie.




Do Głogowa zjechało ok. 330 fanów Zagłębia, dla których był to pierwszy w drugiej lidze wyjazd w tym sezonie. Wcześniej, w związku z konfliktem z władzami klubu, nie byli aktywni przy II-ligowym Zagłębiu. Autobusami dotarli tuż przed spotkaniem i na sektor wchodzili niemal całą pierwszą połowę. Z czasem ruszyli z dopingiem, jednak poza pojedynczymi zrywami, ten nie należał do dobrych. Podobnie zresztą, jak w naszym przypadku. Niezbyt porywające zawody na boisku urozmaicili… hukiem z dwóch petard.