Podsumowanie 12. kolejki

Czar prysł. Bardzo dobre spotkanie w Nowej Soli, jeszcze lepsze z Lechią, wydawało się, że teraz już pójdzie z górki. Wstydliwa porażka z rezerwami Zagłębia sprowadza wszystkich na ziemię. Znów mamy pod górkę, znów zapachniało IV ligą. Czy taka huśtawka nastrojów nie znajdzie swojego finiszu? Czy nie zdołamy odbić się o dołu tabeli, który na chwilę obecną przypomina puszkę z sardynkami?

Grają pod Raków? Częstochowianie notują drugi remis z rzędu. Po raz drugi z lubuską drużyną i po raz drugi w bardzo specyficznych okolicznościach. Przed tygodniem Stilon wyszedł na prowadzenie, a po 60 sekundach Raków odpowiedział wyrównującą bramką. W 12. kolejce tym razem zawodnicy z Częstochowy pierwsi strzelają, by już po minucie wyjmować piłkę z bramki. Wybitnie kuriozalne. Zdobyty 1 punkt, lub jeśli wolą – stracone 2, nie zepchnęły ich z pozycji lidera, mało tego – w dalszym ciągu mają jako taką przewagę nad pozostałymi ekipami z czołówki. Szansy nie wykorzystał ani ZKS, remisując w Świebodzinie, ani GKS Jastrzębie, ponosząc porażkę w Katowicach. Zatrzymując się na chwilę przy tym drugim, niezwykle ciekawym spotkaniu. Pierwsi trafili goście za sprawą Marcina Narwojsza. Swoją drogą szkoda, że Marcin podczas ostatniego, dłuższego pobytu w Głogowie nie był tak śmiały pod bramką rywali… Po kilku minutach katowiczanie wyrównali, a uczynili to w iście kontrowersyjny sposób. Pojawiają się komentarze z obu stron o tym, że futbolówka nawet nie przekroczyła linii bramkowej. Sędzia widział inaczej, tym samym dodał skrzydeł gospodarzom, którzy ustalili wynik spotkania w ostatnim kwadransie. Jastrzębianom nie uznano jeszcze bramki na 2:2, o co maję olbrzymie pretensje, dodając przy tym, że to oni strzelili dwa gole, przeciwnik jedną, a nie na odwrót. Jeśli rzeczywiście sędziowanie miało tak żenujący poziom, to goście mają dowód na to, że piłka nie jest sportem sprawiedliwym, natomiast zupełnie inaczej będą myśleć zawodnicy katowickiej GieKS-y, bowiem w dotychczasowych grach to oni czują się bardziej pokrzywdzonymi poprzez błędne decyzje arbitrów.
Gawin zremisował na własnym terenie ze Skalnikiem. Tym Skalnikiem, który jeszcze nie tak dawno był jedyną drużyną w lidze bez… bramki, a który obecnie ma nad nami przewagę w postaci… 5 punktów. Również remisem, tym razem bezbramkowym, zakończyło się spotkanie, w którym nasz najbliższy przeciwnik – TOR Dobrzeń – podejmował zespół Szczakowianki.

Całe życie w III lidze! Oby nie doszło do sytuacji, w której to popularne hasełko stanie się naszym życzeniem…

Dozamet Nowa Sól – Lechia Zielona Góra 1:0
Widzów: 300
Gości: 6

GKS Katowice – GKS Jastrzębie 2:1
Widzów: 6000
Gości (zakaz): 0 (ok. 100-osobowa grupa nie wchodzi na stadion)

Walka Zabrze – Rozwój Katowice 0:2
Widzów: 200
Gości: 0

Gawin Królewska Wola – Skalnik Gracze 3:3
Widzów: 50
Gości: 0

Raków Częstochowa – Polonia Słubice 1:1
Widzów: 2000
Gości: 0

Pogoń Świebodzin – Stilon Gorzów 0:0
Widzów: 600
Gości: 110

TOR Dobrzeń Wielki – Szczakowianka Jaworzno 0:0
Widzów: 300)
Gości: 40

Zagłębie II Lubin – Chrobry Głogów 4:3
Widzów: 350
Gości: 204