Podsumowanie 17. kolejki

Piłkarze Chrobrego sprawiają nam miłą niespodziankę na koniec fatalnej rundy. Zawodnicy Rakowa zaś już po raz drugi z rzędu tracą zwycięstwo w… 94. minucie meczu. Tak więc jesienne rozgrywki kończymy na 13. miejscu, a czy okaże się ono szczęśliwe czy wręcz przeciwnie – czas pokaże.

Największe wrażenie zrobiła drużyna katowickiej GieKS-y. Najwidoczniej gra przy pustych trybunach jej służy. Przed kilkoma tygodniami, z dopingiem kilkuset ustawionych pod bramami kibiców, po dramatycznym spotkaniu pokonali naszą drużynę. W sobotę fanów z Katowic było znacznie mniej, a obecny lider rozgromił TOR Dobrzeń Wielki aż 7:0! Prawdziwa rzeź niewiniątek i zarazem srogi rewanż za sierpień, kiedy to katowicki team wyjeżdżał z Dobrzenia z zaledwie 1 punktem. Goście nie byli w stanie zrobić niczego, a miejscowi, nawet mając już przysłowiowego gołębia w garści, ani myśleli odpuścić, dobijając rywala trzema trafieniami w ostatnich pięciu minutach pojedynku. Wygląda na to, że katowiczanie kryzys mają już za sobą, pewnie zmierzając po końcowy tryumf.
Ciekawie w Słubicach, gdzie tamtejsza Polonia podejmowała Rozwój. Już po 25 minutach gracze z Katowic prowadzili 2:0 i wydawało się, że niepokonani dotąd przed własną publicznością słubiczanie, wreszcie zaznają goryczy porażki na własnym obiekcie. Jednak nie, cały czas liczą się w grze i cały czas są poważnym pretendentem do awansu. Najpierw kontaktowa bramka, a później, grając już w „dziesiątkę”, wyrównanie, jakie pada w 89. minucie. Co znaczy Polonia z ubytkiem jednego piłkarza przekonaliśmy się sami, nie potrafiąc jej pokonać, mało tego – przegrywając, mimo liczebnej przewagi na boisku. Co ciekawe, w pierwszej potyczce obu drużyn, na stadionie przy ul. Zgody w Katowicach to Rozwój gonił wynik – ostatecznie sztuka ta również im się udała, również dopiero w końcowych elementach meczu i również… mając o jednego zawodnika mniej. Historia lubi być przewrotna.
W Graczach, Dozamet już po raz kolejny udowodnił, że jeśli się poddać, to tylko po walce, co jest odpowiedzią na ewentualny koniec klubu po bieżącej rundzie. Nowosolanie potrzebowali 10 minut, by dwukrotnie pokonać golkipera gospodarzy, ci jednak dosadnie odpowiedzieli tym samym, z taką różnicą, że w ciągu 120 sekund. Ambitnie grający piłkarze Dozametu jednak nie złożyli broni, dzielnie broniąc rezultat do samego końca, nawet mimo faktu, że przeciwnik grał z przewagą jednego zawodnika. Czy ich robiące wrażenie starania, które przypominają głośne wołanie o pomoc, przyniosą jakiś efekt?
Niepewni najbliższej przyszłości są również włodarze, piłkarze i kibice Szczakowianki. W prasie pojawiły się już spekulację, że wiosną zabraknie „Szczkasy” w III lidze i, co potwierdzają sami zainteresowani, nie ma w tym większej krzty przesady. Miasto specjalnie nie kwapi się do pomocy, a fani dalsze „być albo nie być” uzależniają od wyników II tury wyborów prezydenckich, w których na polu bitwy został m.in. były prezes Szczakowianki. Mecz z Pogonią nie doszedł o skutku na wniosek gospodarzy obiektu, na którym przeprowadzany jest remont murawy. Nie grał również Stilon z GKS-em Jastrzębie, czego przyczyną jest panująca w gorzowskiej ekipie epidemia grypy.

A więc runda za nami. Była, jaka była – na podsumowania przyjdzie czas, również w samym klubie. Miejmy nadzieję, że nie zabraknie rozliczeń z osiąganych wyników. My już mamy dość i w tym aspekcie nie jesteśmy osamotnieni w grupie. Lada moment zapewne znów zatęsknimy za ligą, ale póki co – walczmy o MZKS Chrobry Głogów! Myślę, że większość wie, co mamy na myśli.

Skalnik Gracze – Dozamet Nowa Sól 2:2
Widzów: 150
Gości: 0

Polonia Słubice – Rozwój Katowice 2:2
Widzów: 500
Gości: 0

GKS Katowice – TOR Dobrzeń Wielki 7:0
Mecz bez udziału publiczności.

Gawin Królewska Wola – Lechia Zielona Góra 2:1
Widzów: 150
Gości: 0

Walka Zabrze – Zagłębie II Lubin 3:0
Widzów: 100
Gości: 0

Raków Częstochowa – Chrobry Głogów 1:1
Widzów: 4000
Gości: 44

Stilon Gorzów – GKS Jastrzębie [/b]
Mecz przełożony na wiosnę.

Pogoń Świebodzin – Szczakowianka Jaworzno [b]
Mecz przełożony na wiosnę.