Podsumowanie 21. kolejki

Jest dobrze. Będzie jeszcze lepiej. Do optymizmu skłania postawa piłkarzy, którzy wolą walki, trzeba przyznać, zaskoczyli. Kto by się spodziewał scenariuszu, w którym w pierwszych czterech meczach inkasujemy 9 punktów? Systematycznie łapiemy co raz lepszy kontakt z wyżej ulokowanymi drużynami i oby tak dalej. Chyba śmiało można rzec, że z postawy jesiennego Chrobrego pozostało niewiele, o ile w ogóle cokolwiek pozostało…

Nas interesowały przede wszystkim 3 potyczki 21. kolejki. Wszystkie nie do końca kończyły się tak, jakbyśmy tego sobie życzyli. Wielkie zaskoczenie to przede wszystkim postawa Lechii, która w derby woj. lubuskiego pokonała… a raczej rozgromiła Polonię na jej własnym terenie. Chyba rzeczywiście potwierdzają się pogłoski, jakoby słubiczan niekoniecznie interesowała promocja do wyższej klasy rozgrywkowej. To potwierdzały pierwsze 45 minut meczu z Chrobrym oraz pełne 90 pojedynku z zielonogórzanami. Gospodarze zagrali bez większego zaangażowania i taka postawa musiała się zemścić. Postawa, która nie tyle zaskakuje, co dziwi. Co najmniej dziwi. Pozytywne wrażenie od początku rundy sprawia także Lechia, która, mimo zawirowań wokół klubu, dzielnie radzi sobie w walce o utrzymanie. Ostatnio zwycięstwo nad Stilonem, teraz Polonia… Troszeczkę szkoda, że właśnie z tą ekipą przyjdzie nam zmierzyć się na wyjeździe.
W Gorzowie miejscowy Stilon bezbramkowo zremisował z rezerwami Zagłębia. Jego piłkarze i kibice mogą się cieszyć, że aż zremisowali. Przebieg całego spotkania to przewaga lubinian, którzy wykazywali zdecydowanie więcej determinacji w dopięciu swego celu. Tylko świetna postawa gorzowskiego bramkarza, Dawida Dłoniaka, przede wszystkim podczas rzutu karnego, sprawiła, że ekipa spod znaku „eSki” nie schodziła do szatni jako ta pokonana. Zagłębie daje za to kolejny dowód na to, że bezpośrednia walka z tą drużyną o utrzymanie się w III lidze potrwa jeszcze długo, a kto wie czy przypadkiem nie do samego końca.
Pogoń Świebodzin bez większych problemów rozmontowała gości z Dobrzenia Wielkiego. Zespół TOR-u należy w zasadzie traktować już jako ten IV-ligowy, choć matematyczne szanse są zawsze. Pytanie tylko kto w nie wierzy? Ich jedynymi sukcesami póki co pozostają remisy z GKS-em katowickim i tym jastrzębskim oraz doświadczenie, jakie umożliwił ten szczebel rozgrywkowy. Jak sami mówią, doświadczenie, którego nie odbierze im nikt. Żadna drużyna do samego końca nie może lekceważyć zawodników beniaminka, bo ten nie ma nic do stracenia. Jak się z takimi gra, przedstawiać chyba nie trzeba. Tego typu cudów widzieliśmy dużo.
Hitem 21. serii spotkań był pojedynek w Częstochowie, gdzie spotkały się ekipy walczące o awans. Mecz Rakowa z GKS-em Katowice pod względem sportowym rozczarował, co zdarza się często w tego typu potyczkach. Gra była raczej wyrównana, choć to przyjezdni stwarzali dogodniejsze sytuacje do zdobycia bramki.
Z takiego rezultatu cieszą się w Jastrzębiu, gdzie przegonili Dozamet i jak na razie najbardziej pewnym krokiem zmierzają po II ligę. To już 6. zwycięstwo z rzędu, więc należy postawić pytanie, czy ktoś ich w ogóle powstrzyma? 28. kwietnia może, nieśmiało pisząc… my? Wśród nowosolan pierwszy ligowy mecz zagrał Kosztowniak i od razu wpisał się na listę strzelców.
W Katowicach w pojedynku Rozwoju ze Szczakowianką ciekawie za sprawą trzech kwestii. To goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie i nie oddawali go do końca, prawie końca. Wyrównujące trafienie padło w doliczonym czasie gry, a dokładnie w 96. minucie (oficjalnie 93., bowiem o tyle arbiter miał przedłużyć spotkanie), po której sędzia główny zakończył zawody. Interesującą osobistością stał się ten liniowy, który w przypadku ostatniej stworzonej przez Rozwój sytuacji zachował się niejednoznacznie. Po golu piłkarza gospodarzy… podniósł ręce na znak… no właśnie, czego? Wedle jednej strony ewidentnie wyrażał radość po dającej wyrównanie bramce. Sam zainteresowany zaprzecza, twierdząc, że w ten sposób wyrażał podziw dla stanowczej i dobrej postawie arbitra głównego w kontrowersyjnej sytuacji. Kontrowersyjnej, bo wedle jednych akcji z pozycją spaloną w tle. Skomentujemy identycznie, jak zwykł to czynić jeden z telewizyjnych komentatorów – he he. Z Rozwojem gramy za tydzień…

GKS Jastrzębie – Dozamet Nowa Sól 3:1
Widzów: 3000
Gości: 0

Rozwój Katowice – Szczakowianka Jaworzno 1:1
Widzów: 450
Gości: ok. 50

Polonia Słubice – Lechia Zielona Góra 0:4
Widzów: 700
Gości: [/b]

Stilon Gorzów – Zagłębie II Lubin [b]0:0
Widzów: 1500
Gości: 0

Pogoń Świebodzin – TOR Dobrzeń Wielki 3:1
Widzów: 450
Gości: 0

Raków Częstochowa – GKS Katowice 0:0
Widzów: 4500
Gości: 540

Gawin Królewska Wola – Walka Zabrze 0:2
Widzów: 200
Gości: 0

Skalnik Gracze – Chrobry Głogów 1:2
Widzów: 400
Gości: 4