Podsumowanie 24. kolejki

Remisując w Zielonej Górze, utrzymaliśmy 4. lokatę. Wysoka pozycja jest dosyć myląca, bowiem zupełnie nic nam nie daje. Na 6 kolejek przed końcem sezonu, 4. drużyna ligowej stawki nie może być pewna… utrzymania. Ewenement!Najbardziej prawdopodobną wersją jest ta, że z naszej grupy spadną 4 ostatnie zespoły. Może też dojść do tak nadzwyczajnej i kuriozalnej sytuacji, że poleci ich aż 2 razy więcej. Fakt faktem, że w zanadrzu mamy do rozegrania mecze z ekipami zamykającymi stawkę, ale czy to nie jest przypadkiem utrudnienie?
O tym, że teoria nie zawsze idzie w parze z praktyką, w środę przekonał się Śląsk, przegrywając z najsłabszym ogniwem II ligi 0-3, a Wrocławianom nie pomógł ani atut własnego boiska, ani przewaga jednego zawodnika. Do identycznego zdarzenia doszło w Opolu, gdzie równie sensacyjnie zakończyła się potyczka Odry z Polonią. Po pierwszych 45-ciu minutach kandydat do awansu prowadził 1-0. Na początku II części spotkania jeden ze słubickich piłkarzy ujrzał czerwony kartonik i kiedy wydawało się, że już po wszystkim, Poloniści, jakby nigdy nic, 2-krotnie „władowali” futbolówkę do siatki przyjezdnych. Takich problemów nie miała legnicka Miedź, która pewnie pokonała, już w zasadzie IV-ligowy, Promień, tym samym udowadniając, że ich daleko idące aspiracje wcale nie są aż tak skromne, jak to się wydawało jeszcze miesiąc wcześniej. Odra, GKS i Miedź – już nikt nie powinien mieć wątpliwości, że to właśnie pomiędzy nimi rozegra się walka o zaplecze ekstraklasy. Wiele może wyjaśnić się już w jednej z najbliższych kolejek, kiedy to dojdzie do meczu na szczycie lidera z wiceliderem. Wiele, albo i w dalszym ciągu nic.
Już po raz „enty” nie popisały się lubuskie zespoły. Głośno o nich było w okresie przerwy, bo szumnie zapowiadały końcowe sukcesy, jeszcze głośniej jest teraz, bowiem zaliczają czarną serię kompromitujących zawodów. Pogoń i Dozamet, bo o nich naturalnie mowa, w rundzie wiosennej nie zainkasowały ani razu kompletu punktów, przez co momentalnie zmieniły się cele. Z walki o promocję do wyższej klasy rozgrywkowej zrobił się bój o pozostanie na III-ligowym froncie. Największe słowa krytyki należą się tym pierwszym, którzy mogą otrzymać bolesną nauczkę na całe życie, że „gwiazdorstwo” w żadnym wypadku nie popłaca…

24. kolejka III ligi gr. 3:

Miedź Legnica – Promień Żary 5-1
Widzów: 1000
Gości: 0

Polar Wrocław – Raków Częstochowa 0-4
Widzów: 250
Gości: 73, w tym 3 dziewczyny

Dozamet Nowa Sól – GKS Jastrzębie 0-2
Widzów: 300
Gości: 22 GKS + 14 Chemik Kędzierzyn; obecnych także 15-stu fanów Stilonu Gorzów

Gawin Królewska Wola – Ruch Radzionków 1-1
Widzów: ?
Gości: 0

Walka Makoszowy – Rozwój Katowice 0-0
Widzów: ?
Gości: 0

Pogoń Świebodzin – Skalnik Gracze 0-1
Widzów: 500
Gości: 0 (zakaz wstępu dla przyjezdnych w rundzie wiosennej)

Odra Opole – Polonia Słubice 1-2
Widzów: 2000
Gości: 0

Lechia Zielona Góra – Chrobry Głogów 1-1
Widzów: ok. 300
Gości: 95