Podsumowanie 25. kolejki

O pechowym remisie z Dozametem trzeba zapomnieć. W zasadzie to sobotnie spotkanie należy potraktować jako kolejny punkt dopisany do konta. W naszej sytuacji przecież każde „oczko” jest bardzo ważne. Po raz kolejny dopisało nam szczęście, gdyż większość rywali znajdujących się za naszymi plecami pogubiła punkty, a dodatkowo cały czas mamy realną szansę na miejsce w pierwszej „dziesiątce”. Konieczne jest zwycięstwo w Zielonej Górze, co łatwe nie będzie, ale w piłce rzeczy niemożliwych po prostu nie ma!

Ogromne zaskoczenie to postawa Pogoni Świebodzin. Piłkarze tej drużyny nie dość, że pokonali Raków, odbierając im trochę nadziei na awans, to czynu dokonali całkowicie zasłużenie.
Bez większej niespodzianki za to w Jaworznie, gdzie miejscowa Szczakowianka nie sprostała Lechii. Gospodarze tego pojedynku systematycznie zmierzają w dół tabeli, ale na pewno będą walczyć do końca, co pokazała ambitna postawa jej zawodników w potyczce z Lechią, nawet przy beznadziejnych już okolicznościach. Zielonogórzanie już chyba wyszli z opałów i w miarę spokojnie mogą zagrać kolejny mecz. Siłę tej drużyny pokazuje rezultat po pierwszych 45 minutach – już wtedy było w zasadzie po zawodach, gdyż przyjezdni prowadzili 3:0. Po przerwie waleczna Szczakowianka zdołała strzelić kontaktową bramkę i kto wie jak skończyłby się cały pojedynek, gdyby nie niewykorzystany rzut karny przez miejscowych (świetną interwencją popisał się golkiper Lechii – Twarowski). Co ciekawe, sędzia spotkania 12 razy sięgał po żółty kartonik, co zielonogórzanie przypłacili stratą dwóch zawodników (Sobczak oraz Łuszkiewicz).
W Gorzowie tamtejszy Stilon po raz drugi w przeciągu trzech ostatnich spotkań psuje szyki ekipom walczącym o najwyższe cele. Wcześniej katowickiej GieKSie, teraz Gawinowi, który przypłacił to spadkiem z pozycji wicelidera w tabeli. Jak widać zmiana trenera okazała się strzałem w przysłowiową „dziesiątkę” i podziałała wręcz jak prawdziwe antidotum dla tej ekipy. Teraz piłkarzy spod znaku „eSki” czeka równie trudna potyczka w Częstochowie. Czy i tym razem zostawią na ekipie rywala ślad, który ostatecznie może przekreślić ich II-ligowe aspiracje?
Pewnie do celu zmierzają jastrzębianie, którzy rozgromili rezerwy Zagłębia. Lubinianie w zasadzie nie pokazali nic, co mogłoby zaskoczyć piłkarzy GKS-u. Piłkarzy, którzy jedną nogą są już na zapleczu Ekstraklasy, dzięki czemu z większym komfortem psychicznym mogą przystąpić do najważniejszych dla nich w sezonie potyczek.
Nie tylko my odczuliśmy co znaczy strata punktów w najmniej pożądanym momencie. Identyczny scenariusz w Słubicach, gdzie Polonia dała wydrzeć sobie pewne 3 punkty zabrzańskiej Walce stratą gola w 90. minucie gry.
W innych spotkaniach minimalne zwycięstwo Rozwoju nad TOR-em i przekonujące GKS-u Katowice w Graczach. GieKS-a zdaje się wracać z dalekiej podróży i po ostatnich wpadkach chyba już nie ma nawet śladu.

Szczakowianka Jaworzno – Lechia Zielona Góra 1:3
Widzów: 1000
Gości: 0

GKS Jastrzębie – Zagłębie II Lubin 5:0
Widzów: 3500
Gości: 0

Rozwój Katowice – TOR Dobrzeń Wielki 1:0
Widzów: 200
Gości: 0

Polonia Słubice – Walka Zabrze 1:1
Widzów: 500
Gości: 0

Stilon Gorzów – Gawin Królewska Wola 1:0
Widzów: 1500
Gości: 0

Pogoń Świebodzin – Raków Częstochowa 2:0
Widzów: 300
Gości: 18

Skalnik Gracze – GKS Katowice 0:3
Widzów: 600
Gości: ok. 420

Chrobry Głogów – Dozamet Nowa Sól 1:1
Widzów: 500
Gości: 0 (zakaz)