Powrót do normalności

Kolejka 12 – 15.10.2006

4:3
Zagłębie II Lubin 4:3 (2:2) Chrobry Głogów

0:1 Druciak 12’
1:1 Szczęśniak 15’
2:1 Plizga 32’
2:2 Druciak 41’
2:3 Szuszkiewicz 52’
3:3 Fernando 76’
4:3 Opałacz 83’

Chrobry: Cuper – Błauciak, Murat ( Soboń 83’), Puchalski, Smolin ( Kwiatkowski 69’), Nitkiewicz, Niedźwiedź ( Trznadel 46’), Cackowski, Rola, Druciak, Szuszkiewicz ( Wojtczak 46’)

Żółte kartki (Chrobry): Rola, Cackowski

Czerwone kartki:

Sędzia: Konrad Bobkiewicz (Poznań)

Widzów: 350 (gości 204)

Kolejka 12 – 15.10.2006

4:3

Zagłębie II Lubin 4:3 (2:2) Chrobry Głogów

0:1 Druciak 12’
1:1 Szczęśniak 15’
2:1 Plizga 32’
2:2 Druciak 41’
2:3 Szuszkiewicz 52’
3:3 Fernando 76’
4:3 Opałacz 83’

Chrobry: Cuper – Błauciak, Murat ( Soboń 83’), Puchalski, Smolin ( Kwiatkowski 69’), Nitkiewicz, Niedźwiedź ( Trznadel 46’), Cackowski, Rola, Druciak, Szuszkiewicz ( Wojtczak 46’)

Żółte kartki (Chrobry): Rola, Cackowski

Czerwone kartki:

Sędzia: Konrad Bobkiewicz (Poznań)

Widzów: 350 (gości 204)

W Lubinie pojawiło się 204 kibiców Chrobrego. Przez problemy, jakie stwarzało kilka osób, które teoretycznie tych kłopotów robić nie powinny, ostatnia grupa z głogowskimi fanami weszła na stadion Zagłębia dopiero w przerwie spotkania. Wśród wyjazdowiczów obecny był… piłkarz naszego klubu, leczący kontuzję Łukasz Plewko. W sektorze, oprócz pięciu flag i sektorówki, zawisł transparent o treści: „Dzieli nas wszystko – łączy jedno, pamięć o sierpniu ’82 – przepraszamy za Józefa K.”, co jest nawiązaniem do głośnej w ostatnich tygodniach sprawy, której głównym bohaterem stał się rzecznik prasowy głogowskiej policji. 31. sierpnia 1982 roku w Lubinie oddziały milicji i ZOMO brutalnie stłumiły manifestację przeciwko stanowi wojennemu. Zginęło kilka osób, kilkadziesiąt zostało rannych. Wśród agresorów był w/w Józef Koszów. Sam zaprzecza jakoby miał strzelać do mieszkańców miasta, choć fakt o jego obecności w tamtym miejscu jest bezsprzeczny.

Gazeta Lubuska o meczu:

Przegrali po walce

Miedziowe derby okazały się zwycięskie dla rezerw Zagłębia. Głogowianie, mimo że na wyjeździe zdobyli trzy gole, zeszli z boiska pokonani.

Mecz był zaciętym i obfitującym w akcje widowiskiem. Goście pierwszą bramkę strzelili już 12 min. Henryk Cackowski prostopadłym podaniem obsłużył Radosława Druciaka, który w sytuacji „sam na sam” pokonał bramkarza Zagłębia. Radość głogowian nie trwała jednak długo. Trzy minuty później, po rzucie wolnym, piłka trafiła na głowę Kamila Szczęśniaka, a następnie do bramki Sławomira Cupera. Przez kolejny kwadrans akcje prowadzone były z obu stron. Jedna kontr lubinian zakończyła się trafieniem. W 33 min na „czystą” pozycję wyszedł Dawid Plizga i bez problemu zdobył gola.

Od tego mementu zaczęła zarysowywać się przewaga Chrobrego. Wyrównanie padło trzy minuty przed przerwą. Mateusz Niedźwiedź idealnie podał Druciakowi, a ten w sytuacji podobnej, jak przy pierwszej bramce, trafił do siatki.

Znakomicie dla gości rozpoczęła się druga odsłona. W 52 min rzut wolny wykonywał Cackowski. Piłkarz zagrał w pole karne, a piłkę głową do bramki skierował Łukasz Szuszkiewicz. Później dobre okazje mieli jeszcze Piotr Błauciak i Druciak, ale ich nie wykorzystali. Do odrabiania strat zabrali się natomiast gospodarze. W 78 min stan meczu w zamieszaniu podbramkowym wyrównał Fernando Rodrigez. Rozstrzygnięcie padło w 84 min. Po składnej akcji prowadzonej ze środka pola, piłkę w polu karnym dostał Marek Opałacz, który nie zmarnował nadarzającej się okazji.