Przedstawienie rywala: Gryf Wejherowo

Jutro (środa 24.04) piłkarze Chrobrego podejmą na własnym terenie Gryf Wejherowo. Mecz z beniaminkiem rozpocznie się o godzinie 18. Z tej okazji przedstawiamy Państwu kibicowskie przedstawienie naszego najbliższego rywala.

Liga nabrała takiego rozpędu, że ledwo wróciliśmy z jednego wyjazdu, a już trzeba organizować się na następny – w międzyczasie jeszcze mecz u siebie z Gryfem Wejherowo. Takiego natężenia meczy chyba jeszcze u Nas nie było. Czas więc na kibicowskie przedstawienie środowego przeciwnika. Mało brakowało, a zimą nasi rywale wycofaliby się z ligi, podobnie jak w Rypinie rozchodziło się o brak funduszy. W przypadku Gryfa jednak zaczęto szybciej działać i myśleć niż w Rypinie, dzięki czemu skazana na spadek drużyna z Wejherowa ma bardzo duże szanse na utrzymanie się w lidze. Swój wkład w tom że Gryf gra dalej w naszej lidze mieli miejscowi kibicem którzy bardzo mocno zaangażowali się w pomoc dla swojego klubu.

Wejherowo położone jest w województwie Pomorskim i jadąc od południa leży na końcu aglomeracji gdańskiej. Będąc tam na jesień dało się zauważyć, że biedne to miasto nie jest, a bliskość Trójmiasta ma swoje spore plusy. Szkoda, że prezydent Wejherowa nie bardzo ma ochotę wspierać klub, który już zrobił i robi promocje dla miasta. Do tej pory nasze kontakty z Gryfem były zerowe, aż do awansu obu klubów jednocześnie do II ligi. Nasza wizyta wypadła dość pechowo, bo w środę, ale mimo środka tygodnia cieszyła się sporym zainteresowaniem wśród stałej ekipy wyjazdowej. Ostatecznie nasza wycieczka liczyła 83 osoby, w tym 27 zgodowiczów z Gorzowa. Niestety kiepskie podejście miejscowych działaczy do kibiców gości spowodowało, że na stadion nie wchodzimy i przez chwile oglądamy mecz z bocznego boiska, po czym wiadome służby spychają nas poza teren obiektu. Za ten mecz dostajemy też dwa zakazy: do Rypina i Kalisza. Mimo tego wydaje się, że był to jeden z bardziej klimatycznych wyjazdów w ostatnim czasie. Przed naszym meczem miał miejsce także przemarsz kibiców z Wejherowa, mający na celu zwrócenie uwagi władz na trudną sytuacje ich klubu. Śmiało można stwierdzić również, że więcej ekip tam nie wchodzi niż wchodzi – ot taki zwyczaj. Tak było w przypadku Elany czy ostatnio Zagłębia Sosnowiec, wcześniej za płotu swoje mecze PP oglądali kibice Górnika Zabrze i Korony Kielce.

Jeśli chodzi o kibiców Gryfa to należy zacząć opis od ważnego wydarzenia a mianowicie o mecz PP z Legią Warszawa. Wydarzenia okołomeczowe spowodowały rozłam na Gryfie. Geneza konfliktu wiązała się z szalikiem, jaki wydał prezes z Wejherowa. Na okazjonalnym szaliku Gryfa, który miał być rozdawany do biletu na mecz z Legią, pojawiła się nazwa stołecznego klubu oraz herb – to nie spodobało się kibicom i się zaczęło. Ostatecznie fani Gryfa nie zbojkotowali dwumeczu z Legią, ale późniejsze wydarzenia, a następnie wewnętrzny rozłam, podzielił ich na tych skupionych wokół prezesa oraz na tych skupiony wokół Stowarzyszenia Kibiców Gryfa. Ci drudzy przestali chodzić na mecze, a atmosfera na stadionie siadła. To nie przeszkadzało jednak prezesowi, który szybko zorganizował swój ruch kibicowski i taka sytuacja ma miejsce do dziś. Owa grupa oprócz „jakiegoś” dopingu u siebie próbowała także zaliczać wyjazdy, ale szybko zapał opadł.

Przed tymi wydarzeniami kibice Gryfa w miarę swoich możliwości działali na płaszczyźnie kibicowskiej, zaliczali wyjazdy, wystawiali regularny młyn u siebie, częste wspieranie zgód. Przyjazne stosunki łączą ich z Kaszubią Kościerzyna i Orkanem Rumia, ale także z pozostałymi ekipami sympatyzującymi z Arką Gdynia, jak Piast Człuchów czy nawet Gwardia Koszalin, która była obecna na ich wyjeździe w Warszawie. W Wejherowie jest także aktywnie działający FC Arki. Nie lubią wszystkiego, co jest związane z Lechią Gdańsk, stąd częste „kontakty” z ekipami prolechijnymi. Ich wyjazdem życia była oczywiście Warszawa – w sektorze gości pojawiło się 470 osób, w tym 22 Orkan, 32 Kaszubia i 22 Gwardia.

Od tamtego momentu jednak sytuacja na trybunach w Wejherowie się zmieniła diametralnie, co mieliśmy okazje zobaczyć na własne oczy.

W środę mało realne jest więc, by ktoś z Wejherowa do Nas przyjechał, co nie zwalnia każdego z przyjścia na mecz i dopingowania naszych piłkarzy! Środa, godzina 18.00 SEKTOR Y!