Przeżyjmy to jeszcze raz!

Sezon 2011/2012 już za nami, pora więc na podsumowanie naszej działalności na kibicowskim szlaku podczas tych kilku miesięcy. Miniony sezon z pewnością możemy zaliczyć do udanych, przede wszystkim z uwagi na dobre liczby wyjazdowe, w tym rekordową wyprawę do Legnicy na początku listopada. Przeżyjmy to jeszcze raz!

Lipiec 2011
Ponad miesiąc po wywalczeniu awansu do drugiej ligi, piłkarze Chrobrego wracali do gry o stawkę! Wcześniej było jednak oczekiwanie na terminarz drugoligowych rozgrywek oraz poznanie najbliższych ligowych rywali. Już w pierwszej kolejce czekała nas prawdziwa bomba – derby z Miedzią Legnica! Po kilku latach ponownie znaleźliśmy się w jednej lidze i już na inaugurację rozgrywek doszło do starcia z Miedzianką. Zdecydowanym faworytem na boisku byli piłkarze gości, jednak ciekawszy dla nas pojedynek miał się odbyć na trybunach.

Trzy dni wcześniej nasi piłkarze musieli jednak zagrać pucharowe spotkanie z Czarnymi Żagań. Zgodnie z oczekiwaniami, na trybunach szału nie było. Środek tygodnia i fatalna pogoda (z powodu ulewy niewykluczone było nawet odwołanie tego spotkania) spowodowały, że frekwencja przy Wita Stwosza nie stała na zbyt wysokim poziomie. Podobnie było w naszym sektorze, gdzie zjawiło się ok. 100 fanów. Na naszych sektorach obecni byli także kibice Czarnych (17 osób). Spotkanie zakończyło się wygraną Chrobrego 2:1.

Prawdziwe święto czekało nas dopiero w sobotę. Meczem z legnicką Miedzią żył chyba każdy kibic Chrobrego! Przed meczem wszyscy spotykamy się na Skarbku i wspólnie udajemy się na stadion. Tego dnia wspomaga nas 28 Stilonowców, z którymi od niedawna łączył nas układ.

Kibicowski hit? Nie mogło więc zabraknąć kibiców Miedzianki. Do Głogowa przyjechali w sile 325 osób (w tym 12 Śląska Wrocław), jednak nie wszyscy zostali wpuszczeni do sektora gości. Z tego powodu stadion opuszczają wszyscy kibice przyjezdnych, a na kilka minut opustoszał także nasz sektor Y.

W młynie tego dnia zameldowało się 550-600 kibiców ChG, zaprezentowaliśmy również dwustronną oprawę skierowaną do naszego derbowego przeciwnika oraz sektorówkę-koszulkę w asyście flag na kijach…


Siedem dni później pomarańczowo-czarna brać udała się na pierwszy wyjazd w nowej lidze. Pierwszym przystankiem na naszej wyjazdowej mapie był Jarocin, gdzie zameldowaliśmy się w 143 osoby. Zapewne nie tak drugoligowe wyprawy wyobrażała sobie większość z nas, jednak ciekawsze eskapady były dopiero przed nami!

Sierpień 2011
Półtora tygodnia po derbach z Miedzią, obie ekipy zagrały kolejne spotkanie! Tym razem w ramach Pucharu Polski. Do Głogowa ponownie zawitali kibice gości (65 osób), my natomiast wystawiliśmy około 160-osobowy młyn i prowadziliśmy dobry doping przez całe 120 minut. Nasi piłkarze po emocjonującym spotkaniu wygrali 3:2 (po dogrywce) i po raz kolejny nie dali się pokonać naszpikowanej gwiazdami Miedzi.

Na początku miesiąca poznaliśmy również kolejną przeszkodę w drodzę po Puchar Polski. Chrobry trafił na Odrę Wodzisław, jednak od razu wiadomo było, że awansowaliśmy do kolejnej rundy bez konieczności rozgrywana meczu.

Po domowych spotkaniach z Miedzią Legnica czekał nas kolejny mecz z wymagającym rywalem. Do Głogowa zawitała bowiem Chojniczanka Chojnice, a wraz z nią 79 kibiców gości. Ogółem na trybunach zasiadło 1500 widzów (ok. 180 w sektorze Y), a w samej końcówce meczu nasi piłkarze mieli idealną sytuację do tego, by pokonać wyżej notowanego rywala. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1.

Po trzech kolejkach nasi zawodnicy mieli na koncie zaledwie dwa punkty, jednak wywalczyli je w meczach z ekipami, które były wymieniane w gronie faworytów ligi. Okazja do pierwszego zwycięstwa nadeszła więc 13 sierpnia, kiedy Chrobry mierzył się na Stadionie Ludowym z Zagłębiem Sosnowiec. Zagłębie Dąbrowskie odwiedziło 93 fanów Chrobrego, a nasi gracze zdobyli pierwszy komplet punktów na drugoligowych boiskach. Jedynym minusem tego meczu był brak kibiców gospodarzy, którzy bojkotowali wówczas mecze swojego zespołu…

W sierpniu Chrobry rozegrał jeszcze dwa spotkania. U siebie podejmowaliśmy Nielbę Wągrowiec i pod względem kibicowskim nie działo się nic wartego odnotowania. W fanatycznej części stadionu pojawiło się około 150 kibiców. Zdecydowanie więcej emocji było na murawie, mecz zakończył się bowiem wynikiem 4:3. Znacznie więcej uwagi można poświęcić pociągowej wyprawie na spotkanie z Bałtykiem Gdynia. Nad morzem zameldowała się 90-osobowa grupa, w tym 22 fanów Stilonu Gorzów. Na stadion Bałtyku kibice gości wpuszczani wprawdzie nie byli, jednak głogowsko-gorzowska wycieczka na trybunach się pojawiła i dopingowała piłkarzy podczas walki o kolejne zwycięstwo.

Wrzesień 2011
Nowy miesiąc rozpoczęliśmy od spotkania z MKS-em Kluczbork, jednak z tym meczem związane są niezbyt miłe wspomnienia. Oprócz słabej frekwencji w naszym młynie (ok. 100 osób), fatalnie zagrali piłkarze, którzy dali sobie strzelić cztery bramki, nie pakując piłki do bramki rywala ani razu! Okazja do rehabilitacji była w Turku, gdzie pojawiło się 88 kibiców ChG. Było to jednocześnie drugie, po Jarocinie, spotkanie, które swoją otoczką przypominało nam o trzeciej lidze. Fatalny „sektor” gości, słaba widoczność, brak zorganizowanego dopingu ze strony gospodarzy, a na dodatek bezbramkowy remis – takich spotkań jak najmniej!

Nic ciekawego nie można też napisać o środowym meczu z Ruchem Zdzieszowice. Wprawdzie do Głogowa przyjechał ówczesny wicelider tabeli, jednak fatalna pora przełożyła się na niską frekwencję, a w sektorze Y pojawiło się zaledwie 70 osób… Znacznie ciekawiej zapowiadał się kolejny mecz, z Elaną w Toruniu.
Na jeden z najciekawszych wyjazdów sezonu, wybraliśmy się w 161 osób (w tym 51 fanów Stilonu). Z dobrej strony zaprezentowali się też gospodarze, którzy wystawili około 500-osobowy młyn i zaprezentowali oprawę. Na wysokości zadania stanęli również nasi piłkarze, którzy jako pierwsi wywieźli z Torunia komplet punktów!

Po wygranych z liderem oraz wiceliderem drugiej ligi, przyszła pora na mecz z niedawnym mistrzem Polski! Kolejnym pucharowym rywalem naszych piłkarzy był bowiem Lech Poznań. Jedynym minusem tego pojedynku był wyjazdowy zakaz nałożony na poznańskich kibiców z powodu wydarzeń związanych z finałem PP w Bydgoszczy. Mimo to na trybunach zasiadło 62 sympatyków Kolejorza. Ponad 500 osób stawiło się w sektorze Y, zdecydowana większość miała na sobie pomarańczowe koszulki, co dało świetny efekt wizualny. Na dobrym poziomie stał także nasz doping oraz oprawa przygotowana na to spotkanie, która znalazła się w rankingu TOP 30 najlepszych choreografii rundy jesiennej w Polsce!


Cztery dni później do Głogowa przyjechali kibice ROW-u Rybnik. W naszym sektorze zameldowało się tylko 100 osób, co doskonale pokazało, ilu „wielkich fanatyków” pojawiło się na pucharowym meczu z Kolejorzem. Podobnie jak podczas meczu z Miedzią, kibice gości dopingują zza stadionu, a my na chwilę opuszczamy swój sektor…

Październik 2011
Pierwszy październikowy wyjazd przypadł do Kalisza, gdzie mimo zakazu pojawiło się 52 kibiców MZKS-u. Cała grupa stała pod stadionem. 8 października zmierzyliśmy się na własnym stadionie z Czarnymi Żagań. W sektorze gości zameldowało się 56 fanów z fanclubowej miejscowości. Niektórzy z nich mieli później kłopoty z powodu używania środków pirotechnicznych…

Po meczu z Czarnymi przyszedł czas na pojedynek z Rakowem Częstochowa. Mimo środku tygodnia, do Głogowa przyjechało około 100 kibiców gości, a 160 osób stanowiło o sile naszego sektora. Dobry doping, dobra gra piłkarzy i kolejna wygrana! Szkoda jedynie niezbyt korzystnego terminu rozegrania tego meczu, bo pojedynek z Rakowem był jednym z ciekawszych kibicowsko spotkań przy Wita Stwosza.

16 października nasi piłkarze udali się do Jaworzna, gdzie swoje spotkania rozgrywał tyski GKS. Mecze rozgrywane w Jaworznie odbywały się bez udziału kibiców gości, dlatego piłkarze nie mogli liczyć na nasze wsparcie i przegrali 0:2.

Kolejny derbowy pojedynek, czyli kolejny hit! Chrobry zmierzył się na własnym stadionie z Górnikiem Wałbrzych. Wprawdzie tak wielkiego widowiska na trybunach jak w kwietniu 2010 roku nie było, ale i tak było to jedno z lepszych spotkań w sezonie. W sektorze gości zameldowało się około 400 kibiców Górnika, 550-600 (w tym 45 Stilon Gorzów) dopingowało natomiast pomarańczowo-czarnych. Obie ekipy zaprezentowały oprawy, a także bardzo dobry doping przez całe spotkanie.

Kilka dni później Chrobry rozgrywał kolejne bardzo ważne spotkanie, tym razem w Bytowie. Na wyjazd organizujemy się w gronie aktywniej działających kibiców i w sektorze gości stawiamy się w liczbie 40 osób. Kolejny dobry mecz rozegrali nasi piłkarze, którzy wygrali 3:1.

Listopad 2011
Jedenasty miesiąc roku rozpoczęliśmy od mocnego uderzenia! Mobilizacja na wyjazd do Legnicy trwała od kilku tygodni, ale chyba nikt nie spodziewał się, że Chrobrego będzie wspierało 780 fanów (w tym 77 kibiców Stilonu)! Na sektorze wszyscy mają na sobie jednakowe, pomarańczowe peleryny, prezentujemy też oprawę. Trzeba jednak przyznać, że jak na taką liczbę, nasz doping powinien być o wiele lepszy. Miedź z rekordowym młynem, liczącym ok. 1200 osób.

Ostatni domowy mecz przed przerwą zimową rozegrano 12 listopada. Do Głogowa przyjechała Jarota Jarocin, a wraz z nią 18 kibiców. My zbieramy się w swoim sektorze w ok. 120 osób i dopingujemy przez całe spotkanie. Mecz bez historii.

Znacznie więcej emocji towarzyszyło spotkaniu z Chojniczanką Chojnice. Na stadionie rywala stawiamy się w 105 osób (5 kibiców Stilonu) i przez całe 90 minut prowadzimy dobry doping. Na wysokim poziomie zaprezentowali się nasi piłkarze, którzy po fantastycznej akcji Krzysztofa Ziemniaka wygrali 1:0. Piłkarską jesień kończyliśmy więc jako druga drużyna ligi!

Przerwa między rundami
Kibice Chrobrego wzięli udział w dwóch turniejach; najpierw w styczniu skorzystali z zaproszenia Siarki Tarnobrzeg i w 19 osób wybrali się na Podkarpacie. 61 fanów ChG pojawiło się natomiast w Gorzowie podczas turnieju organizowanego przez sympatyków gorzowskiego Stilonu.

Marzec 2012
Standardowo już, zanim zainaugurowaliśmy rundę wiosenną, w hali widowiskowo-sportowej miała miejsce prezentacja wszystkich drużyn Chrobrego! Kolejny raz trybuny zapełniły się do ostatniego miejsca, a grupa Ultras przygotowała ciekawą oprawę. Podczas jej prezentacji odpalamy trochę pirotechniki.

Wieczorem wraz ze Stilonem udajemy się do wynajętego lokalu i opijamy zgodę, która od tego czasu połączyła obie ekipy. Dzień później ponownie pojawiamy się w hali widowiskowo-sportowej, gdzie odbył się turniej kibiców ChG.

Osiem dni po prezentacji, nasi piłkarze rozegrali pierwsze ligowe spotkanie po kilku miesiącach przerwy. Rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Jako, że kibice gości zawiesili bojkot drugoligowej drużyny, spotkanie zapowiadało się bardzo ciekawie od strony kibicowskiej. I tak też było: w sektorze gości zjawiło się 330 fanów ZS, my wystawiliśmy 350-400 osobowy młyn. Prezentujemy też oprawę „Kibol – niewolnik systemu nowoczesnej demokracji”.

24 marca udajemy się na pierwszy wyjazd tej wiosny. W Wągrowcu pojawiamy się w 91 osób (w tym 3 Stilon). Pod względem kibicowskim było to jednak jedno ze słabszych spotkań wyjazdowych w całym sezonie.

Miesiąc kończymy domowym spotkaniem z Bałtykiem Gdynia. W Głogowie pojawiło się 23 Kadłubów. Nas w młynie ok. 170 osób, tego dnia debiutują dwie nowe flagi, w tym jedna kibiców z osiedla Kopernik.

Kwiecień 2012
Wielka Sobota tylko z Chrobrym! W Kluczborku pojawiamy się w 125 osób, z niezłej strony zaprezentowali się również gospodarze, którzy przygotowali na to spotkanie oprawę. Pisząc o wyjeździe do Kluczborka trzeba wspomnieć o gościnności miejscowych, bowiem każdy kibic wchodząc na sektor otrzymał bułkę z serem!

Tydzień później podejmowaliśmy na własnym terenie Tura Turek. Podobnie jak w rundzie jesiennej przeciwko MKS-owi Kluczbork, nasi piłkarze rozegrali dramatycznie słabe spotkanie i ponownie przegrali przed własną publicznością 0:4. W sektorze Y stawiło się 150 kibiców ChG.

W środę wypadł nam daleki wyjazd do Zdzieszowic. Na Opolszczyznę wybieramy się pociągiem, a sama podróż miała charakter nieoficjalnej. Na stadionie Ruchu meldujemy się w 50 osób.

Mecz z Elaną Toruń zapowiadał się na jeden z ciekawszych w rundzie wiosennej. Ostatecznie pod względem kibicowskim było nieźle, aczkolwiek obie ekipy nie wykorzystały w 100% swojego potencjału. W naszym sektorze zameldowało się ok. 250 osób, gości 62. W drugiej połowie rozwijamy sektorówkę-koszulkę, a także machamy pomarańczowymi i czarnymi flagami.

Miesiąc zakończyliśmy piątkową wyprawą do Rybnika. Na Górnym Śląsku pojawiło się 123 fanów, w tym 15 z Gorzowa. Po bramce na 1:1 odpalamy pirotechnikę i prowadzimy niezły doping.

Maj 2012
Ostatni miesiąc ligi zapowiadał się bardzo ciekawie; czekały nas bowiem wyjazdy do Częstochowy i Wałbrzycha, a u siebie podejmowaliśmy GKS Tychy. Zaczęło się jednak od mało atrakcyjnego pojedynku z Calisią Kalisz. Wystawiamy ok. 100-osobowy młyn i w zasadzie na tym można zakończyć. W środę czekał nas bliski wyjazd do Żagania, gdzie stawiamy się w 127 osób.

Znacznie ciekawiej było trzy dni później. Do Częstochowy wybrało się 120 kibiców (37 z Gorzowa) i był to jeden z ciekawszych wyjazdów w całym sezonie. Jeden z ciekawszych i jeden z najdłuższych, bowiem w Głogowie z powodu przymusowego postoju na komendzie policji w Praszce, zameldowaliśmy się dopiero o czwartej nad ranem.

Jesienią z Rakowem, wiosną z Tychami – oba te spotkania zapowiadały się interesująco od strony kibicowskiej i z pewnością byłoby o wiele ciekawiej, gdyby były rozgrywane w sobotę. Zarówno jeden, jak i drugi mecz przypadł na środek tygodnia. Podczas meczu z GKS-em wystawiamy ponad 200-osobowy młyn i prowadzimy średni jak na taką liczbę doping. W sektorze gości pojawiło się 70 kibiców GKS-u (w tym 3 osoby z Cracovii Kraków) z trzema flagami.

19 maja – na ten dzień zaplanowano derbowe spotkanie z Górnikiem Wałbrzych. Do dyspozycji dostaliśmy tylko 300 biletów, jednak jak się później okazało, wejściówki w ogóle nie były potrzebne, bo działania PZPN-u, policji oraz działaczy Górnika spowodowały, że derby odbyły się bez naszego udziału…

Sezon kończyliśmy w ostatnią sobotę miesiąca, a rywalem była Bytovia Bytów. Frekwencja na stadionie? Najniższa w całym sezonie. W sektorze Y? Zaledwie 100 osób. Mecz? Oby jak najmniej takich, nie ma co wspominać.

W sezonie 2011/2012 kilkukrotnie wspieraliśmy też fanów gorzowskiego Stilonu. W Sławie, gdzie swoje mecze rozgrywa Dąb Przybyszów, pojawiło się 48 fanów ChG. 100 kibiców Chrobrego wspierało gorzowian w Bytomiu Odrzańskim, a 90 w Szprotawie. Oprócz tego 34 osoby były obecne w Grabiku, a 35 podczas meczu z Vitrosiliconem Iłowa.

Największy młyn: 550-600 podczas spotkań z Miedzią i Górnikiem Wałbrzych
Najliczniejszy wyjazd: 780 w Legnicy
Najmniejszy młyn: 70 podczas meczu z Ruchem Zdzieszowice
Najmniej liczny wyjazd: 40 w Bytowie (wyjazd nieoficjalny)

Wszystkie liczby wyjazdowe:
Jarocin – 143
Sosnowiec – 93
Gdynia – 91 (nieoficjalny)
Turek – 88
Toruń – 161
Kalisz – 52 (poza stadionem)
Jaworzno – 0 (zakaz)
Bytów – 40 (nieoficjalny)
Legnica – 780
Chojnice – 105
Wągrowiec – 91
Kluczbork – 125
Zdzieszowice – 50 (nieoficjalny)
Rybnik – 123
Żagań – 127
Częstochowa – 120
Wałbrzych – 0 (zakaz)