Radość na twarzach dzieci najlepszą nagrodą

Pluszową akcję Stowarzyszenia Sympatyków Chrobrego Głogów uważamy oficjalnie za zamkniętą. W środę dopełniliśmy formalności, odwiedzając dwie placówki socjoterapeutyczne i rozdając małym szkrabom zbierane podczas spotkań ligowych zabawki.
Jednym z punktów naszej wizyty była chyba nieco zapomniana świetlica w Krzepowie. Razem z nami wybrali się piłkarze MZKS-u Damian Ałdaś i Remigiusz Smolin, za co raz jeszcze dziękujemy. Już samo powitanie, które było nad wyraz głośne, dało dowód temu, że dzieci oczekiwały spotkania. Błyskawicznie też rzuciły się na pakunki z pluszakami i przekazanymi przez SSChG plecakami, ale wcale nie mniejszą euforię wywołały gadżety Chrobrego w postaci kalendarzy i widokówek. Po chwili zajęcie mieli sami zawodnicy. Ci długo byli oblężeni przez proszących o autograf z dedykacją maluchów.
– Proszę napisać, że to dla Natalii. Tutaj niech będzie dla tatusia, a tam dla mamusi – dobiegały słodkie głosy dzieci.
W środę piłkarze MZKS-u treningu nie mieli. No, poza tą dwójką. Remek Smolin, gdy zakończył rozdawać autografy, wstał, odetchnął z ulgą i z uśmiechem przyznał: – Nawet po treningach jestem mniej zmęczony niż po takim czymś. Bardzo fajna sprawa. Jestem pod wrażeniem ich radości z naszego przybycia, więc tym bardziej cieszę się, że mogłem przyczynić się do wywołania uśmiechów na ich twarzach.
Dzieci jednak za nic w świecie nie chciały dopuścić do pożegnania. Bystre oczka spostrzegły, że na sali jest kilka aparatów fotograficznych, a takiej okazji przecież przepuścić nie mogły.
– Najpierw zrobimy zdjęcie z panem, później z panem, a później wszyscy, dobrze? – naciskały.
– No w takim razie i ja poproszę o zdjęcie z panami – dodała nawet wychowawczyni.

– To nie jest mała rzecz. To, co się tutaj wydarzyło jest wielkie. Kibice i piłkarze pamiętali o dzieciach, i to nie swoich. A dla takich maluchów do bardzo ważne, co było widać po reakcji. Z pewnością spotkanie zapamiętają na długo – powiedziała pracująca z dziećmi Sylwia Pajdzik.

Móc przyczynić się do radości zwłaszcza u najmłodszych z nas rzeczywiście jest niezwykle przyjemne i budujące. Pamiętajcie, że sztuka ta nie udałaby się bez Waszego zaangażowania w akcję! Ogółem trafiło do nas ponad 200 maskotek i innych zabawek. Dziękujemy.