Remis z Miedzianką

Mecz rozpoczął się minuta ciszy upamiętniającą naszego papieża, w naszym młynie zostaje ułożony duży krzyż z czarnego materiału a z boku został ustawiony krzyż z rac. Kibice miedzianki również ustawili krzyż z rac. Od początku naszego przyjazdu padał deszcz, murawa była mokra i śliska, juz w 12 minucie straciliśmy bramkę, której autorem był Robak.

Przez długi czas chłopaki nie radzili sobie na murawie. W pierwszej połowie doping głównie o papieżu a w drugiej na zmianę. W pierwszej połowie nie strzelono więcej żadnego gola. W drugiej połowie znów tracimy bramkę, którą w 69 minucie strzela Robak. Sześć minut później pierwszą, uczekaną bramkę dla Chrobrego strzela Burda, wzmaża się doping, kibice znów zaczynają wierzyć w remis. Przez cały mecz towarzyszy nam chłodna deszczowa atmosfera. Nasi piłkarze dopiero w ostatnich 15 minutach pokazalą, na co ich stać. W 90 minucie Heniu Cackowski strzela brameczkę od poprzeczki tym samym doprowadzając do remisu. Heniu w geście szczęścia podbiega do naszego sektora i wskakuje na płot. Mecz kończy się remisem, obyło się bez niepotrzebnych niesnasek. Cały mecz trwał kulturalny doping.