Rezerwy tylko z nazwy

W 16. kolejce klasy okręgowej rezerwy Chrobrego Głogów pokonały u siebie Orkana Szczedrzykowice 6:1 (5:0), tym samym awansując na drugie miejsce w ligowej stawce. Goście mieli poniekąd pecha, że pierwszej drużynie nie udało się rozegrać w ten weekend sparingu, bo w niedzielne popołudnie musieli stanąć przeciwko drużynie w zdecydowanej większości tworzonej przez trzecioligowców. Wyjątek stanowili jedynie juniorzy w postaci Konrada Kaczmarka i w drugiej części Sebastiana Szali.

Olbrzymią przewagę głogowianie posiadali zwłaszcza w pierwszych 45 minutach. W 7. minucie nabiegający na dalszy słupek Konrad Kaczmarek ładnie zamknął dośrodkowanie Krystiana Kowalskiego. 7 minut później na 2:0 podwyższył Paweł Woźniak, który mocnym uderzeniem z pola karnego nie dał szans goalkeeperowi Orkana. Po kolejnych 120 sekundach było już w zasadzie po meczu, gdy do posłanej z rzutu rożnego futbolówki najwyżej wyskoczył Piotr Błauciak. Po dwóch kwadransach sytuację sam na sam z bramkarzem przyjezdnych pewnie wykorzystał Konrad Węglarz. Ten sam zawodnik na minutę przed końcem ustalił rezultat pojedynku w tej części gry, tym razem stawiając przysłowiową kropkę nad „i” przy podaniu Kaczmarka. Wynik mógł być jeszcze bardziej okazały, ale mający przed sobą pustą bramkę Woźniak posłał gałę tuż obok niej. Z drugiej jednak strony niewiele do szczęścia zabrakło gościom. Jeden z piłkarzy ze Szczedrzykowic uprzedził wychodzącego poza pole karne Łukasza Stepokurę, ale muśnięta przez niego piłka przeszła obok słupka.

Po upływie 50 minut Chrobry wygrywał już 6:0, gdy świetną akcję głogowian wykończył Michał Bukraba. Na tym poczynania głogowian jakby opadły. Tym bardziej, że w 61. minucie rywale, przy sytuacji sam na sam ze Stepokurą, zdobyli honorowego gola. Mieli nawet szansę na kolejnego. Pomarańczowo-czarni, choć nadal posiadali wyraźną przewagę, już tak bardzo nie dążyli do dobicia gości. Choć mogli, ale strzały m.in. Woźniaka i powracającego po kontuzji Łukasza Filipiaka były skierowane wprost w bramkarza ze Szczedrzykowic.

Wynik poszedł w świat, ale nie rzutuje źle na przyjezdnej ekipie. Ta nie miała tego dnia jakichkolwiek szans na ugranie czegokolwiek. Chrobry potraktował ligowy mecz z Orkanem jako ostatni sparing przed ruszającą za 6 dni batalią o awans do drugiej ligi.

Chrobry II Głogów – Orkan Szczedrzykowice 6:1 (5:0)
Bramki: Węglarz 30 44, Kaczmarek 7, Woźniak 14, Błauciak 16, Bukraba 50 – 61.
Chrobry II: Stepokura – Filbier, Błauciak, Herbuś, Mikutel, Kaczmarek, Hałambiec (46 Niedźwiedź), Woźniak, Kowalski (46 Bukraba), Kostek (60 Filipiak), Węglarz (60 Szala).
Zółte kartki (Chrobry): Mikutel, Woźniak.
Widzów: 150.