ROW Rybnik – CHROBRY 4:3 (2:1)

Wyjazdowy sezon 2012/2013 zakończony! Środowy wyjazd do Rybnika był naszym ostatnim w obecnych rozgrywkach ligowych, teraz czeka nas długa, bo trwająca kilka miesięcy przerwa. W rozwinięciu newsa opis wczorajszej wyprawy na mecz z ROW-em.

Wyjazd na mecz z ROW-em był ostatnim w bieżącym sezonie i jednocześnie trzecim pod rząd wyjazdem, który wypadł nam w środku tygodnia. Końcówka sezonu wyjazdowego nie była więc dla nas zbyt łatwa, ale stanęliśmy na wysokości zadania i nasi piłkarze po raz kolejny mogli liczyć na wsparcie pomarańczowo-czarnej braci.

Mecz w Rybniku zaplanowano na godzinę 19, dlatego zbiórkę wyznaczamy na godzinę 14.15. Każdy miał wystarczająco dużo czasu na załatwienie spraw związanych z pracą czy szkołą i mógł spokojnie pojechać na wyjazd. Dodatkowo mecz z ROW-em był kolejnym spotkaniem naszego zespołu z ekipą walczącą o awans, dlatego środowa wyprawa zapowiadała się bardzo ciekawie.

W kierunku Rybnika wyruszamy w sile jednego, ale dość mocno nabitego autokaru. Podróż mija spokojnie i bez większych przygód. Na trasie robimy kilka postojów, całą drogę pokonujemy z raz większym, raz mniejszym wahadłem.

Pod stadionem meldujemy się kilkanaście minut przed pierwszym gwizdkiem. Wchodzenie mija dość sprawnie, jednak w pewnym momencie słynne już „Scorpiony” nieco szaleją i robi się nerwowo. Wszystko z powodu szczęki, którą ochrona znalazła u jednej z osób. Sytuacja robi się napięta, ochrona panikuje i w pewnym momencie zaczyna się gazowanie. Kilka osób odczuło to dość mocno, ale warto zaznaczyć, że wśród poszkodowanych znalazł się także gazujący ochroniarz…

Po trwającym kilka minut zamieszaniu, prawie wszyscy wchodzimy do sektora i rozpoczynamy doping dla naszych piłkarzy. W momencie, kiedy ruszyliśmy z głośnym „Jeździmy wszędzie tam…”, gospodarze prowadzili już na boisku 2:0. Z czasem sytuacja uległa jednak zmianie i w pewnym momencie zrobiło się nawet 3:2 dla Chrobrego! Nasi zawodnicy rozegrali dobre spotkanie przeciwko walczącemu o pierwszą ligę przeciwnikowi, jednak proste błędy sprawiły, że ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4:3 dla ROW-u…

Trzeba jednak przyznać, że mimo porażki, nasza drużyna zasłużyła na pochwałę. Po końcowym gwizdku zawodnicy podchodzą bliżej naszego sektora i dziękują nam za wsparcie w tym meczu. Poza dopingiem dla naszego zespołu, nie zabrakło rzecz jasna przyśpiewek skierowanych pod adresem firmy ochroniarskiej „Scorpion” czy policji. Łącznie na wyjeździe w Rybniku zameldowało się 55 fanatyków Chrobrego.

Po meczu pakujemy się w autokar i wracamy do Głogowa. Podobnie jak w pierwszą stronę, cały czas jedzie z nami policja. W domu meldujemy się około godziny 2.