Skuteczność, a w zasadzie jej brak…

Poniżej zamieszczamy przeprowadzone dla Radia Elki pomeczowe wypowiedzi Romualda Kujawy, Radosława Druciaka oraz Konrada Węglarza.

Trener Romuald Kujawa:
[i]”Przede wszystkim zabrakło skuteczności oraz konsekwencji w grze obronnej. Nie może być tak, że zakładamy sobie, by nie pozwolić się skontrować i jedyna akcja meczu Miedzi, po której pada gol jest właśnie z… kontrataku.My natomiast mamy 2 sytuacje 100-procentowe i nie potrafimy tego wykorzystać. To był typowy mecz walki i nic w nim specjalnego się nie działo. Miedzianka może grała troszeczkę lepiej, ale tylko do okolic pola karnego, bowiem nie stworzyła praktycznie żadnej sytuacji bramkowej.”[/i]

Radosław Druciak:
„Miałem sytuację, po której mogłem strzelić bramkę. Niestety, nie udało się, a ja jestem zły sam na siebie.”

W pewnym momencie słupek uratował drużynę Miedzi od utraty bramki, akurat po Twoim strzale…

„Tak, to było typowe zamieszanie. Wrzutka w pole karne, przyjąłem dobrze piłkę, ale miałem już na plecach 2-óch obrońców Miedzi, przez co zdążyłem ją tylko „dziubnąć” i wyszło, jak wyszło…”

Konrad Węglarz:
„Wydaje mi się, że mecz był wyrównany, chociaż goście posiadali optyczną przewagę. My za to mieliśmy więcej sytuacji podbramkowych, po których mógł paść gol.”

Jedną dogodną sytuację stworzyłeś zaraz po wejściu na murawę – strzał z narożnika pola karnego. Czego zabrakło, by ta piłka wpadła do siatki?

„Trudno mi teraz powiedzieć. Uderzyłem po długim rogu w światło bramki, bramkarz zdołał wypiąstkowac piłkę… Nie wiem, może gdybym posłał „gałę” bardziej na długi słupek, aniżeli to zrobiłem…”

/ wywiady dla Radio Elka Głogów /