Sportowy hit sezonu

W sobotę po raz ostatni w tym sezonie spotkamy się na Wita Stwosza. Przed nami arcymegaważny pojedynek z GKS-em Katowice. Istotny zresztą nie tylko dla nas. Goście przyjeżdżają do Głogowa tylko i wyłącznie po zwycięstwo, bo ani myślą pozostawać rok dłużej w III lidze. Nasza sytuacja jest wprost przeciwna – musimy wygrać, by mieć do czego wracać za 2 miesiące. Dla nas to walka o III-ligowy front dla miasta, ale przede wszystkim walka o klub i jego przyszłość. Ewentualna porażka… każdy dopowie sobie sam. Tylko zwycięstwo! Innej myśli nawet do siebie nie dopuszczamy! 9. czerwca o godz. 17:00 swoje miejsce każdy doskonale zna!

Przez ostatnie lata scenariusz finiszów Chrobrego w lidze był w zasadzie identyczny, czyli spotkania o nic i do tego już się przyzwyczailiśmy. Tym razem jest inaczej i jakoś ciężko się „przestawić”. Wielkimi krokami zbliża się mecz, który dla nas jest sportowym wydarzeniem w przeciągu całego sezonu. Mecz, który ma kolosalne znaczenie dla utrzymania III ligi w Głogowie. Mecz, o którym w zasadzie nie trzeba pisać, bowiem świadomość powagi sytuacji u każdego z nas jest oczywista. Pech chciał, że akurat będzie to potyczka z GieKSą. Pech pod tym względem, że rywale będą równie zdeterminowani, by osiągnąć swoje, więc zapowiada się walka o każdy, nie metr, nie centymetr, a milimetr boiska. Wygra lepszy? Nie. W takich pojedynkach decyduje co innego. Czasami łut szczęścia, czasami przypadek, ale najczęściej właśnie większa wola walki, żądza zwycięstwa, mocniejszy charakter. Teoretycznie faworyt jest i na pewno nie jesteśmy nim my. Tym lepiej. Praktyczna strona to zupełnie inna bajka, a właśnie Chrobry jest najlepszym tego przykładem. Z kim walczyliśmy jak równy z równym w bieżącej rundzie? GKS-em Jastrzębie, obecnym II-ligowcem. Komu głogowianie wysoko zawiesili poprzeczkę w ogólnie tragicznej rundzie jesiennej? Nikomu innemu, jak… GKS-owi Katowice i Rakowowi Częstochowa. Na tym nie koniec, a wystarczy tylko sięgnąć pamięcią do poprzednich sezonów. W tym sprzed blisko dwóch lat psuliśmy nerwy awansującemu wówczas Śląskowi, przez co do końca nie byli pewni swego, a bytomskiej Polonii zabraliśmy II ligę dosłownie sprzed nosa. Z jednej strony tylko statystyki, z drugiej zaś ewidentne zobrazowanie mocnej strony zawodników MZKS-u – chcą, to potrafią, chcą, to są w stanie zrobić naprawdę wiele.

Cieszy, że do defensywy powrócił Remek Smolin. Cieszy nawet to, że w środowej potyczce z rezerwami Zagłębia, Chrobry… zdobył więcej, aniżeli jedną bramkę. Cieszyć będzie zwycięstwo – w zasadzie to mało powiedziane. Przypomnijmy tylko, że głogowska twierdza tej wiosny nie została jeszcze zdobyta. I nie zostanie! Walczyć!

Meczowi Chrobrego z GKS-em towarzyszy zainteresowanie innymi spotkaniami 29. kolejki. W Jastrzębiu swoich sił będzie próbował Gawin – jedyny konkurent katowiczan w walce o zaplecze Ekstraklasy. Ciekawostką jest, że na obiekcie GKS-u wynik z Głogowa będzie przekazywany na żywo, o czym informuje oficjalny serwis GKS-u Jastrzębie. My swój wzrok kierujemy przede wszystkim na Gracze, gdzie Skalnik będzie podejmował Pogoń. Do Lubina wyjeżdża Dozamet, a Szczakowianka zmierzy się u siebie z Walką. Cała przedostatnia seria rozpocznie się tego samego dnia o godz. 17:00.