Tomasz Ruminkiewicz: obyście awansowali

– Chrobry jest skazany na awans. Obiekty, nawet taka konferencja prasowa, co rzadko się zdarza w innych klubach. Panowie, szacunek, gratulacje i powodzenia. Obyście to właśnie Wy awansowali – mówił po meczu z Chrobrym jeden z bardziej doświadczonych w szeregach Orła Międzyrzecz, 31-letni Tomasz Ruminkiewicz, kapitan zespołu. W dalszej części materiału pomeczowe wypowiedzi obu stron.Janusz Kubot, trener Chrobrego: Już przed sezonem mówiłem, że z uwagi na spore zmiany kadrowe potrzeba cierpliwości. Wraz z kolejnymi spotkaniami, nasza gra będzie wyglądać inaczej i coraz lepiej. Orzeł grał fajną, otwartą piłkę i na tle Polonii Świdnica prezentował się lepiej. Lepiej, aniżeli w niedzielę, zagraliśmy też my, będąc o wiele bardziej zaangażowani. Dobrze zagrał Artur Węska, który z przodu potrafił utrzymać piłkę. Jak wspomniałem, trzeba nam dać troszeczkę czasu na zgranie się, poznanie. Do Dzierżoniowa jedziemy po trzy punkty. Dlatego też staramy się grać bardzo ofensywnie, bo zależy nam na wygranej w każdym ze spotkań.

Krystian Traczyk, trener Orła: Do Głogowa przyjechaliśmy grać w piłkę, a nie murować dostęp do własnej bramki. Chcemy atakować, chcemy zdobywać bramki, mimo że w ofensywie mamy bardzo dużo młodych zawodników, z roczników 1991 czy 1990. Jestem bardzo zadowolony ze swojej drużyny. Przede wszystkim z drugiej połowy w jej wykonaniu, chociaż Chrobry miał 2:0 i mógł się nieco cofnąć, grając z kontry. Cieszę się z włożonego przez zawodników zaangażowania. Część z nich jeszcze nie miała okazji pograć na takim ładnym stadionie. Przyjazd do Głogowa był przeżyciem także dla mnie, bo pochodzę z Lubina i grałem w Zagłębiu, w juniorach za Mirosława Dragana i z Markiem Ujkiem. Często więc gościliśmy w Waszym mieście, więc wracałem tu z sentymentem. Gratuluję zwycięstwa.

Artur Węska, piłkarz Chrobrego: Napastnik jest po to, aby strzelać bramki. W środę mi osobiście się nie udało, choć stworzyłem dwie bardzo dobre okazje. Miałem za zadanie bardzo pracować na rzecz zespołu i myślę, że to się udało, bo dobrze czułem się na boisku, całkowicie w pełni sił. Z przodu gra nas trzech, ale cały czas jest wymienność, więc każdy z nas musi dawać z siebie 100 procent. Będę walczył o pierwszy skład, lecz przecież nie tylko ja.

Tomasz Ruminkiewicz, piłkarz Orła: Przede wszystkim gratulacje dla gospodarzy. Przeglądając strony internetowe czy gazety, widzimy, jak w Głogowie funkcjonuje klub, jakie jest zaplecze , jak wszystko jest poukładane. Chrobry jest skazany na awans. Jednak mimo tego, tak jak nakazał nam trener, nie przyjechaliśmy tutaj się bronić. Jesteśmy beniaminkiem, ale mamy kilku zawodników z ligową przeszłością. Nie przynieśliśmy wstydu tym kibicom, którzy przyjechali z Międzyrzecza. Swoje sytuacje co prawda mieliśmy, lecz jak to się mówi, jesteśmy beniaminkiem i trzeba zapłacić frycowe. Zagotowałem się tylko w sytuacji, gdy zawodnik Chrobrego zagrał w polu karnym ręką, a sędzia nie zareagował. Ogólnie jestem trochę zbyt nerwowy, ale jako kapitan miałem prawo zwrócić uwagę sędziemu. Takie rzeczy powinny być odgwizdywane. Nie wiem czy to by coś zmieniło, bo Chrobry zasłużył na zwycięstwo. Jak wspomniałem, jesteście skazani na awans. Obiekty, nawet taka konferencja prasowa, co rzadko się zdarza w innych klubach. Panowie, szacunek, gratulacje i powodzenia. Obyście to właśnie Wy awansowali.