Trzy bramki Ihora Bykanowa

Piłkarze Chrobrego w swoim przedostatnim sparingu wysoko pokonali IV-ligową Prochowiczankę Prochowice 6:2 (2:0). Do przerwy do siatki rywala trafiali Krystian Kowalski i Kamil Szczęśniak zamykający bardzo ładną akcję zespołu, w której jeszcze przed nim udział brali Mateusz Hałambiec z Adamem Filbierem. W drugich 45 minutach rezultat podwyższali: Paweł Woźniak i trzykrotnie Ihor Bykanow. Obaj nie są jeszcze zawodnikami Chrobrego.
W zespole Chrobrego po raz drugi pojawił się Artur Pawlaczyk, a po kilku tygodniach przerwy do Głogowa powrócił 20-letni Mariusz Wolbaum z Tęczy Krosno Odrzańskie (wcześniej mieliśmy okazję przyglądać się mu podczas gierki wewnętrznej). Zupełnie nową twarzą był za to 19-letni Łukasz Kominiak z Wisły Kraków.

Ihor Bykanow z Chrobrym przebywa niemal od dwóch tygodni, w czterech sparingach zaliczył 4 celne trafienia, ale w dalszym ciągu nie wyjaśniła się sprawa jego przyszłości.
– Problem jest natury formalnej. Musi mieć zgodę na pracę. We Flocie ją miał, ale w przypadku nowego województwa całą procedurę trzeba przechodzić od początku. Nie wiem czy zdążymy na pierwszy mecz. Ten chłopak jest nam bardzo potrzebny. Kwestia tylko tego, czy teraz działacze staną na wysokości zadania. Do gry za darmo zadeklarował się Paweł Woźniak. To dobry chłopak, grał w najwyższych ligach i nie ma się nad czym dłużej zastanawiać – powiedział trener Janusz Kubot.

Ponadto do obsadzenia pozostała jeszcze lewa strona.
– Cały czas szukamy rozwiązania na lewą obronę i lewą pomoc. Zależy mi na tym, aby to byli młodzieżowcy. Mariusz Wolbaum był z nami już wcześniej, natomiast Łukasz Kominiak ostatnio reprezentował barwy występującej w Młodej Ekstraklasie Wisły Kraków. Ostateczne decyzje podejmę po ostatnim sprawdzianie w Świdnicy, ale czasu pozostało niewiele, wielkiego wyboru przy tym nie mamy, więc obaj przydaliby się – zaznaczył szkoleniowiec Chrobrego, który jednocześnie ostrzegł przed zbytnim popadaniem w wielki optymizm po efektownej wygranej nad Prochowiczanką.
– Należy wziąć poprawkę na klasę przeciwnika. Nie możemy od razu chodzić z głową w chmurach, bo zaraz dostaniemy zimny prysznic. Zadowalające jest to, że pierwszy skład, w którym nie ma zawodników z zewnątrz, coraz lepiej się rozumie, tworzy tempo gry, dzięki czemu zmiennicy mają już nieco ułatwione zadanie. Jednak raz jeszcze podkreślę, że ten drugi skład bardzo mocno odstaje, szczególnie najmłodsi zawodnicy. Jeśli nie pozyskamy młodzieżowców, dojdzie do tragedii. Tym bardziej, że straciliśmy Damiana Ałdasia i z wieku młodzieżowca wyszedł Kamil Szczęśniak. Działacze muszą stanąć na wysokości zadania. Bo sporo mówi się o II lidze. My oczywiście, obojętnie w jakim składzie, powalczymy o najwyższe cele, ale widzę jaka jest sytuacja i na pewno nie kolorowa. Odeszło kilku graczy, a z nowych w polu mamy tylko dwóch – zakończył Janusz Kubot.

29 lipca 2009, godz. 17:00 – Głogów
Chrobry Głogów – Prochowiczanka Prochowice 6:2 (2:0)

Bramki: Bykanow 3x, Kowalski, Szczęśniak, Woźniak – Kaśczyszyn 2x.

Skład Chrobrego (I połowa): Długosz – Filbier, Błauciak, Kotlarski, Wolbaum, Kowalski, Hałambiec, Niedźwiedź, Bukraba, Węglarz, Szczęśniak.
Skład Chrobrego (II połowa): Stepokura – Pietruszko, Małucki, Papuszka, Kominiak, Pawlaczyk, Herbuś, Woźniak, Wolbaum, Filipiak, Bykanow.