Twierdza Głogów zdobyta

Po blisko roku porażki na własnym boisku doznali piłkarze Chrobrego Głogów. Doprowadziło do tego trafienie Nigeryjczyka Christiana Ndubuisi Nnamaniego, który w sytuacji sam na sam pokonał Marka Zatora. Głogowianie próbowali doprowadzić do wyrównania, ale na przeszkodzie stawał bramkarz Ilanki Michał Augustyn, a raz po uderzeniu głową Michała Michalca, spojenie słupka z poprzeczką. Ostatecznie Ilanka wygrała 1:0 i zmniejszyła stratę do Chrobrego do czterech punktów.

Od początku spotkania piłkarze Chrobrego starali się narzucić gościom swój styl gry, jednak tego dnia słabo im to wychodziło. Nasi zawodnicy stwarzali sobie sytuacje podbramkowe, choć tych stuprocentowych było jak na lekarstwo. W 4 minucie po zamieszaniu w polu karnym na bramkę uderzył Mateusz Machaj, ale piłka przeszła obok słupka. W 16 minucie na strzał zdecydował się Mateusz Herbuś, lecz na posterunku był goalkeeper Ilanki. Jeszcze raz przed przerwą pod bramką gości zakotłowało się w 31 minucie, tyle że próba Michała Michalca nie znalazła drogi do siatki. Rywale przed przerwą jeszcze rzadziej zagrażali Chrobremu, a najlepszą okazją było przypadkowe zagranie Michalca, po którym piłka mogła zaskoczyć Marka Zatora.

Po przerwie obraz gry uległ poprawie. Chrobry był stroną przeważającą i stwarzał dogodne do celnego trafienia okazje. Niestety jedynego gola zdobyła Ilanka. W 51 minucie błąd naszych obrońców wykorzystał Christian Ndubuisi Nnamani, który precyzyjnym zagraniem umieścił piłkę w siatce. Głogowianie ruszyli z animuszem do ataków. Trzy minuty później świetną sytuację po podaniu Łukasza Ochmańskiego miał Przemysław Stasiak, ale z kilku metrów trafił wprost w Michała Augustyna. Jeszcze bliżej szczęścia był w 67 minucie Michał Michalec, który po dośrodkowaniu uderzył futbolówkę głową, ale ta trafiła w spojenie bramki. Kolejna szansa nadarzyła się dziesięć minut później, gdy zza pola karnego bardzo mocno przymierzył Mariusz Wolbaum, jednak piłka poszybowała tuż nad poprzeczką. Chrobry cały czas dążył do wyrównania, przez co narażał się na kontry. W 88 minucie błąd popełnił Arkadiusz Waszkowiak, którego przelobowała piłka, a na sam na sam z Markiem Zatorem wyszedł Michał Grobelny, który starcie z naszym bramkarzem ostatecznie przegrał. W doliczonym czasie gry Chrobry miał jeszcze jedną okazję. Wtedy strzał Wolbauma obronił bramkarz Ilanki.

Chrobry przegrał spotkanie na szczycie III ligi i jeszcze nie może być pewny awansu. Przewaga nad Ilanką zmalała do czterech punktów, zamiast wzrosnąć do dziesięciu. Po spotkaniu nasuwa się jednak jedna pozytywna analogia. W zeszłym sezonie Chrobry dwukrotnie pokonał Górnika Wałbrzych, by na koniec ligi zająć drugie miejsce. Teraz przegrał dwukrotnie z drugą Ilanką, by… zwyciężyć w lidze?