Wakacyjna gra Chrobrego

Zwycięstwem Chrobrego 3:1 (1:1) zakończyła się środowa potyczka z Twardym Świętoszów. Mimo momentami miażdżącej przewagi głogowianie odnieśli mało przekonywujące zwycięstwo. Przy wielu sytuacjach podbramkowych można było odnieść wrażenie, że strzelenie bramki nie jest w piłce nożnej najważniejsze, a już na pewno nie szczególnie zależało na nim naszym piłkarzom. Spotkanie rozpoczęło się sensacyjnie od bramki dla gości już w drugiej minucie meczu. Po kilku minutach wyrównał Sebastian Szala, a w drugiej połowie bramki dla Chrobrego zdobyli jeszcze Damian Żmijowski i Michał Bała.

Mecz zaczął się zupełnie nieoczekiwanie. W drugiej minucie piłkę pod własną bramką stracił Adam Filbier i napastnik Twardego Świętoszów w sytuacji sam na sam z Łukaszem Zarembą precyzyjnym uderzeniem pokonał naszego bramkarza. Po minucie sytuacja mogła zrobić się jeszcze trudniejsza, ale tym razem świetną interwencją po strzale z bliska popisał się Zaremba. Głogowianie po chwili otrząsnęli się z amoku i zaczęli śmielej atakować. Strzał Machaja minął jeszcze bramkę rywali, ale dokładny strzał głową Sebastiana Szali znalazł drogę do celu. Od tego momentu Chrobry miał już zdecydowaną przewagę, z której niewiele wynikało. Brakowało dokładności i szybkości w rozgrywaniu ofensywnych akcji oraz celności w ich wykańczaniu. Niecelnymi strzałami na przemian popisywali się przede wszystkim Mateusz Machaj i Paweł Woźniak. W 41 minucie wydawało się, że Chrobry wyjdzie na prowadzenie. Potężnie zza pola karnego uderzył Machaj, piłkę przed siebie wypluł goalkeeper gości i do bramki trafił wreszcie Woźniak, ale niestety był na spalonym.
Po przerwie na boisku pojawili się zupełnie nowi zawodnicy w zespole Chrobrego, ale gra wyglądała podobnie. Z przodu aktywnością wyróżniali się Damian Żmijowski, Michał Bała i Konrad Kaczmarek. Najpierw pierwszy z nich po indywidualnej akcji zdobył dla Chrobrego prowadzenie, a drugi po rzucie rożnym celnym uderzeniem głową te prowadzenie podwyższył. W końcówce doskonałe szanse miał jeszcze Żmijowski, jednak jego uderzenie bramkarz obronił, a w ostatniej minucie Kaczmarek. Ten po świetnej akcji minął dwóch obrońców, ale jego strzał o włos minął bramkę.
Ostatecznie Chrobry po przeciętnym spotkaniu pokonał Twardego, ale w stylu, który pozostawiał wiele do życzenia. Momentami za wiele było w tym wszystkim zabawy, a za mało powagi, jak np. w sytuacji gdy Michał Bała zamiast uderzać z kilkunastu metrów na zupełnie odsłoniętą bramką, decyduje się piętą odgrywać piłkę do tyłu. Przed sobotnim meczem z Polonią Słubice nasi zawodnicy powinni wyciągnąć wnioski, bo rywal może okazać się już znacznie silniejszy.

Sparing – 21 lipca 2010, 18:00 – Głogów
Chrobry Głogów – Twardy Świętoszów 3:1 (1:1)
Bramki: Szala 10′, Żmijowski 61′, Bała 80′ – ? 2′
I połowa: Zaremba – Filbier, Kałużny, Waszkowiak, Michalec, Janik, Woźniak, Mateusz Machaj, Hałambiec, Kononowicz, Szala.
II połowa Stepokura – Kotlarski, Żmijowski, Wolbaum, Herbuś, Górski, Niedźwiedź, Bała, Kaczmarek + 2 testowanych.
Widzów: 150.