Wiele w nogach piłkarzy… Dozametu

Kto by pomyślał, że znów nowosolski Dozamet będzie rozdawał karty na koniec sezonu. Podobnie jak przed dwoma laty. W czerwcu 2008 roku o przeskok do pierwszej ligi (w wyniki reorganizacji lig) walczyli ze sobą Stilon Gorzów i Raków Częstochowa. W przedostatniej kolejce Raków pokonał Miedź Legnica, a Stilon stracił dwa punkty w starciu z… Chrobrym. O wszystkim decydowała więc ostatnia seria spotkań. Gorzowianie tylko zremisowali 1:1 w Katowicach z Rozwojem, ale i tak wywalczyli mistrza ligi, bo całą gamę oczek stracili gracze RKS-u. Ci prowadzili w Nowej Soli już 2:0, by koniec końców polec… 2:3. Ostatnią bramkę stracili na sześć minut przed końcem i jej autorem był kojarzony w Głogowie Krzysztof Rośmiarek. Oczywiście tamta kolejka obrosła już w różne legendy, ale to zostawmy. I tym razem wiele zależy od nowosolan… Piłkarze Dozametu muszą wygrać lub przynajmniej zremisować z Górnikiem Wałbrzych, aby zwycięstwo Chrobrego poniosło go do drugiej ligi. Mecz Dozamet – Górnik, podobnie jak wszystkie inne rozgrywane w ramach ostatniej kolejki, rozpocznie się w sobotę o godz. 17:00.

Dlaczego Dozamet jest w stanie pokonać Górnika?
– Wiele, o ile nie najwięcej do powiedzenia w szatni Dozametu ma Remigiusz Smolin. To wieloletni piłkarz Chrobrego, który zżył się z głogowskim klubem, stając się jednym z bardziej szanowanych wśród kibiców MZKS-u zawodników. Po dziś dzień podkreśla swoje przywiązanie do pomarańczowo-czarnych barw, a sentymenty nie odgrywają w futbolu zupełnie marginalnej roli
– Szeregi nowosolan tworzy kilku rodowitych głogowian bądź osób w przeszłości związanych z głogowskim klubem. Do pierwszej grupy zaliczają się Kamil Kaczmar i wypożyczony z Chrobrego Michał Kumczyk, do drugiej Radosław Druciak i Adam Pojnar. Pojnar i Smolin to prywatnie bardzo dobrzy znajomi i zarazem osoby odgrywające w zespole pierwsze skrzypce w kwestii nie tylko sportowej, ale i mentalnej
– Nowosolanie już nie walczą o nic. Tyle co zapewnili sobie utrzymanie w trzeciej lidze, ale dokonali tego w sposób, wobec którego trudno przejść obojętnie: w dziewięciu kolejnych spotkaniach nie przegrali ani razu (pokonując m.in. Motobi Kąty Wrocławskie na wyjeździe), tylko dwa razy remisując
– Wiele mówi się o odejściu z Nowej Soli trenera Krzysztofa Pawlaka, który ma sporą szansę na angaż w pierwszoligowym Stilonie Gorzów. Ewentualne zwycięstwo jego drużyny nad Górnikiem tylko mu pomoże w tej kwestii
– Mocno nierówna forma Górnika. W Wałbrzychu nawet nie ukrywają, że drużyna w swojej postawie nie przypomina tej ekipy z rundy jesiennej, której została mistrzem. W zestawieniu „wiosennym” gracze KSG plasują się na 4 pozycji, tuż przed Dozametem (lideruje Chrobry)
– To mecz o znaczących obciążeniach psychicznych. Tymczasem w Górnika nie zagra jeden z bardziej znaczących pod względem doświadczenia piłkarz, konkretnie pauzujący za kartki Marcin Morawski

Dlaczego Górnik jest w stanie pokonać Dozamet?
– Nowosolanie mają za sobą finał wojewódzkiego Pucharu Polski. W środę bardzo długo grali z Czarnymi Witnica, pokonując rywali dopiero po serii rzutów karnych. Ten mecz musiał kosztować ich wiele sił. Co prawda wcale nie dłuższą przerwę mają wałbrzyszanie, bo rywalizowali we wtorek, ale z rywalem, który nie wymaga większego sprężenia się
– Piłkarze Górnika będą mogli poczuć się jak u siebie. Przyjazd do Nowej Soli zapowiedziała ok. 500-osobowa grupa wałbrzyskich kibiców. Jeśli dostaną się mimo zakazu na stadion, to powinni tworzyć zdecydowaną większość publiki
– Lepsza postawa podopiecznych Roberta Bubnowicza poza swoim terenem. Z całego grona triumfowali najwięcej razy na wyjeździe – aż 9