Wygrana dla kibiców

Przedstawiamy pomeczowe wypowiedzi szkoleniowców i zawodników Chrobrego i Czarnych, po dzisiejszym meczu. O ocenę gry naszego zespołu pokusił się trener Jarosław Wielgus, który tym razem zwycięstwo zadedykował kibicom pomarańczowo-czarnych. Przypomnijmy, że w minionym tygodniu po wygranej nad Dozametem Nowa Sól takie dedykacje powędrowały w stronę zwolnionego trenera Janusza Kubota.

Jarosław Wielgus, trener Chrobrego: Byliśmy dziś drużyną zdecydowanie lepszą i przez 90 minut dominowaliśmy. Stworzyliśmy sobie wiele sytuacji strzeleckich po ataku pozycyjnym. Nieskuteczność jest wkalkulowana w grę i cały czas pracujemy nad poprawą tego elementu. Uważam, że zagraliśmy dziś dobre zawody. Chciałbym podziękować zespołowi za dobre wykonywanie założeń taktycznych i komplet zwycięstw na własnym boisku bez straty bramki. Chcielibyśmy podziękować także kibicom, którzy przez pełne 90 minut nas dopingują, także na wyjazdach i dodają nam sił. To zwycięstwo dedykujemy kibicom za całą rundę i liczymy jeszcze na wsparcie w dwóch kolejnych meczach.

Sławomir Bednarczyk, trener Czarnych: Chciałbym pogratulować zespołowi Chrobrego dobrej gry. Nie ukrywam, że przyjechaliśmy się tutaj bronić, co nam się nie udało. Nie stworzyliśmy żadnego zagrożenia dla bramki gospodarzy i nie ma co się dziwić z końcowego wyniku. Zespołowi wystarcza sił na 70 minut spotkania i od tego momentu nasza gra wygląda już znacznie gorzej.

Krzysztof Molka, zawodnik Chrobrego: Jestem tu od miesiąca czasu, ale cieszę się, że już są jakieś efekty tego mojego przyjścia. W lidze mam już dwie bramki, ale na pewno nie jestem już pewny, że wszedłem do pierwszej jedenastki. Ja staram się ze swojej strony pokazać jak najlepiej.

Krzysztof Grzybowski, zawodnik Czarnych: Wiedzieliśmy, że Chrobry należy do czołówki ligi i chcieliśmy się temu zespołowi umiejętnie przeciwstawić. Robiliśmy co w naszej mocy, ale w pewnym momencie zabrakło sił. Przestaliśmy realizować założenia taktyczne i nie udało nam się obronić. Sytuacja kadrowa też nie jest u nas za wesoła.