Wywiad z prezesem

Prezentujemy wywiad z prezesem Chrobrego Głogów, do którego sami przysyłaliście pytania, na które oczekujecie odpowiedzi. Przemysław Bożek tłumaczy ostatnie decyzje Zarządu oraz przedstawia to, co udało się zrobić w ciągu zaledwie kilkunastu dni. Nie ukrywa, że utrzymanie się w III lidze będzie pokonaniem pewnego etapu w drodze do wyższego szczebla rozgrywkowego…

Po rezygnacji z trenera Wojciecha Drożdża i rozwiązaniu kontraktu z Piotrem Błauciakiem spadła na Was spora lawina krytyki. Jak się ustosunkujecie do całego zamieszania?
– W przypadku trenera Drożdża to umowa została nie przedłużona. Nie miał ważnego kontraktu, więc nie powinno być mowy, że wyrzuciliśmy szkoleniowca z pełnionej funkcji. To jest pierwsza rzecz. Druga – nie ukrywam, że trener Drożdż miał w kontrakcie jasno zapisane, iż musi poprowadzić drużynę do górnych rejonów tabeli, a nie utrzymać ją na niższych poziomach całej stawki. Trzecia sprawa jest taka, że nie dawał nam gwarancji utrzymania III ligi w Głogowie. Wreszcie czwarty aspekt – rozstaliśmy się bardzo pokojowo, żegnając jego osobę klubowymi pamiątkami, a w zamian za to otrzymujemy komentarz w mediach o tym, że został bardzo nieładnie potraktowany. Jeśli my stosujemy nową jakość i żegnamy się z trenerem tak jak należy, a on sam odbiera to zupełnie inaczej, to jest nam przykro z tego powodu i tyle.
Jeśli rzecz tyczy się Piotrka Błauciaka to umowa z tym piłkarzem obowiązywała do 31. czerwca 2007. Kontrakt miał zapis, że do 31. grudnia ub.r. mógł przyjść i poprosić o jego rozwiązanie stając się tym samym wolnym zawodnikiem. Fakt faktem, że w tej sprawie przyszedł do nas w styczniu, kiedy były już nowe władze. Natomiast Piotrek jasno dał nam do zrozumienia, że nie żywi urazy do Chrobrego, większych pieniędzy w Miedzi nie będzie miał, ale chce się rozwijać, grając w II lidze. Oczywiście mogliśmy go zatrzymać, uznając kontrakt za ważny, ale przecież nigdy z niewolnika nie będzie pracownika. Stwierdziliśmy, że nową jakością w tym klubie ma być to, iż jeśli można dogadać się w sposób polubowny to czemu by z tego nie skorzystać? Jest to wielka strata dla Chrobrego, ale Piotrek chciał grać w Miedzi, a nie tutaj. Nie mogliśmy go zmuszać, bowiem to mogłoby tylko zaszkodzić jego karierze i naszej sytuacji w tabeli. Z jego strony pojawiły się także słowa, iż nie widzi żadnych przeciwwskazań, by raz jeszcze zawitać do Głogowa, do Chrobrego.

Pełny wgląd do tego, co dzieje się w klubie macie od krótkiego czasu, ale zapewne zdążyliście zrobić przynajmniej ogólny podgląd sytuacji. No więc właśnie, co się dzieje? To, co zostawili po sobie odwołani ze sprawowanych funkcji panowie ułatwia czy wręcz przeciwnie – utrudnia – pracę?
– Rzeczywiście, pracujemy bardzo krótki okres czasu. Do tej pory mieliśmy trzy spotkania Zarządu. Natomiast codziennie jesteśmy w klubie, dzięki czemu jasno możemy stwierdzić kilka następujących rzeczy. Jeśli chodzi o bałagan organizacyjny to takowego z okresu kadencji Henryka Pawlaka nie ma. Jest tylko jedna bardzo prosta sprawa – Chrobry wydawał więcej pieniędzy aniżeli miał do dyspozycji. Stąd też wzięło się to 140 tys. zł świeżego długu oraz 130 tys. zł zaległych premii wobec zawodników i trenerów, o czym zresztą wcześniej nie powiedziano. Natomiast jasno pisano, że owe premie będą wypłacane tylko wtedy, gdy pozwala na to sytuacja klubu. Sprzyjających warunków ku temu nie było ani za Henryka Pawlaka, nie ma ich także teraz. Na pewno będziemy rozmawiać na ten temat. Sami zawodnicy otrzymali już pewną propozycję wykazania dobrej woli czy gestu w tym kierunku, bo przecież mamy naprawiać i ratować wspólny klub. Oczywiście podpiszemy nowy regulamin premiowania, ale i karania piłkarzy, i stanie się to jeszcze przed rundą wiosenną. Jeśli zawodnicy w jakimś meczu wyraźnie się nie przyłożą do swojej pracy czy otrzymamy powód, by stwierdzić, że wręcz okpili grę, nie zawahamy się przed wyciągnięciem z tego tytułu odpowiednich sankcji, nawet tych finansowych.

Wiceprezes Sienkiewicz twierdził, że część długów nie istnieje, bo nikt się o nie nie upomina. Przecież to nie świadczy o tym, że ich nie będzie wcale. Im dłużej zwlekamy, tym odsetki będą wyższe… Jak Zarząd zamierza zająć się spłatą zadłużenia? Czy ma na to jakiś konkretny plan?
– Oczywiście, pierwsza sprawa jest taka, że jeśli ktoś nie upomina się o należności, nie znaczy to wcale, że dług przestaje istnieć. Powiem więcej. Jeśli ktoś się o nie nas nie upomina to my wykonamy pierwszy ku temu krok. Na pewno zapytamy się takiej osoby, instytucji czy firmy o możliwość umorzenia zaległej kwoty. Jeśli takowej nie otrzymamy, będziemy robić wszystko, by spłacić ten dług, np. poprzez rozłożenie na raty. Podsumowując: pierwsza zasada – renegocjacja umów, druga – umorzenie tego, co da się załatwić w ten sposób, trzecia sprawa – w miarę możliwości pozyskanie sponsorów. Nie chciałbym do końca zdradzać tajemnicy, ale nie ukrywam, że udało nam się już pozyskać pewną sumę pieniędzy na zakup strojów dla wszystkich drużyn juniorskich. Mogę śmiało powiedzieć, że młodzi piłkarze otrzymają je jeszcze przed rozgrywkami. Kolejną istotną kwestią jest podjęcie próby nakłonienia największego pracodawcy w regionie, jakim jest KGHM, do lepszej współpracy. Jesteśmy już umówieni na pewne spotkania w trakcie ferii zimowych i myślę, że w połowie lutego będę mógł jaśniej przedstawić sprawę na linii Chrobry – Kombinat. W przyszłym tygodniu zamierzamy się wybrać do TV Master, by ustalić zasady współpracy z naszą lokalną telewizją i ogólnie – mediami. Oprócz tego, zdołaliśmy także pozyskać dla masażysty zaplecze lekarskie. Poza tym jeden z kibiców osobiście pozyskał kilka zgrzewek wody. To są może i małe rzeczy, ale można je oraz trzeba na bieżąco załatwiać i tak też będziemy robić. Podpisaliśmy także dwie umowy, co prawda na mniejsze sumy, ale jednak, w ramach których druga strona rezygnuje z należności finansowych.

Zgodzi się pan z opinią Henryka Pawlaka o tym, iż Chrobrego w obecnej kondycji nie stać na II ligę?
– Uważam w ten sposób – każdy klub, nawet ten w najgorszej sytuacji, musi stawiać sobie jak najwyższe cele. My, jako zarząd, postawiliśmy sobie trzy warunki, założenia. Moim zdaniem bardzo trudne. Oddłużenie klubu, utrzymanie zespołu w III lidze, naprawa szkolenia młodzieży w Chrobrym. Oczywiście nie popełnimy tego samego błędu, co poprzednicy, i otwarcie mówimy – dołożymy wszelkiej mobilizacji wśród działaczy i zawodników, by w ramach reorganizacji lig znaleźć się za dwa sezony w nowej II lidze.

Czy Zarząd zamierza zrobić coś w kierunku finansowania zawodników? Wielokrotnie słyszeliśmy, że ich samych nie stać na kupno odżywek, narzekania na brak premii, a gdy poprzedni działacze karnie chcieli obniżyć stypendia, podniósł się wielki lament. Uzasadnione pretensje?
– Tak jak wcześniej powiedziałem, będzie stworzony całkiem nowy regulamin, opierający się na systemie premii i kar zawodników. Praktycznie wszyscy z obecnych piłkarzy mają podpisane kontrakty do czerwca br., więc z tym za bardzo nie można już nic zrobić. Na temat wspomnianych lamentów – sprawa jest klarowana. Jeśli zawodnicy będą mieli wodę, jeśli zawodnicy będą mieli odżywki, jeśli zawodnicy będą mieli opiekę medyczną w postaci leków i Pana Walerego, a będą mieli, mając przy tym trenera fachowca oraz stałe stypendia, a przy naszym pełnym sprężeniu dodatkowe pieniądze na premie, to naprawdę należy wymagać od nich jak najwięcej. Na dzień dzisiejszy uważam, że wiele w tym kierunku już zrobiliśmy.

Interesujecie się także młodymi graczami Chrobrego, a system ich szkolenia ma ulec zmianom…
– Podpisaliśmy umowy z dziesięcioma nowymi trenerami, jeśli chodzi o szkolenie młodzieży na najbliższe pół roku. Pojawiła się także osoba w postaci trenera-selekcjonera, którego zadaniem będzie ściąganie tutaj młodych ludzi z okolicznych miejscowości. Każda drużyna otrzyma nowe stroje piłkarskie, o czym już wspominałem. Otrzyma je od klubu, a nie jak do tej pory od rodziców czy poprzez składki. Każdy młody zawodnik Chrobrego dostanie przed sezonem strój piłkarski, co najważniejsze – w barwach klubowych. Dla tych dzieci nie ma prawa zabraknąć wody, i nie zabraknie.

Czy obecni włodarze, śladem poprzedników, nie będą wnikać w transfery piłkarzy do klubu, zostawiając całkowite pole do popisu dla trenera?
– Sprawa jest jasno ustalona. Trwa okres przygotowawczy. Trener testuje nowych zawodników, zgłasza nam wszelkie propozycje, natomiast to Zarząd podpisuje, bądź nie, umowę finansową z zawodnikiem. Szkoleniowiec dostaje więc od nas wolną rękę w przypadku testowania zawodników i zaopiniowania ich klubowi. Na dzień dzisiejszy mamy trzy wakaty w klubie. Nie ukrywamy, że może się coś zmienić, jeśli chodzi o obecny skład. Ktoś odejdzie, ale z drugiej strony ktoś też do nas dojdzie.

Kwestia biletów, które są zresztą jednymi z droższych w lidze. Wiele osób uważa to za ewidentny problem i podstawowy czynnik wpływający na taką, a nie inną frekwencję. Będą zmiany?
– Na pewno tak. Natomiast najpierw będziemy rozmawiać z GOS-em o możliwości finansowania wejścia kibiców w Głogowie. Remontu obiektu co prawda oczekujemy, ale nie jest naszym problemem to, w jakich warunkach przyjdzie nam wpuszczać widzów na spotkania Chrobrego wiosną. Jest to problem GOS-u, który tego nie zabezpieczył. Będziemy starali się renegocjować z GOS-em o sfinansowanie części wejściówek. Może być tak, że kibice w rundzie wiosennej będą wpuszczani za darmo, a jakąś sumę będzie musiała zapłacić owa spółka. Jeśli nie to z pewnością ceny biletów zostaną obniżone tak, aby na stadion mogło przyjść chociażby 1000 osób, a nie 100 czy 200. Do tej pory było tak, że słaba gra piłkarzy kosztowała nas sporo. My stawiamy inaczej, a mianowicie niskie ceny biletów przy jednocześnie dobrej grze piłkarzy.

Wedle części osób troszeczkę kuleje reklama spotkań Chrobrego…
– Nie ukrywam, że w przyszłym tygodniu chcemy podpisać umowę o współpracy z piłką ręczną. Wystąpimy do tamtejszych włodarzy z wnioskiem o m.in. wzajemne reklamowanie się dyscyplin. Po pierwsze, żeby mecze seniorskich drużyn obu klubów były ułożone w sposób, który pozwala kibicowi na odwiedzenie zarówno stadionu jak i hali. Druga sprawa to komunikaty na obu obiektach sportowych z informacją o najbliższych spotkaniach zespołów. Istotną kwestią jest także powrót do wspólnych barw, o co w dalszym ciągu będziemy zabiegać. Liczymy na godne reprezentowanie klubu przez wszystkich kibiców z miasta, wszelkich dyscyplin. Zobaczymy jak na ten pomysł zapatrzy się Stowarzyszenie Piłki Ręcznej. Jeśli chodzi o samą reklamę robioną przez nas to ważne jest nawiązanie współpracy z lokalnymi mediami, o czym była już mowa. Będzie to po prostu jeden nośnik informacji. Mamy również nadzieję, że obie strony internetowe Chrobrego cały czas będą funkcjonowały. Jest nawet pomysł, by jedna z tych witryn stała się serwisem oficjalnym klubu. Liczymy także na podpisanie jakiejś umowy choćby z Komunikacją Miejską. Dużą rolę w rozreklamowaniu spotkań widzimy także we współpracy ze Stowarzyszeniem Sympatyków Chrobrego Głogów.

Czy poprzedni Zarząd miał realny wpływ na to, co ma lub nie ma znaleźć się na remontowanym stadionie? Czy teraz z kolei istnieje możliwość jakichkolwiek zmian planów inwestycji?
– Jeśli chodzi o stary Zarząd, to dowiedziałem się, że takie propozycje zostały złożone. Naturalnie będę chciał sprawdzić jakiej treści one były i czy w ogóle zostały ujęte w planie budowania obiektów. Co do teraźniejszości to szczerze mówiąc wielkich zmian wprowadzić już nie można. W przeciwieństwie do tych drobnych, kosmetycznych poprawek i będziemy dążyli do tego, by przynajmniej one znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości. Mam nadzieję, że nam się to uda. Jeśli nie to będziemy starali się lobbować w mieście potrzebę zmian na stadionie. Głównie rzecz tyczy się podgrzewanej płyty czy jupiterów na obiekcie głównym.

Proszę rozwinąć temat ewentualnej współpracy z innymi klubami. Wiadomo, że były już pewne rozmowy…
– Jeszcze przed rundą rewanżową podpiszemy umowę o współpracy pomiędzy nami a KKS-em Kalisz. W planie jest także jeden z klubów zagranicznych, ale na ten temat nie chcę na razie szerzej się wypowiadać, ponieważ sprawy są dopiero w toku załatwiania. Nie ukrywamy, że będziemy myśleć o dobrych stosunkach z klubami lokalnymi. Mam tutaj na myśli przede wszystkim Zagłębie Lubin. Jest jedno „ale”. Ta współpraca musi opierać się na innych zasadach. Nie może być tak, że Chrobry wychowuje zawodników, by później za darmo posłać ich do Zagłębia. Zasady owej współpracy widzę na zasadzie coś konkretnego za coś konkretnego. Za dobrego zawodnika odpowiednia suma pieniędzy.

Kadencja trwa 4 lata. Są marzenia, są cele. My pragnęlibyśmy poznać te drugie, a więc możliwe do zrealizowania. Czego mamy życzyć?
– Głównie uporządkowania spraw finansowych. Abyśmy za 3 lata mogli powiedzieć, że dług w Chrobrym zmniejszył się przynajmniej o te 50 procent. To byłby wielki sukces finansowy. Od strony sportowej życzmy sobie, by za 3 lata grać już w nowej, reformowanej II lidze. Strona techniczna to stadion z podgrzewaną murawą w blasku jupiterów i kilkutysięczną publiką. Jest też strona polityczna – aby obecne władze nie zawiodły nie tylko kibiców, ale i całej społeczności głogowskiej. Jeśli głogowianom będzie żyło się lepiej to i sport w naszym mieście będzie stał na wyższym poziomie.

Dziękujemy za rozmowę.