Zagłębie pewnie zwycięża

Piłkarze Zagłębia Lubin nie dali rozwinąć skrzydeł Chrobremu. Przedstawiciel ekstraklasy wysoko pokonał głogowian na ich własnym terenie 5:1. Jedyny gol dla pomarańczowo-czarnych padł po kontrze, przy której podanie Konrada Kaczmarka z lewej strony celnie wykończył Łukasz Ochmański. W meczu zabrakło lekko kontuzjowanego Michała Bukraby. Nie zagrał i ostatecznie nie zagra dla Chrobrego Marko Janković.

Zagłębie przyjechało do Głogowa mocnym składem, więc nie mogło być niespodzianki, ani w wyniku, ani w obrazie gry. Lubinianie byli stroną dużo lepszą i mogli wygrać to spotkanie jeszcze wyżej. Jako pierwszy, w 18 minucie, trafił Kamil Wilczek, który przy dość biernej postawie rywali głową zamknął dośrodkowaną z prawej strony piłkę. Odpowiedź pomarańczowo-czarnych była jednak błyskawiczna. Nie minęły nawet dwie minuty, a świetnym podaniem obsłużył Łukasza Ochmańskiego Konrad Kaczmarek, przy którym byłemu napastnikowi Moto-Jelcza Oława nie pozostawało nic innego, jak tylko skierować gałę w światło bramki. Później równie groźnie ze strony gospodarzy już nie było. Parokrotnie udało się przesunąć w okolice pola karnego podopiecznych Marka Bajora, ale próbom dośrodkowania bądź uderzenia z dystansu brakowało wiele do ideału. Z drugiej jednak strony, goście także nie mieli z górki przy wyprowadzaniu swoich akcji.
Głogowianie kolejne trzy gole stracili po stałych fragmentach gry. Ten ostatni podkreślił dużo lepszą jakość po stronie przedstawiciela ekstraklasy, bo gracze Zagłębia tak wymienili się podaniami, że obrońcy Chrobrego całkowicie pogubili się w akcji.
– Gra się na tyle, na ile pozwala przeciwnik, a Zagłębie zdecydowanie postawiło nam bardzo trudne warunki, nie pozwalając rozwinąć skrzydeł – przyznał Krzysztof Kotlarski, na którego barkach, po odejściu Piotra Błauciaka, w znacznej mierze spoczywać będzie gra w obronie. – Niemniej jednak kilka razy wyszliśmy z fajnymi kontrami, chociaż zabrakło odwagi z przodu przy rozgrywaniu piłki jeden na jednego. Generalnie skupiliśmy się na poczynaniach w defensywie. Mieliśmy przesuwać się w strefie, co jeszcze nieco nam szwankuje, ale zanim wystartuje liga, mamy trochę czasu na korekty. To był bardzo pożyteczny sparing. Tak silni rywale najlepiej uwydatniają nasze braki, na podstawie takich spotkań uczymy się. W trzeciej lidze takich drużyn nie ma i na pewno będzie łatwiej.

Mecz z Zagłębiem pokazał więc głogowianom, że czeka ich jeszcze sporo pracy, ale ci czasu przecież nie marnują. Nadal trenują dwa razy dziennie, a taka intensywność zajęć na tym szczeblu ligowym nie jest spotykana.
– Taki system zajęć trwa już rok czasu, więc jesteśmy zaadaptowani do wysiłku. Trenujemy naprawdę bardzo ciężko i mam nadzieję, że to przyniesie efekt. Powinniśmy górować fizycznie nad innymi zespołami w lidze – dodaje K. Kotlarski

Skład Chrobrego na ligę krystalizuje się. Po zakończeniu sezonu trochę nieoczekiwanie doszło do dość poważnych zmian kadrowych, ale okres sporych przeobrażeń mamy już za sobą. Na pozyskaniu trójki graczy Zagłębia Lubin, grających w sobotnim sparingu Fryzowicza, Węski i Sypienia, ruchy transferowe w MZKS-ie powinny dobiec końca. Pozostaje mieć nadzieję, że drużyna dość szybko zacznie tworzyć jedno.
– Jesteśmy na etapie zgrywania się, choć, w porównaniu z zimą, gdzie rozegraliśmy 17 sparingów i był czas, aby wszystko na spokojnie poukładać, okres letni nie ułatwia zadania, a cały czas są jakieś rotacje, ktoś odchodzi, a ktoś przychodzi. Co prawda do tej pory nie rozegraliśmy ani jednego spotkania w tym samym ustawieniu, ale przed nami jeszcze dwa ostatnie sparingi, które z pewnością będą meczami rozgrywanymi typowo pod ligę z poświęceniem większej ilości czasu na zgranie się w formacjach – kończy rozmowę doświadczony obrońca MZKS-u.

W meczu z Zagłębiem między słupkami stanął tylko Łukasz Zaremba, choć ten miał mieć swojego następcę na 45 minut i miał nim być Marko Janković. Okazuje się jednak, że serbski goalkeeper w Chrobrym nie zagra. Mimo podpisanego wstępnie kontraktu, z zawodnikiem nie dogadano się we wszystkich kwestiach, co oznaczało rozstanie się obu stron.

31 lipca 2010, 16:00 – Głogów
Chrobry Głogów – Zagłębie Lubin 1:5 (1:3)
Ochmański 20 – Wilczek 18, Plizga 21, 55 (k), Woźniak 40, Traoré 74.
Chrobry (I połowa): Zaremba – Wolbaum, Kotlarski, Michalec, Sypień, Herbuś, Kononowicz, Żmijowski, Machaj M., Kaczmarek, Ochmański.
Chrobry (II połowa): Zaremba – Waszkowiak, Kałużny, Kotlarski (65 Michalec), Filbier, Hałambiec, Janik, Woźniak (85 Herbuś), Niedźwiedź, Fryzowicz, Węska.
Widzów: 400.