Zakończyli zajęcia, wiosna bez Igora Bikanova

W piątek piłkarze Chrobrego Głogów spotkali się po raz ostatni w tym roku na zajęciach. W tym tygodniu grupa zbierała się tylko dwukrotnie. We wtorek pomarańczowo-czarni mieli przeprowadzone badania wydolnościowe z dr Bartoszem Ochmanem, za kolei dziś, za zakończenie, krótszy trening na płycie ze sztuczną nawierzchnią. Nie znaczy to jednak, że zawodnicy MZKS-u mają przed sobą półtora miesiąca laby. Nic bardziej mylnego. Każdy z nich indywidualnie musi przepracować ten okres z wykorzystaniem sport testera. Dzięki ostatnim badaniom wiedzą m.in. to, jakim tętnem mają dokładnie biegać.
W piątkowych zajęciach udziału nie wziął Igor Bikanov. Ukraiński napastnik z klubem był związany co prawda do końca sezonu, ale wiosną w Chrobrym ma już nie zagrać. Nie mógł odnaleźć się w I-ligowej Flocie Świnoujście, w Chrobrym oczekiwania w stosunku do niego, nie tylko te trenera czy zarządu, także były znacznie większe. Nie idzie mu w tej naszej polskiej lidze. 22-letni, rosły zawodnik powrócił więc do swojego rodzinnego kraju i pozostaje mu życzyć powodzenia w dalszej karierze.
A głogowska drużyna okres przygotowawczy ma rozpocząć w poniedziałek 11 stycznia. W grę wchodzą dwa treningi dziennie, nie tylko na płycie, ale także siłowni i w parku. Część sparingów jest już dograna. W Głogowie zobaczymy m.in. I-ligową Wartę Poznań. Na ten temat i kilka innych więcej w podsumowaniu rundy z trenerem Chrobrego Januszem Kubotem, z którym rozmowę zaprezentujemy na dniach.


Pochodzący z ukraińskiego Charkowa 22-letni Igor Bikanov trafił do Chrobrego w lipcu 2009, mając za sobą grę dla I-ligowej Floty Świnoujście. Zagrał w 12 ligowych meczach MZKS-u, w tym w ośmiu w pełnym wymiarze czasowym, zdobywając przy tym trzy gole. Przedniej urody był jeden z nich, gdy pokonał bramkarza Dozametu Nowa Sól pięknym uderzeniem z ok. 30 metrów w samo okienko. Przez część rundy zmagał się z kontuzją.