Zapowiedź: Chrobry Głogów – Dozamet Nowa Sól

Już w najbliższą sobotę, 4. czerwca o godz. 17:00 na stadionie przy Wita Stwosza odbędzie się pojedynek z nowosolską jedenastką – pojedynek interesujący w kilku aspektach.

Z niedowierzaniem patrzymy na to, co dzieje się w ostatnich kilku tygodniach. Od meczu z Promieniem, Chrobry przechodzi istną metamorfozę, po kolei łupiąc wyżej notowanych od siebie rywali. W ostatniej kolejce byliśmy sprawcami największej niespodzianki wywożąc z Katowic komplet punktów, dzięki czemu znacznie oddaliliśmy się od strefy spadkowej. Ba! Drużyna, nad którą jeszcze nie tak dawno wisiało widmo mało ciekawego (żeby nie powiedzieć katastrofalnego) finiszu, w dalszym ciągu osiągnąć może przedsezonowe założenia trenera Kujawy oraz zarządu, czyli miejsce w pierwszej piątce! Od wysokiej, 5-tej lokaty dzieli nas ledwo liczba trzech oczek. Postawę drużyny dokładnie, na spokojnie ocenimy dopiero po zakończeniu bieżącego sezonu, ale już teraz nie można się nie dziwić całemu „zamieszaniu”, bo właśnie w ten sposób nazwać trzeba huśtawkę nastrojów, którą serwują nam piłkarze.
150-ciu kibiców pomarańczowo-czarnych, sympatyczna atmosfera, a po drugiej stronie padający deszcz i blamaż na boisku (3-5) w wykonaniu naszych skórokopaczy – tak wyglądał mecz z 30. października 2004r. w Nowej Soli. Mecz, który m.in. ze względu na wynik, niestety, pozostanie w naszej pamięci. Bynajmniej do soboty, bo miejsce i czas na rewanż są idealne…
Wiosenny dorobek Dozametu (12. pozycja w tabeli, 5 punktów straty do Chrobrego) przedstawia się następująco: 4 zwycięstwa (jedno wyjazdowe z Motobi), 2 remisy (punkt w Opolu) i 6 porażek. Bilans imponujący nie jest, ale już z początku sezonu wiadome było, iż klub z Nowej Soli za priorytet obrał sobie walkę o utrzymanie. Z takimi drużynami gra się najtrudniej, bo Ci znając powagę sytuacji (nie wiadomo ile poleci zespołów) twardo walczą o każdy centymetr boiska. Ale czy jest teraz w Głogowie osoba, która nie wierzyłaby w komplet oczek naszej jedenastki? Chyba nie… Już od trzech ligowych spotkań za każdym razem nasi rywale 3-krotnie musieli wyjmować piłkę z bramki. W sobotę liczymy na więcej. Jak to mówią, apetyt rośnie w miarę jedzenia…
Kibice Dozametu, no cóż… Jeszcze nigdy nie mieliśmy okazji widzieć ich w głogowskim sektorze dla gości. Czy w sobotę byłoby inaczej? Czy może wiosenna passa zer wyjazdowych zostałaby przez nich podtrzymana? Szkoda, że pytania te pozostaną bez odpowiedzi. Szkoda kolejnego ciekawego po Polonii Bytom meczu. Reasumując te „żale” – szkoda, że w głogowskiej policji mamy samych świrów.
Życzymy Nowosolanom utrzymania.
Początek spotkania – godz. 17:00.